Reklama

Na Pałukach kwitła agentura - spotkanie z dr Adamem Węsierskim

Na zaproszenie Stowarzyszenia Sympatyków Gąsawy we wtorkowy wieczór w Centrum Kultury Stodoła gościł historyk, autor kilkudziesięciu książek oraz setek artykułów doktor Adam Węsierski. Prowadzone przez niego badania od wielu lat demaskują działalności organów komunistycznego aparatu bezpieczeństwa i sieci agenturalno-informacyjnej na Pomorzu i Kujawach w latach 1945-1989. Spora część opracowanego do tej pory materiału (zdaje się on nie mieć końca), dotyczy również Pałuk.

Dr Adam Węsierski przyjechał do Gąsawy promować swoje książki, zwłaszcza najnowsze tomy Toksycznej agentury (VII i VIII) oraz Sensacje i sekrety Pomorza, Kujaw i Pałuk w latach 1945-1990. Rozdziały poświęcone osobom współpracującym z bezpieką w powiecie żnińskim znajdują się także w jego wcześniejszych publikacjach - zachęcał, aby sięgnąć również do nich. 

Na podstawie przygotowanej prezentacji zatytułowanej Zakazana historia. Sieć agenturalno-informacyjna na Pałukach w czasach stalinowskich prelegent rozpoczął od usystematyzowania wiedzy przybyłych na spotkanie. Opowiedział pokrótce jak wyglądał proces werbunku tajnych współpracowników, określanych mianem agentów, konfidentów, kapusi, donosicieli czy - jak kto woli - szpicli oraz jakie motywy wykorzystywano, żeby zrobić to skutecznie. Wyjaśnił czym różnił się zwerbowany do współpracy tajny współpracownik - TW od osobowego źródła informacji - OZI, zapoznał z kategoriami agentur, a także przybliżył statystyki dotyczące powiatu żnińskiego - po szczegóły odesłał do swoich publikacji. Wyliczał też jakie dane i ciekawostki znajdowały się w tajnych teczkach bezpieki, prowadzonych w sposób niezwykle szczegółowy i skrupulatny.

Reklama

Podobnych zagadnień oraz autentycznych historii z czasów stalinowskich i nie tylko, którymi Adam Węsierski zaciekawił słuchaczy, pojawiło się znacznie więcej. Wśród ich również te dotyczące płci pięknej, która zadziwiająco efektownie współpracowała z aparatem bezpieczeństwa. Zdarzało się, że żony pisały donosy na własnych mężów. 

- W przestrzeni publicznej mówi się, że wiele dokumentów zostało zniszczonych przez bezpiekę. Jest to prawda i fakt. Jak to się ma do powiatu żnińskiego? Jeżeli chodzi o odkrycie tożsamości - jestem w stanie mimo zniszczeń dokonać tego w 100%. W jaki sposób? Bardzo prosty. Teczka pracy, teczka personalna nie były jedynymi dokumentami, na podstawie których można dokonać rekonstrukcji tożsamości danego informatora, rezydenta czy agenta. Są też inne dokumenty. Jednym z podstawowych, niedocenianym przez historyków, są dzienniki rejestracyjne agentury, które zachowały się w 100% - podkreślił dr Adam Węsierski. Innym sposobem może być dotarcie do protokołów zniszczeń, w których zawierano najważniejsze dane personale. 

Reklama

Po zakończonej prelekcji autor książek zachęcał do zadawania mu pytań oraz dzielenia własnymi refleksjami. Korzystając z okazji prezes Stowarzyszenia Sympatyków Gąsawy Mariusz Kazik zauważył, że w raportach Urzędu Bezpieczeństwa z roku 1949 i 1950, które miał okazję czytać, przodowały Zakłady Mięsne w Janowcu Wlkp. - Były w każdym raporcie. Agentura u was kwitła - mówił zwracając się zwłaszcza do uczestniczącego w spotkaniu burmistrza Janowca Wlkp., jego zastępcy oraz przewodniczącej Rady Miejskiej. - Już w 49. roku raporty wskazują, że trzeba skierować swoich ludzi do muzeum w Biskupinie, bo tam przyjeżdżają osoby z zagranicy. Spółdzielnia w Biskupinie, spółdzielnia w Gogółkowie i każdy zakład pracy już wtedy miał ich minimum dwóch albo trzech - kontynuował Mariusz Kazik. Kilkukrotnie wspominał też o braciach Hądzlik, którzy byli niezwykle ważnymi postaciami dla regionu tamtych czasów. 

O przypadku swojego ojca Antoniego Szablewskiego opowiedział Jan Szablewski - jeden z mieszkańców gminy Gąsawa. - Na temat prześladowań mojego ojca mam z IPN-u wielki stos dokumentów. Są tam protokoły przesłuchań - siedział długo na Młyńskiej w Poznaniu. Czytania jest bardzo dużo. Są tam również bardzo dramatyczne relacje - zdradził. Dr Adam Węsierski wyraził chęć nawiązania współpracy przy opracowywaniu tych materiałów. 

Reklama

Prezes Stowarzyszenia Sympatyków Gąsawy zapowiedział, że cykl spotkań o zabarwieniu historycznym będzie kontynuowany. Niewykluczone, że już w grudniu w Gąsawie zagości prokurator Andrzej Witkowski - kilkukrotnie prowadził śledztwo dotyczące śmieci ks. Jerzego Popiełuszki, natomiast w styczniu zaprosi na Pałuki Bogdana Rymanowskiego - jednego  z najbardziej cenionych polskich dziennikarzy oraz autora poczytnych książek.

Justyna Kulpińska

Miejsce zdarzenia mapa Pałuki Żnin
Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 08/10/2025 13:45
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości