Wiosną przyszłego roku budynki mieszkalne i użyteczności publicznej zlokalizowane wokół dawnej cukrowni w Żninie przestaną być ogrzewane przez starą kotłownię wybudowaną w latach osiemdziesiątych na wniosek ówczesnych decydentów branży cukrowniczej. Kilkadziesiąt rodzin zostanie bez ciepła w mieszkaniach i bez ciepłej wody. Ratunkiem dla nich mają być gazowe instalacje grzewcze.
Krajowa Spółka Cukrowa zapowiedziała w pismach do wspólnot mieszkaniowych, że tylko do końca kwietnia przyszłego roku będzie produkować ciepło w starej kotłowni, która działa na tzw. osiedlu cukrowniczym w Żninie. W związku z tą zapowiedzią kilkadziesiąt rodzin, które mieszkają łącznie w 8 budynkach (dziewiąty obiekt ogrzewany przez starą kotłownię węglową to biurowiec cukrowni) bardzo się zaniepokoiło o swoją przyszłość. Budynki kilku i kilkunastomieszkaniowe, które tworzą to osiedle na terenach KSC i wzdłuż ul. Klemensa Janickiego, nie posiadają bowiem w tej chwili indywidualnych kotłowni. Przed kilkudziesięcioma laty - jak opowiada Jan Ziółkowski, emerytowany spawacz, a w tamtych latach czasami też palacz w starej kotłowni węglowej - mieszkania miały indywidualne piece gazowe. Zbiorcza kotłownia, która działa do teraz, powstała ponad 20 lat temu.
- Od tamtych lat nic tam nie zrobiono, żeby zmodernizować i odrestaurować to wszystko. Jest to stare i nie ma chętnych na wykup. Nawet my byśmy to wykupili albo wydzierżawili jako wspólnoty mieszkaniowe, gdyby to było nowoczesne. Poza tym co z tego, że wydzierżawilibyśmy czy wykupili samą kotłownię, jak wszystkie rury przesyłowe ciepła nadal należałyby do KSC? Zresztą nawet nasz Zakład Energetyki Cieplnej jakiś czas temu interesował się tą kotłownią cukrowniczą. Byli tutaj, chodzili, oglądali, ale nie zdecydowali się wchodzić w ten interes, widząc, że to niewiele warte. Można by też pomyśleć o kotłowniach przy każdym bloku, ale znowu trzeba by zatrudniać palaczy, więc koszty by wzrosły. Ciężka sprawa - dzieli się z nami Jan Ziółkowski. Wraz z żoną Jadwigą od 12 lat mieszka w budynku nr 9 na ul. Klemensa Janickiego. Na osiedlu cukrowniczym w Żninie mieszkają łącznie od 41 lat. Większość tego czasu spędzili bowiem w sąsiednim budynku nr 7. Pani Jadwiga dodaje, że straty na przesyle ciepła na osiedlu są dość istotne. To się przekłada na opłaty. Państwo Ziółkowscy zajmują teraz wykupione przez siebie kilka tat temu mieszkanie o powierzchni 41 m2. Miesięczny czynsz wynosi 309 zł , w tym za ciepło płacą 136,61 zł. Oznacza to 3,34 zł za 1 m2 powierzchni mieszkaniowej. Kilkanaście metrów dalej stoi budynek nr 7. Tam stawka za ciepło wynosi już 4,94 zł za 1 m2. Co więcej, jeszcze w zeszłym roku wynosiła ona 6,30 zł/1m2. Powód obniżki stawki jest taki, że wspólnota zainstalowała nowe drzwi do klatki schodowej, a przede wszystkim zostało zlikwidowane ogrzewanie pomieszczenia wspólnej suszarni. Wcześniej, gdy suszarnia była ogrzewana, bardzo rosły koszty, stąd stawka za 1 m2 ogrzewanej powierzchni płacona przez mieszkańców była dużo wyższa, niż teraz.
Mieszkańcy wspólnot chcieliby zebrania, na którym przedyskutowane zostałyby możliwe opcje na przyszłość. Chcą wybrać którąś z nich odpowiednio wcześnie, zanim KSC przestanie produkować ciepło w starej kotłowni. - Nie chcielibyśmy mieć takich trosk, jak teraz ci ludzie na osiedlu w Cerekwicy, gdy dotychczasowa kotłownia przestała im grzać, a nowych jeszcze nie mieli wybudowanych, mimo że już dawno zaczął się sezon grzewczy. Powinni wszyscy mieszkańcy oraz burmistrz, pan Chodkiewicz z „Epoki” i zarządca, czyli pan Krzysztof Jóźwiak, spotkać się i omówić, co dalej - dzielą się z nami Jadwiga i Jan Ziółkowscy.
Z budynków użyteczności publicznej przedtem ogrzewane przez starą kotłownię cukrowniczą było Przedszkole Miejskie nr 2 oraz przychodnia Niepublicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej Epoka. Teraz tylko ośrodek zdrowia korzysta jeszcze, obok budynków mieszkaniowych i biurowca cukrowni, z ciepła produkowanego przez około trzydziestoletnią kotłownię zbiorczą. W przedszkolu gmina Żnin wcześniej założyła instalację gazową.
Obecnie większość mieszkań na osiedlu jest wykupionych. 7 lokali nadal należy do gminy Żnin. Jak powiedział nam burmistrz Leszek Jakubowski, oznacza to, że gmina jest formalnie członkiem każdej ze wspólnot i tym samym w interesie gminy jest opracowanie strategii na przyszłość, jeśli chodzi o ogrzewanie.
Piotr Horka, radny gminy Żnin, który w przeszłości był związany z osiedlem cukrowniczym, powiedział nam, że obecnie KSC użytkuje w Żninie dwa duże magazyny o powierzchni 7.000 m2. Przechowywany jest tam cukier, który wymaga utrzymywania w magazynie odpowiedniej temperatury i wilgotności, co gwarantuje obecnie nadal działająca kotłownia. Jednak w przyszłym roku KSC zamierza opróżnić te magazyny i zaprzestać grzania. Mieszkańcy otrzymali wypowiedzenia z końcem kwietnia. Zarówno Piotr Horka, jak i Piotr Chodkiewicz, szef Epoki, przypominają, że już w poprzednich latach KSC zapowiadała wyłączenie starej kotłowni, ale wskutek rozmów z władzami miasta i wspólnotami doszło do przedłużenia terminu tego grzania. Jednak to się nieuchronnie skończy, najprawdopodobniej właśnie najbliższej wiosny.
Krzysztof Jóźwiak, zarządca wspólnot mieszkaniowych na osiedlu cukrowniczym, jak przekazał nam włodarz Żnina, zaproponował pójście w kierunku ogrzewania gazowego poszczególnych budynków. Cały teren jest objęty siecią gazową, co ułatwia sprawę. Należy brać też pod uwagę, że indywidualne ogrzewanie mieszkań w tych budynkach byłoby trudne do zrealizowania ze względów technicznych, gdyż budynki nie mają takiej ilości przewodów kominowych.
Burmistrz był przygotowany na wizytę przedstawicieli KSC w jego biurze w ostatni wtorek. Chciał dyskutować o przyszłości systemu grzewczego na osiedlu wokół byłej cukrowni. - Przedstawiciele spółki cukrowej nie przyjechali. Co do nieruchomości, które spółka próbuje w naszym mieście zbyć, to wiadomo, że się to do tej pory im nie udało. Przetargi na sprzedaż obiektów w Żninie nie przyniosły jak dotąd efektu - powiedział Leszek Jakubowski.
- To jest 35 hektarów gruntów i około 800.000 zł opłat z tytułu podatku, którymi spółka rocznie zasila budżet naszej gminy - wyliczał Piotr Horka.
Burmistrz przekazał nam, że zaproponuje spotkania ze wspólnotami mieszkaniowymi, jako że jest reprezentantem członka każdej z tych wspólnot, czyli gminy. Kierunek zaproponowany przez zarządcę - ogrzewanie gazowe ma dotyczyć dawnego hotelu i budynków mieszkaniowych, a to, jak będzie ogrzewany biurowiec, to już problem Krajowej Spółki Cukrowej. Zainwestować w nowe ogrzewanie gazowe będą musiały wspólnoty mieszkaniowe. Prawdopodobnie będą one musiały zaciągnąć pożyczki na zrealizowanie tych inwestycji.
Również budynek przychodni, w którego części znajdują się mieszkania, pójdzie w kierunku ogrzewania gazowego. Zgadza się z tym członek wspólnoty, dyrektor NZOZ Piotr Chodkiewicz. Jeden system grzewczy będzie służył zarówno placówce służby zdrowia, jak i zasiedlającym lokale mieszkaniowe w tym budynku.
Burmistrz Żnina na koniec wyraził nadzieję, że do wizyty przedstawicieli KSC w Żninie jednak w najbliższym czasie dojdzie.
Karol Gapiński
Pałuki nr 1084 (47/2012)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze