Na metr kwadratowy przez około pół godziny spadło 50 litrów wody. To tyle co przez bardzo mokry miesiąc. Ale nie deszcz, tylko wiatr siał największe spustoszenie. Po burzy, która nad gminą Szubin przeszła w nocy z 11 na 12 sierpnia, okazało się, że najbardziej zostało poszkodowane Królikowo.
Tadeusz Żmidziński z Królikowa pokazuje zniszczenia jakie dotknęły jego gospodarstwo. Wiatr zdmuchnął dach budynku gospodarczego, w którym były świnie. fot. Remigiusz Konieczka ZNISZCZONE BUDYNKI, ZALANE SALE SZKOŁY
Sołtys Królikowa Elżbieta Katafiasz powiedziała, że nie ma domu, który wyszedł bez szwanku. U niej samej uszkodzeniu uległo kilka budynków gospodarczych, z których wiatr zerwał dachy. Zalało salę biesiadną, woda wylewała się ze stawu na pola wraz z narybkiem. Dom mieszkalny uratował płot, na którym zatrzymały się baloty słomy.
Wichura uszkodziła dach na budynku Szkoły Podstawowej w Królikowie, zalało kilka sal, które były już gotowe do nowego roku szkolnego. W sobotę po południu dach zabezpieczali strażacy z Grudziądza. Na każdej ulicy widać było domy i budynki z uszkodzonymi dachami. Najbardziej widoczne było to na ul. Turzyńskiej.
Mieszkaniec Królikowa Tadeusz Żmidziński pokazał nam pomieszczenie gospodarcze, z którego wiatr zsunął dach. W budynku rolnik trzymał świnie, które rano brodziły w wodzie. Na podwórku porozrzucane resztki eternitu z dachu. I tak można byłoby opisywać każde gospodarstwo w Królikowie. Wiatr przewrócił nawet komin dawnej gorzelni. Na sobotę zaplanowano otwarcie siłowni zewnętrznej, które zostało odwołane. Siłownia została, ale park za siłownią został zdemolowany przez nawałnicę.
TUNEL ZAMIAST DROGI
W Dąbrówce Słupskiej drzewo uszkodziło dom mieszkalny. Drzewa z lasu między Dąbrówką a Królikowem zatarasowały drogę powiatową. Kiedy została udrożniona, to przypominała tunel. Kukurydzę położył wiatr na pola. Las w Grzecznej Pannie przedstawia dramatyczny widok. Drzewa połamane jak zapałki. Tak samo w Kowalewie.
Konary i pnie, łamiąc się pod naporem wiatru, przygniatały i zrywały linie energetyczne i telefoniczne. Pod ich naporem wyginały się słupy. W Słupach drzewa uszkodziły między innymi kościół. Konary zablokowały drogi, pozrywały linie energetyczne. Uszkodzeniu uległ też dach kościoła w Ciężkowie, ale nie tylko. Kilka budynków mieszkalnych również ucierpiało i strażacy musieli łatać dachy.
Drzewa w lesie w Kowalewie połamane jak zapałki fot. Remigiusz Konieczka SZTAB KRYZYSOWY
W szubińskim ratuszu feralnej nocy, około 22:30 zebrał się Gminny Zespół Zarządzania Kryzysowego pod kierunkiem Katarzyny Błoch-Kitkowskiej. Pierwszą rzeczą, jaką musiał zrobić, było umieszczanie w bezpiecznym miejscu mieszkańców jednego z budynków w Starym Jarużynie.
W czasie nawałnicy i kilka dni po niej burmistrza Szubina Artura Michalaka nie było na miejscu. Przebywał poza granicami kraju. Pierwsze informacje o nawałnicy i jej tragicznych skutkach otrzymał w sobotę rano. Jak powiedział burmistrz, powrót nie był możliwy i dlatego do wczoraj nad wszystkim czuwała zastępca burmistrza Krystyna Sichel i zespół zarządzania kryzysowego.
SZUKANIE DACHU NAD GŁOWĄ
Jak podaje Urząd Miejski w Szubinie, w sumie zostało uszkodzonych 229 budynków mieszkalnych. Między innymi budynek wielorodzinny w Starym Jarużynie. Ośmiu osobom trzeba było znaleźć bezpieczny dach nad głową.
- Kilka rodzin zamieszkało tymczasowo u krewnych, dwie ulokowaliśmy w jednym z szubińskich hoteli. Wszystkie te osoby wróciły już do swoich domów - informuje Krystyna Sichel. - W dniu dzisiejszym dokonując przeglądu budynków o znacznych rozmiarach szkód, pod kątem ewentualnego wyłączenia z użytkowania, powiatowi inspektorzy budowlani i oddelegowani pracownicy Urzędu Miejskiego w Szubinie, zdecydowali o wyłączeniu jednego mieszkania z użytkowania, jedna rodzina opuściła budynek.
Andrzej Niedbała, inspektor w Powiatowym Inspektoracie Nadzoru Budowlanego w Nakle poinformował, że inspektorzy od soboty przez 12 godzin na dobę kontrolują budynki pod względem dalszego użytkowania. - Robimy, co możemy. Sukcesywnie kontrolujemy tymi siłami, jakimi dysponujemy. Otrzymaliśmy wsparcie od wojewody. Na tę chwilę nie mogę powiedzieć, gdzie dokładnie były wyłączenia budynków z użytkowania na terenie gminy Szubin, ale były. Sytuacja cały czas się zmienia, bo cały czas kontrolujemy. Na tę chwilę [wczoraj - przyp. rk] odnotowaliśmy sześć wyłączeń, głownie budynków inwentarskich i jedno chyba budynku mieszkalnego. To tyle, co na tę chwilę mogę powiedzieć - mówi Andrzej Niedbała.
Szubiński ratusz poinformował, że do wojewody, według stanu na 13 sierpnia, zostało zgłoszonych 156 uszkodzonych budynków niemieszkalnych. W mieniu komunalnym odnotowano dziesięć. Największemu zniszczeniu uległ wspomniany budynek szkolny w Królikowie, a także świetlice wiejskie w Samoklęskach Małych i w Szaradowie. W Samoklęskach Dużych dewastacji uległ park przy pałacu. Uszkodzony został dach dawnej szkoły w Niedźwiadach i dom prywatny.
Strażacy z Grudziądza zabezpieczają dach Szkoły Podstawowej w Królikowie fot. Remigiusz Konieczka ZŁAMANE DRZEWA I SERCA LEŚNIKÓW
W samym Szubinie ucierpiała lipa Jadwiga z 1620 r., która jest pomnikiem przyrody. Gałęzie zablokowały przesmyk między ulicami Kcyńską a Ogrodową. Drzewa zatarasowały ul. Leśną. Wiatr powalił drzewa w parku przy ul. Nakielskiej.
Ze względu na ogromne zagrożenie dla życia i zdrowia mieszkańców prosimy nie odwiedzać lasów na terenie gminy Szubin, m.in. lasku „Wesółka“, parku w Królikowie, lasu gminnego przy ul. Leśnej w Szubinie, lasów gminnych na terenach sołeckich.
W dalszym ciągu można odzyskiwać drewno w ramach uprzątania skutków anomalii pogodowych i zabierać do palenia na zimę, pod warunkiem, że jest to drewno przy drogach gminnych lub powiatowych - pisze Urząd Miejski w Szubinie. Ten fakt trzeba jednak zgłosić w ratuszu.
Nadleśniczy Nadleśnictwa Szubin Grzegorz Gust powiedział, że w nadleśnictwie Szubin w ciągu 40 minut całkowite szkody w drzewostanie odnotowano na 2.000 ha. Uszkodzonych jest 200.000 m3 drewna. Jest to ogromna skala. Nadleśnictwo Szubin w ciągu roku pozyskuje 120.000 m3 drewna. Te zniszczenia to półtoraroczne pozyskanie. Najbardziej ucierpiały leśnictwa: Wieszki, Nakło, Grzeczna Panna, Ustronie, Studzienki, Tupadły. Duże szkody w drzewostanie odnotowano też w lasach między Szubinem a Łabiszynem.
- Dla ludzi, którzy w lasach pracują i z lasami są związani, to ogromny żal. Kilkadziesiąt lat pracy zostało zniszczone. Dla nas to zawodowa tragedia - przyznał nadleśniczy.
Nadleśnictwo Szubin wydało całkowity zakaz wstępu do lasów, ponieważ drzewa są połamane, konary wiszą nad drogami i istnieje realne niebezpieczeństwu, że mogą spaść i kogoś zranić.
Grzegorz Gust podkreśla, że w przeciwieństwie do samorządów, drewno nadleśnictwa, powalone nawet na teren prywatny, pozostaje własnością Skarbu Państwa i nie można samowolnie go zabierać. Nadleśnictwo pozwala na wycinkę, ale nie na zabranie. Nadleśnictwo będzie sukcesywnie sprzątać powalony drzewostan. Na początku będą udrażniane drogi, a potem lasy. Nadleśniczy szacuje, że sprzątanie po tej tragedii w najbardziej poszkodowanych leśnictwach może potrwać rok.
Świerki zatarasowały przejazd na ul. Leśnej w Szubinie. Ulica została udrożniona. fot. Remigiusz Konieczka BEZ PRĄDU I WODY
- Mieszkańcy 37 sołectw zostali bez prądu, w wyniku czego spadało ciśnienie wody i do niektórych domostw przestała dopływać woda - mówi Krystyna Sichel.
Zastępca burmistrza Szubina dodaje, że Komunalne Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji w sobotnie popołudnie przywróciło dostawy wody do wszystkich swoich klientów. Mieszkańcy gminy, którzy korzystają z własnych ujęć wody, mogą zgłaszać się do KPWiK przy ul. Powstańców Wielkopolskich, po 1.000-litrowe zbiorniki z wodą pitną, ale transport trzeba zabezpieczyć sobie we własnym zakresie.
- Największe utrudnienia, z jakimi się borykają mieszkańcy, wynikają z braku energii elektrycznej - przyznaje wiceburmistrz Szubina. - Do dnia dzisiejszego [poniedziałek, 14 sierpnia - przyp. rk] jeszcze kilka miejscowości jest pozbawionych prądu. Gminny Zespół Zarządzania Kryzysowego jest aktualnie w posiadaniu 8 agregatów prądotwórczych, które są udostępniane bezpłatnie głównie rolnikom do dojenia krów i schładzania mleka. Jeden agregat jest mobilny i objeżdża wioski, aby nie dopuścić do dalszych strat. Mamy również na stanie plandeki zabezpieczające przed deszczem. Ponieważ mieszkańcy w dalszym ciągu zgłaszają szkody, w centrum obsługi klientów UM w Szubinie Gminny Zespół Zarządzania Kryzysowego pełni dyżur, pod numerami telefonu: 52-391-07-00 i 601-400-131. Pogotowie energetyczne, gdzie na bieżąco udzielana jest informacja o usuwaniu awarii, dostępne jest pod numerem 991 i jeżeli ktoś chce zadać pytanie, powinien czekać na zgłoszenie dyspozytora.
W usuwanie strat na terenie gminy Szubin zaangażowanych zostało wiele służb, łącznie z Wojewódzkim, Powiatowym i Gminnym Centrum Zarządzania Kryzysowego. - Strażacy Ochotniczych Straży Pożarnych pracują na zmiany, pracownicy Urzędu pełnią dyżury, pracownicy gospodarczy pracują codziennie po 8 godzin i sami mieszkańcy bardzo dużo pomagają. Dzięki zaangażowaniu mieszkańców, sołtysów, strażaków i pracowników Urzędu Miejskiego udało się do końca wczorajszego dnia [niedziela, 13 sierpnia - przyp. rk] wszystkie drogi udrożnić.
W tym artykule nie sposób pominąć strażaków Państwowej Straży Pożarnej. Jak w piątek, około 21:00 zadzwonił pierwszy telefon ze zgłoszeniem dotyczącym nawałnicy, tak przez kilka następnych dni strażacy non stop byli w terenie. Tylko w nocy nie prowadzili działań. Brali udział w akcjach polegających na udrażnianiu dróg, łataniu uszkodzonych dachów, dostarczaniu wody do gospodarstw rolnych, wycinaniu uszkodzonych konarów, dowożeniu agregatów, zabezpieczaniu linii telefonicznych i wysokiego napięcia. Szubińskim strażakom pomagali ich koledzy z Chodzieży i Grudziądza, którzy przyjechali z podnośnikiem, a także strażacy z jednostek OSP z powiatu rypińskiego.
- Nikt nie ma nawet czasu policzyć, ile tych wyjazdów było - usłyszeliśmy w poniedziałek w dyspozytorni JRG w Szubinie.
Również Enea sukcesywnie przywraca energię w gospodarstwach domowych. Wczoraj o 1200 bez prądu było jeszcze 3.200 odbiorców w całym rejonie dystrybucji Nakło, który swym zasięgiem obejmuje cały powiat nakielski, znaczną część powiatu sępoleńskiego i gminę Koronowo. W kulminacyjnym momencie energii było pozbawionych prawie 45.000 odbiorców.
SZACOWANIE STRAT
14 sierpnia gmina Szubin złożyła do wojewody wniosek o powołanie komisji do spraw szacowania strat w wyniku nawałnicy. Wczoraj burmistrz Szubina wydał zarządzenia powołujące dwa zespoły do spraw szacowania strat w gospodarstwach domowych. Trzecia komisja będzie szacować straty w rolnictwie. Będzie to komisja, która szacuje straty przy okazji nieszczęść, jakie dotykają rolników (wymarznięcia, zalania, gradobicia). Wszystkie komisje już dziś mogą rozpocząć prace.
Dyrektor Miejsko-Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Szubinie Renata Michalak poinformowała, że przyjmowane są wnioski o udzielenie dotacji. Po przeprowadzonej wycenie takim osobom przysługiwać będzie pomoc do 6.000 zł (może to być mniejsza kwota), a jeżeli koszt po ocenie będzie wyższy niż 6.000 zł, to takiej osobie będzie przysługiwała pomoc do 20.000 zł, ale wypłata będzie pomniejszona o sumę wypłaconą wcześniej.
Cały czas do Urzędu Miejskiego w Szubinie napływają zgłoszenia o uszkodzonych budynkach. - Właśnie przed chwilą otrzymaliśmy informacje o dwóch budynkach i na cito organizowałam inspektorów nadzoru budowlanego do domów w Godzimierzu i Ciężkowie - mówi Katarzyna Błoch-Kitkowska.
Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 1331 (33/2017)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze