Reklama

Najstarszej aptece w mieście grozi zamknięcie

Po ponad półtora wieku istnienia apteka na rynku w Barcinie miałaby zostać zamknięta. Na drzwiach wywieszona została nawet informacja, że zamknięta zostanie i to szybko, bo już 13 stycznia. Ustaliliśmy, że właściciel rzeczywiście zakłada taki scenariusz, ale nie traci nadziei, że apteka będzie jeszcze działała.

Do historii może przejść najstarsza w Barcinie apteka, której renomę w XX w. zbudował najsłynniejszy farmaceuta w dziejach tego miasta, Maksymilian Chirek. Apteka mieści się na rynku starego Barcina w pierzei północnej. Na drzwiach apteki właśnie pojawiła się informacja, iż placówka ta zostanie zamknięta 13 stycznia 2022 r. Zgłaszać się w celu realizacji recept można jeszcze do 10 stycznia.

W Acta Medica Premisliensia t. XXV w 2002 r. w Przemyślu ukazała się monografia autorstwa badacza dziejów aptekarstwa, Aleksandra Drygasa, dotycząca apteki w Barcinie. Z Andrzejem Drygasem spotkaliśmy się w 2011 r i wtedy na naszych łamach ukazał się artykuł o historii apteki na rynku w Barcinie oraz Maksymilianie Chirku (ur. w 1897 r. na Kociewiu, zm. w 1986 r. w Barcinie). Od połowy lat trzydziestych aż do śmierci kierował on jedyną wówczas w mieście placówką farmaceutyczną.

Reklama

Maksymilian Chirek studiował na Oddziale Farmaceutycznym Uniwersytetu Poznańskiego. Oddział ten wchodził w skład Wydziału Matematyczno-Przyrodniczego. Następnie studia kontynuował na Uniwersytecie Stefana Batorego w Wilnie. Już na początku Maksymilian Chirek zaprzyjaźnił się z innymi studentami. Owe znajomości przetrwały po zakończeniu nauki i były ważne także dla późniejszych losów Maksymiliana Chirka. Wśród tych przyjaciół był m.in. Piotr Pawłowski, który osiadł w Łabiszynie i sondował sytuację na rynku farmaceutycznym w latach trzydziestych na Pałukach. Dowiedział się, że wdowa po niemieckim aptekarzu w Barcinie ma problem z prowadzeniem tamtejszej placówki. Zarekomendował więc jej swego kolegę ze studiów, Maksymiliana Chirka.

Początek apteki w Barcinie sięga drugiej połowy XIX w. Koncesję realną na uruchomienie apteki w tym miasteczku otrzymał 17 czerwca 1868 r. niemiecki farmaceuta Ferdynand Otton Hardt. W tamtych latach i wcześniej apteka w Barcinie pełniła również funkcję poczty. Do dzisiaj w jej podwórzu znajdują się pomieszczenia gospodarcze, które kiedyś były stajniami dla koni. Dyliżans pocztowy miał tutaj punkt zmiany zaprzęgu. W budynku apteki było też pomieszczenie, w którym pocztowcy mogli spocząć i posilić się w przerwie w podróży służbowej.

Reklama

 

 

W aptece na rynku w Barcinie jest pielęgnowana pamięć Maksymiliana Chirka, który zbudował jej renomę i słynął w mieście z pomocy ludziom, a także doskonałego miodu, który powstawał w jego przydomowej pasiece. fot. Karol Gapiński

 

W 1888 r. właścicielem barcińskiej apteki został niejaki O. Hundsdoerfer. W 1891 r. właścicielem apteki został Franz von Kulessa. Przyjęto mówić na niego Franciszek Kulesza, gdyż mieszkając między Polakami zwykł używać polskiej formy nazwiska. Franciszek Herod w Kalendarzach Farmaceutycznych potwierdza, że w latach dwudziestych, czyli już po zakończeniu Powstania Wielkopolskiego, kiedy to wielu mieszkańców Barcina narodowości niemieckiej wyprowadziło się do ojczystego kraju, Franciszek Kulesza pozostał w mieście nad Notecią. Placówka należąca do niego była apteką realną, czyli z prawem sprzedaży. W październiku 1932 r. Franciszek Kulesza zmarł i został pochowany w Barcinie na cmentarzu ewangelickim na terenie sąsiadującym z cegielnią. Po II wojnie światowej w większości wzgórze cmentarne zostało jednak rozkopane w celu pozyskania piasku do produkcji cegieł, a nagrobki zostały zdewastowane.

Reklama

Po śmierci Franciszka Kuleszy właścicielką apteki została wdowa po nim. Była ona nauczycielką, a  zarządzającym apteką mógł być wyłącznie farmaceuta z uprawnieniami. I tak w 1933 r. Kuleszowa zatrudniła Bernarda Tesnera, a rok później Adama Józefiaka. Obydwaj nie sprawdzili się dłużej na stanowisku i w 1935 r. w aptece zatrudniony został Maksymilian Chirek. Źródła są niejednoznaczne, być może znalazł się on w Barcinie jeszcze w 1933 r. Po wojnie prowadził aptekę wspólnie z żoną, Marią Janiną Chirek. Następnie właścicielem placówki był ich syn Andrzej Chirek. Obecnie właścicielem jest Piotr Chirek.

Konkretnie jest on właścicielem kilku aptek w ramach firmy Chirofarm. W Barcinie posiada dwie apteki - druga znajduje się na ul. Polnej, w pasażu na tzw. Rydzku koło Biedronki. Tę aptekę Andrzej Chirek, ojciec Piotra nazwał dla upamiętnienia dziadka obecnego właściciela imieniem Maksymilian. Udało nam się skontaktować z Piotrem Chirkiem. Powiedział nam, że musiał wziąć poważnie pod uwagę zamknięcie apteki od 13 stycznia br. Zresztą nie tylko tej na rynku. Zapowiedział, że za chwilę podobna kartka, jaka znalazła się na drzwiach aptecznych na rynku, zostanie zawieszona także na aptece Maksymilian na Rydzku.

Reklama

- Informacja taka znalazła się na drzwiach apteki ze względu na dobro pacjentów, którzy zdążyli otworzyć swoje recepty w naszych placówkach, a jeszcze nie dokończyli ich realizacji. Powinni to zrobić, ponieważ ze względu na przepisy prawa farmaceutycznego wchodzi w grę zamknięcie aptek. Chodzi o to, że właścicielem aptek powinien być w oparciu o te przepisy farmaceuta. Cały czas mam jednak nadzieję, że nasze apteki nadal będzie można prowadzić. O szczegółach być może będzie można coś powiedzieć w połowie stycznia - wyjaśnił Piotr Chirek.

Karol Gapiński, 30 XII 2021

Reklama

 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości