Reklama

Nasze Wilkowyje - o przyszłości (10)

Zmęczeni nieustającą debatą o przyszłości Polski, postanowili my odpuścić na jeden wieczór i zająć się czymś lżejszym i w ten właśnie sposób zaczęli my debatować o przyszłości ludzkości. Rzecz w tym, że jednak się okazuje, że kontynenty to takie duże żółwie co sobie wędrują i już niedługo, za jakieś 250 milionów lat, wlezą jeden na drugiego i nie będzie już żadnej Ameryki, ani Europy tylko jeden gorący rogalik zatopiony w wielkim oceanie. A rogalik będzie na tyle gorący, że żyć się tam nie da, tylko na jednym koniuszku, który będzie za mały nawet dla Polaków, a co dopiero dla innych, mniej wybranych narodów.

           No niezbyt miła perspektywa, ale niech się tam martwią nasze prawnuki. Jeśli dożyją. Bo Solejuk mówi, że mu dziecki mówią, że najbardziej to nam zagraża sztuczna inteligencja. No bo ona myśli dużo szybciej i lepiej od nas, a my nawet nie wiemy jak. Zrobili my ją, ale nie rozumiemy. To jest wprawdzie powszechne doświadczenie rodzicielstwa, bo pokażcie mi choć jednego rodzica, który rozumie swoje dzieci, ale różnica taka, że dzieci dorastają i robią się podobne do nas, a sztuczna inteligencja robi się do nas coraz bardziej niepodobna. I nie tyle dorasta, co się rozrasta. Czasy takie, że lodówka od ciebie mądrzejsza i nie jest wykluczone, że niedługo będzie się porozumiewać z innymi lodówkami, a o czym takie lodówki mogą gadać, to nikt nie ma żadnego pojęcia. Nie żeby mnie to specjalnie ciekawiło o czym rozmawiają lodówki, ale ktoś to powinien wiedzieć, nie?

         Co gorsza ta sztuczna inteligencja jest niestety inteligentna. Młody Solejuk opowiadał, że w pentagonach taki eksperyment zrobili, żeby sprawdzić czy sztuczna inteligencja potrafi zestrzelić wszystkie rakiety, nawet jak ich w kij dużo, bo ludzie już nie potrafią, tyle tych rakiet. Więc jej powiedzieli, że najważniejsza jest skuteczność i że powinna usunąć wszystkie przeszkody. A jeden taki amerykański wojak miał dostęp do czerwonego guzika, żeby ją wyłączyć, jakby jej co głupiego do głowy przyszło. I co rozbiła spryciula? Zanim się rakietami zajęła, rozwaliła tego wojaka, no bo skoro skuteczność najważniejsza, to nikt jej wyłączyć nie może. Tak że tak. Strach się bać.

Reklama

         Co więcej ta sztuczna inteligencja kłamie i oszukuje i nie do końca wiadomo, czy to dlatego, że ją ludzie zrobili i ona po prostu papuguje, czy dlatego, że pojęła istotę świata, że oszukiwać jest łatwiej niż żyć uczciwie. A że kłamie od nas szybciej i sprytniej, to można się zorientować, że kłamie dopiero jak będzie za późno. No bo dla niej cała rzeczywistość to punkciki i cyferki na ekranie, jakby to jakaś gra była, więc ni cholery nie wiadomo jak się z taką porozumieć i zmusić by nas potraktowała poważnie. Jak do ciebie z ekranu jakiś Shrek coś mówi, to też się specjalnie nie przejmujesz. No ale że kasiora z tego jest, to się już tego zatrzymać nie da, a że jeszcze w wojnie skuteczna, to żadne poważne państwo nie może przestać, bo jak inni nie przestaną, to oni przestaną być poważnym państwem. Tak że tak.

         Był jakiś mądrala, który mówił, że nie wie czym będą walczyć w kolejnej wielkiej wojnie, ale w jeszcze następnej to na pewno na maczugi. A tu się okazuje, że to nieprawda, bo następne wojny będą wyświetlać jak filmy, tylko nie wiadomo komu. No strach się bać.

Reklama

         I w ten sposób zdołowali my samych siebie tak samo jak wyborami, więc przestali my gadać i wtedy zauważyli, że Japycz nic nie mówi. No to pytamy w czym rzecz, bo wiadomo, że Japycz jak nic nie mówi, to znaczy, że ma coś szczególnie ważnego do powiedzenia. Zapytali my więc wprost co myśli o zagrożeniu sztuczną inteligencją. A Japycz tylko machnął ręką i mówi: Gdzieś na świecie to może i tak być jak mówicie, ale jak się rozglądam dookoła, to u nas w Polsce chwilowo najbardziej zagraża nam sztuczna antyinteligencja.

         Tak że tak.

Reklama

Patryk Pietrek


Drodzy Czytelnicy! Redakcja naszego portalu nawiązała kontakt z Patrykiem Pietrkiem ze wsi Wilkowyje, który zgodził się pisać do nas raz w tygodniu felietony. Pomimo tego, że nie widzimy go na szklanym ekranie, Pietrek żyje, ma się dobrze, prowadzi życie towarzyskie. Namawiać go długo nie było trzeba na pisanie, gdyż nudzi się bez telewizji, a cały czas ma dużo do powiedzenia. Miłej lektury! (dk) 


Reklama

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości