Reklama

Nie dadzą przenieść ewangelików

Rodzina z Januszkowa chce odkupić od gminy Żnin zaniedbany cmentarz ewangelicki w Wilczkowie. Mieszkańcy tej drugiej miejscowości są jednak temu przeciwni. Nie chcą przenoszenia prochów tutejszych ewangelików w inne miejsce.

      Do 1945 r. w miejscu, gdzie obecnie znajduje się kościół rzymskokatolicki pw. Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski w Żninie, istniał kościół ewangelicko-augsburski. Tamta parafia posiadała w okolicznych miejscowościach swoje miejsca pochówków. Wśród nich był cmentarz w Wilczkowie. Miejscowość ta położona nad Grosser Zniner See (Duże Jezioro Żnińskie) wówczas nosiła nazwę Obersee.
      Ostatni pogrzeb miał tam miejsce tuż przed wkroczeniem na nasz teren Armii Czerwonej w 1945 r. Pochowana została wówczas - o czym pamięta ur. w 1934 r. mieszkanka Wilczkowa Stanisława Łybek z domu Kaczmarek - siostra Hartwila, czyli głównego posiadacza ziemskiego w ówczesnym Wilczkowie. Rodzina Hartwilów mieszkała tam jeszcze przed II wojną światową. Stanisława Łybek wspomina, że to właśnie z uwagi na pogrzeb siostry, tenże Hartwil nie zdążył w 1945 r. uciec wraz z innymi Niemcami na zachód. Zdołał uniknąć śmierci z rąk żołnierzy radzieckich, za dziedzicem niemieckim wstawili się bowiem polscy mieszkańcy Wilczkowa. - Szanowny panie, bo to był dobry Niemiec i pomagał Polakom, więc gdy Rosjanie chcieli go zastrzelić jako posiadacza ziemskiego z Germanii, to nasi zaczęli się za nim wstawiać i przeżył. Wiem, że później na jakiejś wiosce pod Żninem ten pan Hartwil pasał owce. Czy na koniec życia on wrócił do Niemiec, czy też umarł w Polsce, to nie wiem. Wiadomo jednak, że część jego rodziny trafiła do Niemiec. Co kilka lat jeszcze oni się u mnie zjawiają. Ostatnio byli może z 3-4 lata temu. Przyjeżdżają z kraju naszych zachodnich sąsiadów i chcą zobaczyć stary cmentarz. Może zresztą to nie tylko od Hartwilów, ale i krewni innych u nas pochowanych ewangelików, pamiętam bowiem, że trochę tych grobów na cmentarzu w naszej wiosce było - opowiada Stanisława Łybek.

Reklama

Jan Siadak, Bartłomiej Ziemba i Stanisława Łybek, którzy oprowadzali nas po ewangelickim cmentarzu w Wilczkowie fot. Karol Gapiński

     Obecnie cmentarz ewangelicki w Wilczkowie to widoczne gołym okiem, wystające ponad trawę pozostałości kilku pomników. Na jednym z nich są jeszcze pozostałości tablicy z inskrypcjami w języku niemieckim. Są na terenie cmentarza pozostałości kutego ogrodzenia oraz murowane słupy, które kiedyś łączyła brama wiodąca na nekropolię. Większość jednak tej działki o powierzchni około 20 arów porośnięta jest trawą i chaszczami. Otoczenie starego cmentarza stanowią tereny rolnicze i droga, a kilkanaście metrów od granicy nekropolii po zachodniej stronie znajduje się jezioro. Działka, na której są pozostałości cmentarza, na mapie geodezyjnej oznaczona jest nr 12. Obecnie należy do majątku gminy Żnin. W otoczeniu działki nr 12 znajduje się prywatna działka nr 10. Wykorzystywana jest rolniczo i należy do jednej z rodzin mieszkających w sąsiednim Januszkowie.
      Właściciele działki nr 10 w Wilczkowie zwrócili się do burmistrza Żnina Leszka Jakubowskiego z chęcią nabycia działki nr 12, na której znajduje się cmentarz. Burmistrz Żnina wysłał pismo do sołtys Wilczkowa Anny Polsakiewicz. Prosił w nim o zwołanie zebrania wiejskiego, na którym mieszkańcy wypracowaliby opinię w sprawie ewentualnego zbycia działki nr 12.
      Bartłomiej Ziemba, członek Rady Sołeckiej Wilczkowa, powiedział nam, że do mieszkańców wsi dotarły nieoficjalne informacje, że istnieje inwestor, któremu deklarujący chęć nabycia od gminy działki z cmentarzem chcieliby ją następnie sprzedać, np. pod zabudowę rekreacyjną czy mieszkaniową.
      Według Bartłomieja Ziemby czy też Jana Siadaka, którzy wprawdzie urodzili się po II wojnie światowej, czyli już po tym, jak na ewangelickim cmentarzu w Wilczkowie odbył się ostatni pogrzeb, miejsce to nadal budzi sentyment mieszkańców wsi. Wielu z nich pamięta ten cmentarz jeszcze z czasów, gdy był ogrodzony, a na pomnikach były inskrypcje. Teraz cmentarz - choć znajduje się w ewidencji Urzędu Ochrony Zabytków w Toruniu, to, jak informuje pracująca w delegaturze bydgoskiej tego urzędu Agnieszka Szymańska - nie posiada dokumentacji. Nie wiadomo, na jakie lata datowane są pochówki, a jedyna wiedza konserwatorów zabytków to ta, że nekropolia ewangelicka w Wilczkowie rzeczywiście znajduje się w okolicach jeziora.
      Potencjalni nabywcy działki stanowiącej cmentarz powiedzieli nam, że nie chcą tam budować domu, a chodzi im jedynie o uporządkowanie cmentarza i np. przeniesienie pochówków na cmentarz ewangelicki w Białożewinie, który uporządkowany został wcześniej. Chodzi im o ułatwienie gospodarki rolnej na polu, które mają w Wilczkowie w otoczeniu zaniedbanego cmentarza. Jego wykup ułatwiłby gospodarowanie na całym obszarze.
      Stanisława Łybek przyznaje, że przed laty na cmentarzu zdarzały się kradzieże i dewastacje. - Niektórzy zwyrodnialcy kopali nawet te groby, bo myśleli, że Niemcy ze złotem byli tutaj grzebani. Poza tym ogrodzenie też złomiarze skradli. Jednak uważam, że ten cmentarz powinien tutaj być, bo tu leżą ludzie - chrześcijanie i nie godzi się ich przenosić. Poza tym, co ja powiem Niemcom, którzy tutaj przyjeżdżają co jakiś czas odwiedzać miejsce po swoich przodkach, gdy zapytają, gdzie są pochowani ich ojcowie? - mówi Stanisława Łybek.
      Zebrania wiejskiego w Wilczkowie w sprawie cmentarza do tej pory nie zwołano, bo nie ma na to warunków lokalowych. Rada Sołecka zdecydowała, że konsultacje z mieszkańcami zostaną przeprowadzone w formie ankiety. Mieszkańcy podpisują się na liście, która została puszczona w obieg, wyrażając swoją aprobatę lub sprzeciw co do pomysłu sprzedaży cmentarza.
      - Dotychczas ani jedna osoba nie wyraziła poglądu, że jest za sprzedażą i likwidacją cmentarza. Chcemy zwrócić się do burmistrza o zgodę na wykupienie cmentarza przez wieś. Mogłoby to się stać przy udziale jednego czy dwóch sponsorów, a mieszkańcy dołożyliby symboliczną złotówkę. W ten sposób mieliby udział w tej własności i gwarancję, że nikt nie rozbierze tych grobów i nie wybuduje w ich miejsce np. domków rekreacyjnych - przedstawił nam stanowisko Rady Sołeckiej i mieszkańców Bartłomiej Ziemba. Stanisława Łybek dodała, że ona może nawet wpłacić 20 zł na taki wykup cmentarza, gdzie chowani byli m.in. Hartwilowie.
      Potencjalni nabywcy z Januszkowa są zdziwieni takim stawianiem sprawy przez mieszkańców Wilczkowa. - Uważam, że to czysta złośliwość. Jak ten cmentarz wygląda teraz? Jest zarośnięty, był rozgrabiany i nikt się nim nie przejmował, a gdy my chcemy go uporządkować, to rodzi się sprzeciw. Nie rozumiem tego - powiedziała współwłaścicielka pola w otoczeniu cmentarza.
      W Urzędzie Ochrony Zabytków dowiedzieliśmy się, że teoretycznie istnieje możliwość wykupienia od gminy cmentarza ewangelickiego i jego uporządkowania. Może się z tym wiązać przeniesienie prochów, bo o ile nie jest to dozwolone ze względów religijnych na cmentarzach żydowskich, o tyle nie wykluczają tego przepisy kanoniczne w wyznaniu ewangelicko-augsburskim. Jednak w pierwszej kolejności o zgodę należy pytać parafię ewangelicką. Takowa istnieje w Bydgoszczy i jest jedną z 19 w diecezji pomorsko-wielkopolskiej.
      Ksiądz Marek Loskot, proboszcz bydgoskiej parafii poinformował, że oznaczanie starych cmentarzy ewangelickich i porządkowanie ich zależy w dużej mierze od inicjatyw lokalnych, czyli od mieszkańców tych miejscowości, gdzie takie zaniedbane cmentarze się znajdują. - Żeby to się jednak odbyło w zgodzie z prawem i z sumieniem, trzeba złożyć wniosek do konsystorza kościoła ewangelicko-augsburskiego na ul. Miodowej w Warszawie. Wówczas zapewne ten wniosek zostanie przekierowany do naszej diecezji z siedzibą w Sopocie i zostanie rozpatrzony. Poza tym potrzebne są też uzgodnienia z „sanepidem” - powiedział ksiądz proboszcz luterańskiej parafii w Bydgoszczy.

Reklama

      Agnieszka Szymańska z bydgoskiej delegatury UOZ dodała, że wszystko to powinno odbyć się w porozumieniu z gminą Żnin.

Karol Gapiński
Pałuki nr 1083 (46/2012)

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 08/01/2025 14:22
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości