Szubin, medal, Sędziwoj z Szubina
Nie możemy z tego medalu robić gadżetu
Szubińscy radni podczas posiedzenia komisji rolnictwa zgłosili uwagi dotyczące procedury nadawania Medali Honorowych Sędziwoja z Szubina.
Już pojutrze odbędzie się uroczysta sesja Rady Miejskiej w Szubinie, na której zostaną przyjęte uchwały dotyczące przyznania Medali Honorowych Sędziwoja z Szubina. Na początku tygodnia, a dokładniej w poniedziałek, do kandydatur uwagi zgłosiła część członków komisji rolnictwa, ochrony środowiska, handlu i usług Rady Miejskiej w Szubinie.
- Nie byłam na spotkaniu, które zwołał przewodniczący Rady Miejskiej, bo byłam na pogrzebie u matki naszego proboszcza Leszka Krolla. Uważałam, że to jest dla mnie ważniejsze. I jak dzwoniłam, i się pytałam, to głównym tematem spotkania, to była sprawa nadania osobom tego medalu. Z tego co wiem, Medal Sędziwoja jest najwyższym odznaczeniem Szubina. Czy do [przyznawania - przyp rk] tego [medalu - przyp. rk] są jakieś kryteria? Patrząc na to wszystko dochodzę do wniosku, że traci to rangę, to odznaczenie. Kto zgłoszony, dostaje. A mi się wydaje, że do takiego odznaczenia powinny być typowane osoby zasłużone, ale też wiekowe. Mi się wydaje, że ktoś coś robi dla tego społeczeństwa, ale od siebie, a nie że pracuje i przy tej okazji robi coś. To powinno być inaczej. Powinno być ustalone kryterium. Powiem, że traci na wartości to odznaczenie - podsumowała Elżbieta Katafiasz. - Patrząc na te osoby, to nie wiem.
Radna Ewa Myśliwiec dodała, że powinna być komisja, która by weryfikowała takie wnioski. Jej zdaniem, dwie osoby mogłyby dostać. Szczególnie ten pan, który ma 95 lat, tej osobie się należy z racji wieku, że dożyła.
Radny Stanisław Ciesielski pytał, jak się będą czuć ci, co są typowani. Jego zdaniem, projekty uchwał powinny być wycofane. Elżbieta Katafiasz zastanawiała się, że skoro są uchwały przygotowane i by nie robić przykrości, to można byłoby wyjść podczas głosowania. Ale zaraz sama sobie odpowiedziała, że to też nie byłoby dobre rozwiązanie. Ewa Myśliwiec zauważyła, że należałoby powołać komisję, która przyznawałaby medal tym, którzy są naprawdę zasłużeni i doświadczeni.
- Podzielam zdanie przewodniczącej. Nie możemy z tego medalu robić gadżetu - przyznał burmistrz Artur Michalak. - Ta uchwała będzie zmieniona. Proszę wybaczyć, ale ja w żaden sposób nie mogłem nie przygotować uchwały, bo nie jestem komisją. Jedyną komisją, która weryfikuje te uchwały, jest komisja edukacji i kultury.
Członkowie komisji stwierdzili, że medal musi mieć rangę, że nie może to być rozdawnictwo, że powinna go dostać osoba znana.
- Uchwała i regulamin przyznawania medalu została przyznana jeszcze przez poprzednią Radę. Powołamy zespół do spraw zmiany tego regulaminu, bo jaka to jest nagroda burmistrza, skoro burmistrz nic nie może - zauważył Artur Michalak. - W roku jubileuszowym wszystkie te nagrody miały znaczenie symboliczne. Zostały przyznane ludziom, którzy kilkadziesiąt lat pracowali na rzecz tej gminy na różnym polu.
Stanisław Ciesielski przyznał, że ma kilka medali, brązowy, srebrny, ale dowiadywał się, jak już był przyznany, a nie przed przyznaniem. Obecne na komisji osoby doszły do wniosku, że nominowany nie musi być nagrodzony, a w tym wypadku przed podjęciem uchwały, przed głosowaniem osoby zostały powiadomione, że dostaną medal.
Burmistrz tłumaczył, że zostały powiadomione po spotkaniu radnych. Dodał, że kryterium przyznawania medali nie powinien być PESEL. Ewa Myśliwiec stwierdziła, że o tym, kto powinien dostać Medal Sędziwoja z Szubina, powinni zdecydować ludzie w głosowaniu internetowym.
- Nie każdy każdego musi znać, nie każdy musi mieć 70, 80 czy 90 lat. Jeżeli ktoś zrobi coś naprawdę szczególnego, a nie jak było tutaj napisane, że ktoś płaci podatki, bo ja też płacę, coś szczególnego, starał się przez ileś lat - powiedział radny Paweł Wuka.
Ewa Myśliwiec stwierdziła wprost, że do przyznania medalu bardziej by się nadawał Leszek Gutkowski, komendant OSP Rynarzewo, który jeździ tyle lat i ratuje życie ludziom, robi to kosztem rodziny, a nie Artur Krajewski, który jest młodym człowiekiem i osiąga wszystko po to tylko, by wszyscy o nim usłyszeli. Radna po tym, jak wypowiedziała to zdanie, odwróciła się do reportera i powiedziała: - Nie pisać. Bez nazwisk.
Po tym, jak reporter powiedział, że to jest komisja, radna Ewa Myśliwiec stwierdziła, że przecież nie było to nagrywane. Reporter powiedział, że nagrywa. Elżbieta Katafiasz zauważyła, że powinien się zapytać, czy może. Reporter odpowiedział, że na posiedzeniu komisji i na sesji nie musi pytać radnych o zgodę na nagrywanie, bo ma do tego prawo.
- To prawo też trzeba zmienić - ripostowała Ewa Myśliwiec. - Ja się czuję, jak u Sowy. Ale nie może pan publikować bez autoryzacji. Reporter odpowiedział, że autoryzacji podlega wypowiedź cytowana. - Więc proszę mnie nie cytować. Ani dosłownie, ani w żaden inny sposób, bo nie wyrażam zgody.
W porządku obrad sesji, który od tygodnia jest podany do publicznej wiadomości, są projektu uchwał dotyczące przyznania Medalu Sędziwoja z Szubina. Mają go otrzymać: Edmund Bałka, Stanisław Głowacki, Artur Krajewski, ks. Leszek Kroll, Mariusz Zieliński, Hurtownia Gordon sp. z o.o. w Zamościu.
Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 1269 (23/2016)
Przejdź do forum.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze