Reklama

Nie o zaniżaniu, a o zawyżaniu

Sąd, bydło, Zakłady Mięsne, pracownik, rolnicy
     Nie o zaniżaniu, a o zawyżaniu
     Powołany na świadka pracownik Zakładów Mięsnych z Goliny, do których odstawiane jest bydło z Pałuk skupowane przez pracowników Mateusza K., opowiada, że rolnicy stosują różne metody zwiększenia wagi odstawianego bydła.

     W czwartek odbyła się w żnińskim sądzie kolejna rozprawa w sprawie nieprawidłowości przy ważeniu bydła skupowanego od rolników z terenu Pałuk. Tym razem na ławie oskarżonych zasiadł właściciel firmy i dwaj pracownicy, którzy dokonywali skupu bezpośrednio na posesjach rolników.
     Sąd w tym dniu wysłuchał zeznań pracownika Zakładu Przemysłu Mięsnego Biernacki w Golinie, gdzie trafiało bydło skupowane przez firmę Mateusza K., którego rolnicy skarżą o zaniżanie wagi podczas skupu.
     Pracownik firmy występujący w roli świadka zeznał, że nie ma pojęcia, w jakiej sprawie prowadzone jest postępowanie. Pytany przez sąd stwierdził, że zna siedzącego na ławie oskarżonych Mateusza K. z racji wykonywanego zawodu, gdyż jest on dostawcą żywca. Przedstawiając procedurę skupu zapewnił, że jest pierwszą osobą, z którą kontaktuje się Mateusz K. Ustalane są wówczas zasady dostawy, czyli termin, ilość żywca oraz cena. Żywiec dostarczają pracownicy. Podczas przyjęcia żywca na magazyn, jak zapewniał pracownik zakładów, nie jest prowadzone ważenie bydła, gdyż rozliczają się oni według wskaźnika WBC czyli Wagi Bitej Ciepłej. Świadek tłumaczył, że zakład interesuje uzysk mięsa, czyli tuszy oskórowanej, wypatroszonej, bez łba i z kończynami uciętymi na wysokości kolan. Pozostałe elementy są częściowo odzyskiwane, ale za to już dostawca nie otrzymuje pieniędzy. Płaci się tylko i wyłącznie za uzysk tuszy.
     Sędzia pytał, czy są różnice w wadze bitej ciepłej w przypadku różnych osobników. Pracownik działu skupu zapewnił, że są duże różnice w wybiciu od 40 do 60%, a w sztukach rasowych nawet do 70%. Jak zapewniał, zależy to od okarmienia. Do dzisiaj, jak twierdzi, zdarza się, że rolnicy stosują praktyki polegające na tym, że nadmiernie okarmiają czy opajają zwierzęta i wówczas WBC jest niższe. Mówił m.in. o praktykach tego rodzaju, że na dzień przed sprzedażą bydło dostaje dużo słonego do paszy, nie otrzymując w ogóle wody, a następnego dnia przed skupem wypija znacznie więcej wody, dzięki czemu jego waga jest większa. Wspomniał też o wkładaniu węża w odbyt zwierzęcia i wtłaczanie w ten sposób wody. Zapewnił, że dla zakładu byłaby to strata, dlatego kupują w systemie WBC.
     Poza tym sędzia pytał świadka, czy w przypadku dostarczanego przez Mateusza K. bydła, zdarzały się takie przypadki, by dana sztuka była nadmiernie opojona czy okarmiona. Świadek stwierdził, że nie jest w stanie teraz tego określić dokładnie, jednak myśli, że takie przypadki miały miejsce.
     Przedstawiciel Mateusza K. pytał świadka, co on ustala na początku z jego klientem, na co otrzymał odpowiedź, że głównie cenę kilograma tuszy w zależności od klasy, w jakiej się wybije. Tłumaczył, że jest to klasa EURO ustalana na podstawie obserwacji tuszy, kształtów i mięsności, gdzie E jest najwyższą klasą, O natomiast niską - standardem dla bydła mlecznego, i jeszcze jest najniższa, bardzo słaba klasa P - w niej kwalifikują się krowy produkcyjne. Sędzia pytał też świadka, czy przed ubojem jest w stanie ocenić wstępnie klasę z dużą dozą prawdopodobieństwa, na co otrzymał potwierdzenie, że z dużą dozą prawdopodobieństwa jest on w stanie określić klasę. Mięsność natomiast oceniają klasyfikatorzy zatrudnieni w zakładzie.
     Obrońca pytał, czy właściciel firmy uczestniczy osobiście przy prowadzonych badaniach, czy ma wpływ na wyniki badań, możliwość wejścia na halę ubojową? Otrzymał zapewnienie, że dostawca nie ma żadnego wpływu na wyniki badań, nie ma też możliwości wejścia na linię ubojową. O wynikach badań, czyli o klasie mięsności, dostawca dowiaduje się następnego dnia. Świadek pytany o dokumenty powstałe przy odbiorze bydła na magazyn zapewnił, że w dokumentach ujmowana jest ilość sztuk a nie żywa waga, która ich nie interesuje. Pytany był również o procedurę przesyłu danych i ich zawartości przekazywanych z zakładu do ARiMR, czyli - kto to zgłasza, kiedy to zgłasza i co zawierają takie informacje. Zapewnił, że z tą procedurą ma niewiele wspólnego, gdyż jest w firmie osoba, która się tym zajmuje. Zapewnił ponownie, że ważona jest tylko i wyłącznie tusza i stwierdził, że nie ma pojęcia, czy do ARiMR przekazywana jest waga żywa zwierzęcia. Podkreślił, że nie ma u nich czegoś takiego jak waga przyjęciowa.
Wniesiono, by na kolejną rozprawę poproszono wskazanego pracownika ZM Biernacki, aby przedstawił: zakres przekazywanej dokumentacji do ARiMR, zasady jej przekazywania, dane i okoliczności przekazywania oraz informację o rodzaju dokumentacji wytwarzanej w zakładzie.
Sędzia wyznaczył termin kolejnej rozprawy na 17 kwietnia na 12:20.

Sylwia Wysocka
Pałuki nr 1103 (14/2013)

Reklama

 

 

 

Więcej informacji:

Z bykami w areszcie

Rozprawa w sprawie wagi byków odroczona

Cztery lata za byki

 

Komentarz

     Wąż z wodą i byki

     Przerażające dla mnie były opowieści pracownika Zakładów Mięsnych o sposobach hodowców na zwiększenie wagi sprzedawanego bydła. Co prawda nie potwierdził jednoznacznie, że tak dzieje się w przypadku sztuk odstawianych przez zasiadającego na ławie oskarżonych przedsiębiorcę prowadzącego skup, ale sam fakt znajomości takich praktyk wręcz mnie poraził.
     Postanowiłam w pierwszej kolejności zasięgnąć języka u znajomych rolników. Na pytanie, co sądzą o stosowaniu metod napełniania bydła wodą przez odbyt, pukali się w czoło.
     Sumując szereg usłyszanych uwag przychylam się do opinii, że hodowca nie próbowałby takiej metody z czysto ekonomicznego względu, jakim jest obawa o zwierzę po dwóch latach karmienia i kosztownej opieki weterynaryjnej. Taka interwencja mogłaby spowodować powikłania, woda wprowadzona przez odbyt wypełnia przecież narządy. Do tego nikt dokładnie nie wie czy odbiorca przyjdzie o wskazanej godzinie, czy na pewno tego dnia, czy być może z uwagi na awarię samochodu (częste zjawisko w tej branży) wcześniejszy komplet obsady zwierząt na samochodzie się nie zmieni. Przedstawiano mi też wiele możliwości obnażenia tych, narażających zwierzę na poważne konsekwencje zdrowotne, praktyk.
     Może inne podejście niż rolnik, odstawiający rocznie kilka byków (a ich sprzedaż jest poważnym zastrzykiem finansowym, nadzieją na zakup nawozu lub węgla) mają duże hodowle, gdzie przy dużej obsadzie strata jednej sztuki nie stanowi tak poważnych konsekwencji finansowych? Nie wiem, jak na to pytanie odpowiedzieć. Skoro jednak pracownik zakładów o takich praktykach mówi, musi mieć ku temu powody.
     Zapewnia, że na bramie sztuki ważone nie są, waży się dopiero tusze, nie można więc wykazać różnicy w wadze stanowiącej ciężar wody. Skąd więc pochodzą informacje przesyłane do ARiMR o wadze przedubojowej zwierzęcia skoro - jak zapewniał pracownik - bydło odstawiane przez tego dostawcę ważone przed ubojem nie jest? Czy jest to waga uśredniona? Czy tylko ta firma nie ma ważonego bydła przed wejściem na taśmę ubojową? Czy na pewno to rolnicy wypełniali wodą bydło, i czy byli to rolnicy z Pałuk? Pewne dokumenty zabezpieczyła w rzeźni policja. Jakie - nie wiemy, ale przecież na ławę sądową wypłyną.
     Pytania rodzą pytania. Czy różnica stu i nawet więcej kilogramów pomiędzy wagą z podwórka rolnika, a wagą w dokumentacji agencji może być spowodowana przez wypitą i wlaną w zwierzę wodę? Póki co - na razie oskarżone jest w tym procesie środowisko hodowców - że to oni oszukują skupującego, a nie odwrotnie. Przed wymiarem sprawiedliwości trudny orzech do zgryzienia, a jego owoc coraz bardziej interesuje środowisko rolnicze Pałuk.

Reklama

Sylwia Wysocka
Pałuki nr 1103 (14/2013)

 

 

Podobne teksty:

Rolnicy otrzymywali faktury bez numerów

Policja czeka na hodowców

Policja drąży temat

Hodowcy zeznawali w sądzie

Z bykami w areszcie

Miał być byczy interes, ale przelewu nie ma

Rozprawa w sprawie wagi byków odroczona

Cztery lata za byki

Zgłoszenie - tak, dochodzenie - nie

Rolnik czuje się oszukany na wadze

Oskarżeni uniewinnieni

 

Przejdź do forum.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości