Reklama

Nie wypłacali pensji

Pracodawca zalegał z wypłatami wynagrodzeń kilkudziesięciu pracownikom. Ci powiadomili Inspekcję Pracy, a ta nałożyła na Hutę Szkła sankcje i nakazała wypłatę zaległych wynagrodzeń. Pracodawca tłumaczy się trudnościami związanymi z uruchomieniem nowej części zakładu.

     Byli i obecni pracownicy Huty Szkła w Turze, z którymi rozmawialiśmy, nie chcą ujawniać nazwisk. Nawet ci, którzy już tam nie pracują, bo w zakładzie nadal jest ojciec, wujek, ciotka, kuzyn. Nie chcą, by przez nich mieli kłopoty. A kłopoty zaczęły się dla nich w momencie, kiedy Huta Szkła oddała do użytku nową część, której budowa trwała przez ostatnie 2,5 roku.
     WYPŁATA W KOPERTACH
     Najpierw część pracowników dostała wynagrodzenie w kopertach do ręki. Nie było to pełne wynagrodzenia, ale część. Tak otrzymali wypłaty za sierpień i wrzesień. Potem okazało się, że muszą prosić w sekretariacie, by wypłacono im zaliczkę. Było to do 200 zł. Jeśli danego dnia zaliczki wypłaciły cztery osoby, to dla piątej już pieniędzy nie było. Za październik wynagrodzenia nie dostali. Za listopad też. Dodatkowo naszych rozmówców bolał fakt, że nowi pracownicy, których zatrudniono w hucie po oddaniu do użytku nowego pieca szklanego i całej nowej części, nie mieli problemów z otrzymywaniem wypłat. Problemy mieli ci, którzy pracowali w hucie wcześniej.
     - Moja pensja wynosiła 2.500 zł brutto, a dostałem 150 zł - mówi jeden z pracowników. Obecnie poszukuje pracy.
     - Ja już rzuciłem tę robotę. Zwolniłem się z powodu niewypłacalności pracodawcy w terminie. Udało mi się wyciągnąć całe wynagrodzenie poprzez wypłatę zaliczek. Wolę zarobić 1.500 zł i mieć pewne pieniądze, niż czekać nie wiadomo na co - dodał były już pracownik huty.
     Pod koniec listopada pracownicy mówili, że w połowie tego miesiąca prezes obiecał im wynagrodzenie, którego nie otrzymali.
     - Zrozumielibyśmy tę sytuację, gdybyśmy widzieli, że zakład stoi i odbiorców nie ma, a tu słoiki codziennie są zabierane i produkcja idzie - wyjaśniają nasi rozmówcy.
Każda z osób, które postanowiły podzielić się z nami swoim problemem, ma rodzinę do utrzymania, czynsze do zapłacenia, rachunki, kredyty.
     - Bank nie pyta, dlaczego nie wpłaciłam raty za kredyt, tylko przyśle komornika. A prezesa to nie interesuje. Nie wypłacił pieniędzy, a my musimy żyć - mówi jedna z pań.
     - Czwarty miesiąc wegetujemy. Nie wytrzymałam i pojechałam zgłosić to Inspekcji Pracy. Mam chore dziecko, któremu muszę lekarstwa wykupić - mówi kolejna z byłych pracownic, która kilka dni wcześniej dostała wypowiedzenie.
     ZWOLNIENIA
     Dowiedzieliśmy się, że w Hucie Szkła w Turze co prawda były zatrudnione nowe osoby, ale pod koniec listopada pracownicy z dłuższym stażem z - nazwijmy to - starej huty zaczęli otrzymywać wypowiedzenia. Z relacji naszych rozmówców wynika, że zwolniono kilkanaście osób.
     Kobieta, która z nami rozmawiała, pracowała na umowę na czas określony. Zgodnie z jej zapisami miała pracować do końca 2013 roku. Została zwolniona w listopadzie z 14-dniowym wypowiedzeniem. Na dokumencie, jaki otrzymała, nie ma uzasadnienia wypowiedzenia.
     TRUDNOŚCI SĄ PRZEJŚCIOWE
     O ustosunkowanie się do tych informacji poprosiliśmy prezesa Huty Szkła w Turze Adama Szyburskiego. Do pytań ustosunkowała się Dorota Szyburska, pełnomocnik prezesa do spraw PR. Poinformowała, że opóźnienie w wypłatach miało miejsce w listopadzie i spowodowane było dużymi wydatkami związanymi z rozpoczęciem pracy nowej wanny: - To właśnie z potrzeby utrzymania miejsc pracy, jak i szansy na utworzenie nowych, zmuszeni byliśmy podjąć wiele trudnych decyzji. Na listopadowym spotkaniu z załogą zostały przedstawione wszystkie fakty, pracownicy przychylili się do proponowanych rozwiązań rozumiejąc, że trudności są przejściowe.
     Wyjaśniła, że wypłaty realizowane były w zależności od potrzeb i możliwości Huty Szkła. Niektórzy otrzymali 100% wynagrodzenia, inni wynagrodzenie częściowe, a wielu czekało do ósmego grudnia - w tym cała kadra zarządzająca hutą. Dorota Szyburska zapewniła, że na dzisiaj (odpowiedź otrzymaliśmy 9 grudnia) wszystkie zobowiązania wobec pracowników Huty Szkła Tur zostały uregulowane.
     DALI SZANSĘ
     Odpowiadając na pytania dotyczące zwolnień Dorota Szyburska poinformowała, iż po uruchomieniu nowej wanny każdy z pracowników dostał szansę pracy w nowym wydziale, jednak nie wszyscy podjęli wyzwanie, nie skorzystali ze szkoleń i nie sprostali postawionym im zadaniom. Przy zmianie technologicznej przeprowadzono zwolnienia nie przekraczające 5% ogólnej liczby pracowników, wynikające z redukcji organizacyjnej. Pozostają pracownicy planowo zatrudnieni na czas określony i kończący pracę zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami.
     - Ciągle poszukujemy specjalistów z odpowiednim doświadczeniem. Jednocześnie chętnym dajemy możliwość szkoleń i podniesienia kwalifikacji, które w hucie o naszym standardzie technologicznym są konieczne. Dziękujemy za zainteresowanie i wolę poznania naszych wyjaśnień - kończy pełnomocnik prezesa do spraw PR.
     KARA
     Jak informowaliśmy wyżej, sprawa nieterminowych wypłat wynagrodzeń trafiła do Okręgowej Inspekcji Pracy w Bydgoszczy. Kontrola OIP została przeprowadzona 4, 5 i 7 grudnia. Rzecznik prasowy bydgoskiej inspekcji pracy Katarzyna Pietraszak powiedziała, że inspektor podczas analizy dokumentów stwierdził, że są zaległości w wypłacie wynagrodzeń. Zaległości objęły kilkadziesiąt osób. Pani rzecznik wyjaśniła, iż żadne tłumaczenia nie usprawiedliwiają pracodawców, którzy po prostu muszą w terminie wynagrodzenia wypłacać.
     Pracodawca został zobowiązany do wypłacenia zaległych wynagrodzeń. Pani rzecznik dodała, że pracodawca zapewnił, że wypłat dokona. Ponadto na hutę zostały nałożone sankcje wynikające z zapisów artykułu 282 §1 kodeksu pracy, który mówi, że jeśli pracodawca nie wypłaca w ustalonym terminie wynagrodzenia za pracę lub innego świadczenia przysługującego pracownikowi, podlega karze grzywny od 1.000 zł do 30.000 zł. Wysokość sankcji, jaka została nałożona na hutę, nie podlega jawności i dlatego nie mogliśmy jej podać. Okręgowa Inspekcja Pracy dokona kontroli realizacji zaleceń.

Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 1087 (50/2012)

Reklama

 

Czytaj także:




Zobacz także:





Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 07/04/2025 10:20
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości