Reklama

Odciążyć strop

Żnin, Szkoła Podstawowa nr 3, budynek B, Sanepid, kontrola
     Odciążyć strop
     Po dokonaniu kontroli technicznej budynku "B" Szkoły Podstawowej nr 3 i wizji lokalnej przeprowadzonej przez wiceburmistrza i powiatowego inspektora nadzoru budowlanego dowiedzieliśmy się, że kontrola Sanepidu poszła zbyt daleko.

     Powiatowy Inspektor sanitarny Sylwester Popiołek broni swojej pracownicy Alicji Bylskiej, która dokonywała kontroli oceny stanu technicznego: - Uważam sprawę za zakończoną - mówi - Czepiać się nie ma czego i dodał także, że obecnie najważniejsze jest uregulowania stosunku prawnego budynku i wykonanie ekspertyzy budowlanej.
     OKRESOWE DOPUSZCZENIE
     W ubiegły czwartek odbyła się w budynkach szkoły podstawowej nr 3 wizja lokalna. Okazało się, że sytuacja nie wygląda tak groźnie jak wcześniej informował protokół z kontroli Sanepidu. Pismo Sanepidu kwestionowało stan techniczny budynku "B". Protokół z okresowej kontroli technicznej, do której użytkownik lub właściciel zgodnie z ustawą Prawo Budowlane są zobowiązani, dopuścił budynek do dalszego użytkowania do 31 sierpnia 2003 r. Kontrolę wykonał Antoni Cieśla z zakładu Projektowania i Nadzoru Efekt-Bud z Bydgoszczy.
     - W ocenie ogólnej przedstawiono zapis, iż elementy budynku nadają się do dalszej eksploatacji - powiedział wiceburmistrz Jarosław Jaworski.
     Okresowe dopuszczenie budynku do użytkowania wynika ze zobowiązania użytkownika, jakim jest gmina Żnin, do zmniejszenia obciążenia stropu.
     NIE JEST TAK ŹLE
     Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego Zbigniew Napierała powiedział, że zalecenia pokontrolne zostały wykonane, a użytkownik zgodnie z ustawą przeprowadzał kontrole co znalazło odzwierciedlenie w książce obiektu budowlanego.
     - Kontrola w budynku "B" nie wykazała bezpośredniego zagrożenia bezpieczeństwa ludzi lub mienia - powiedział Zbigniew Napierała - W związku z tym obiekt został dopuszczony do użytkowania do końca sierpnia. Jednocześnie wskazaliśmy konieczność sporządzenia ekspertyzy budowlanej przez rzeczoznawcę budowlanego. Jej wyniki wykażą, co należy zrobić, aby uchronić się przed ewentualnym powstaniem zagrożenia.
     Zbigniew Napierała dodał, że nie ma podstaw do stwierdzenia, że obiekt grozi powstaniem katastrofy budowlanej, ale mając na uwadze wiek budynku właściciel lub użytkownik powinien szczególnie zadbać o jego stan techniczny.
     REMONT DO KOŃCA WAKACJI
     - Strop powinien być odciążony - powiedział, wykonujący ekspertyzę techniczną Antoni Cieśla, który dodał, że nie określał kosztów związanych z remontem, gdyż wymaga to przeprowadzenia harmonogramu prac, opracowania kosztorysu i wyceny materiałów. Zdaniem Antoniego Cieśli porównanie wyników ekspertyzy z protokołem kontroli technicznej powinno dać odpowiedź co do dalszego użytkowania budynku.
     Następna kontrola stanu technicznego odbędzie się pod koniec sierpnia i wtedy okaże się czy budynek "B" w szkole podstawowej nr 3 będzie dopuszczony do dalszego użytkowania.
     Jak powiedział nam burmistrz Andrzej Rosiak ekspertyza stanu technicznego budynku "B" będzie wykonana w wakacje. Zdaniem burmistrza powinna ona rozwiać wszelkie wątpliwości dotyczące bezpieczeństwa stropów.
     BEZ UMOWY
     Jak wiadomo Szkoła Podstawowa nr 3 składa się z dwóch budynków, z których jeden - ten wymagający remontu - jest własnością parafii. Gmina użytkuje ten budynek bez jakichkolwiek umowy. - Tak było zawsze i nikt wcześniej nie przywiązywał do tego większej wagi - powiedział Jarosław Jaworski.
     Proboszcz parafii św. Marcina ks. Piotr Rutkowski początkowo nie chciał z nami rozmawiać: - Dajcie sobie spokój z tą sprawą - powiedział, ale po chwili dodał - Sprawa związana z budynkiem będzie wyjaśniona i trzeba to załatwić tak jak powinno być.
     W poniedziałek, 7 kwietnia odbyło się spotkanie burmistrz z proboszczem parafii pw. św. Marcina: - Chcemy zawrzeć umowę z parafią, ale jej warunki muszą być zaakceptowane przez kurię. - powiedział burmistrz -  Ustaliliśmy, że szkoła tam będzie i musi być zgoda władz kościelnych na remont.
     Burmistrz dodał, iż w przyszłości będą czynione starania o to, aby gmina przejęła budynek. Zainteresowane strony nie omawiały szczegółów dotyczących przejęcia budynku.
     NIE MOGLIŚMY STAĆ BEZCZYNNIE
     Dyrektor szkoły Elżbieta Kończal powiedziała, że zainteresowanie się rodziców, radnych i instytucji samorządowych sprawą szkoły dało pozytywny skutek w postaci kompetentnych ocen stanu technicznego budynku. Pani dyrektor dodała także, że na początku dla niej był wiążący protokół z kontroli Sanepidu.
     - Słowa, mówiące o zagrożeniu zdrowia i życia uczniów, zawarte w piśmie Sanepidu nie należą do tych, które się bagatelizuje - mówi Elżbieta Kończal - Po protokole "Sanepidu" zaczęliśmy się bronić. Nie mogliśmy stać bezczynnie, gdyż groziło nam zamknięcie budynku, a to wiązałoby się z powolną degradacją szkoły.
     O NAS BEZ NAS
     Rodzice dzieci, które uczęszczają do szkoły czują się w tej sprawie niedoinformowani.
     - Wręczyliśmy burmistrzowi 18 marca pismo, w którym przedstawiliśmy sytuację szkoły i dzieci opierając się na protokole "Sanepidu" i okresowej kontroli technicznej - mówią przedstawiciele Rady Rodziców - Nie otrzymaliśmy żadnych informacji co dalej z budynkiem i to nas bardzo niepokoi. Decyduje się o nas bez nas.
     Burmistrz odpowiedział, iż po zebraniu otrzymał wiele pism, a zwracanie się do niego w tej sprawie uważa za bezzasadne, bo pomija dyrektor Miejskiego Zespołu Oświaty Annę Królikowską i dyrektor szkoły. Burmistrz dodał, że to dyrektor placówki powinien na bieżąco informować rodziców o sytuacji.
     W ubiegłym roku z pieniędzy rodziców zostały wyremontowane klasy, klatka schodowa i sala gimnastyczna dlatego rodzice wyrazili chęć partycypowania w kosztach remontu budynku "B". Wstępny koszt zakupu materiałów dyrekcja określiła na ok. 2 tys. zł.
     W rozmowie z nami rodzice wyrazili niepokój czy prace remontowe będą zakończone do czasu drugiej kontroli Antoniego Cieśli: - Jeżeli ekspertyza ma być wykonana w wakacje, a do 31 sierpnia muszą być wykonane prace przy stropie to czy wszystko będzie zrobione na czas - pytają się rodzice.
     Burmistrz uspokaja: - W chwili obecnej chcemy doprowadzić budynek do stanu używalności. Wykonamy prace, które wyszczególnione są w protokołach. Będziemy to robić poprzez wykorzystanie ludzi z robót publicznych po kosztach własnych. Ekspertyza pozwoli nam ocenić jakich innych remontów wymaga budynek.

Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 581 (14/2003)

Reklama

 

Przejdź do forum.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości