Reklama

Odkrył źródła Amazonki i... Żnin

Odkrywca w bibliotece
     Odkrył źródła Amazonki i... Żnin
     7 czerwca w Żnińskim Domu Kultury z członkami Klubu Podróżnika (i nie tylko) działającego w żnińskiej Bibliotece Publicznej spotkał się Jacek Pałkiewicz - znany reporter i podróżnik, na stałe mieszkający we Włoszech.

{jgflv file:=[filmy/palkiew.flv]width:=[300]height:=[220]autostart:=[false]image:=[filmy/palkiew.jpg]}
Jacek Pałkiewicz opowiadał o trudnych wyprawach fot. Barbara Filipiak

   Jacek Pałkiewicz to człowiek-legenda. Bywa tam, gdzie innym nie udaje się dotrzeć. Odkrył źródła Amazonki, samotnie przepłynął Atlantyk w 5-metrowej łodzi ratunkowej bez radia i sekstantu. Jest także twórcą survivalu w Europie oraz Członkiem Królewskiego Towarzystwa Geograficznego w Londynie. Lista jego dokonań jest długa.
   Spotkanie z Jackiem Pałkiewiczem poprowadził Krzysztof Petek - autor książek przygodowo-sensacyjnych dla młodzieży. Towarzyszyła temu także autorska prezentacja zdjęć z podróży.
Niezwykłych gości powitała dyrektor biblioteki Jadwiga Jelinek, która powiedziała: - Gościmy dzisiaj u nas pana Jacka Pałkiewicza, podróżnika-eksplorera z najwyższej półki. Ja pozwoliłam sobie powiedzieć w taki sposób o panu Pałkiewiczu: człowiek z żelaza i z marmuru razem wziąwszy to jeszcze mało. Tyle zdziałał, tyle zasług ma już na swoim koncie. Towarzyszy panu Jackowi Pałkiewiczowi pan Krzysztof Petek, zaprzyjaźniony ze żnińską biblioteką, od lat współpracujemy, bywał u nas na spotkaniach autorskich, prowadził obóz survivalowy, jest autorem książek przygodowo-sensacyjnych dla młodzieży. I to on dziś poprowadzi spotkanie, przedstawi pana Pałkiewicza. Witamy w Żninie panowie.
   Następnie głos zabrał Krzysztof Petek, który opowiedział o marzeniach wielu młodych ludzi chcących odkrywać świat. Dla wielu z nich po wielu latach te marzenia nadal są tylko marzeniami, bowiem niewiele jest osób, które marzenia stara się realizować. - Są jednak ludzie, choć nieliczni, którzy chcą i robią to, co chcą. Upadają i wstają, płacą całe życie sporą cenę, z wielu rzeczy muszą zrezygnować, wiele poświęcić, ale jeśli naprawdę czegoś chcą, to realizują to. W światowej czołówce ludzi, którzy chcieli już od najmłodszych lat jeździć, pływać, eksplorować, doświadczać, dotykać jest Jacek Pałkiewicz. Człowiek, który wszędzie, gdzie chciał, to był, a gdzie zechce, to będzie - powiedział Krzysztof Petek.
   Jacek Pałkiewicz już po ukończeniu pierwszej klasy szkoły podstawowej wiedział, że będzie podróżnikiem-marynarzem. Po szkole średniej chciał wstąpić do szkoły morskiej w Gdyni. Nie został jednak przyjęty, wybrał więc dziennikarstwo. Gdy nadarzyła się okazja, w 1970 roku wyjechał do Italii, która stała się dla niego drugą ojczyzną. Tak zaczęła się przygoda życia Jacka Pałkiewicza, która trwa do dziś.
   Wszystkie wyprawy organizowane przez podróżnika odbywają się zawsze pod flagą Królewskiego Towarzystwa Geograficznego w Londynie, którego jest członkiem. Zapytany o najtrudniejszą wyprawę odpowiedział: - U mnie nigdy nie było łatwych wypraw, te łatwe zostawię już komuś innemu. Zawsze były trudne. Wymienić trzeba kilka. Zacznę od Atlantyku. To już była walka o życie, trzy dni w czasie sztormu takiej walki o przeżycie, modlitwa do Boga o pomoc, i już wydawało mi się, że sobie nie poradzę. Ale ta walka dała mi takie karty do rąk, że dzisiaj jestem taki, jaki jestem, to co potem potrafiłem zrobić. Zdobyłem wówczas doświadczenie - niezwykle cenne, które potem w każdej trudnej sytuacji pozwalało mi powiedzieć: słuchaj przeskoczyłeś tyle to i to też przeskoczysz. Tego rodzaju doświadczenie to jest największe bogactwo mojego życia - powiedział Jacek Pałkiewicz. Klubowicze usłyszeli także o wyprawie podróżnika na Syberię, gdzie załamał się lód i konwój znalazł się w wodzie po kolana w temperaturze minus 50 stopni. Eksplorer opowiadał także o przygotowaniach i wyprawie do źródeł Amazonki, o prawach dżungli i niebezpiecznych zwierzętach w niej czyhających, które słysząc człowieka uciekają, o spotkaniu z czarną pumą i 7 metrową anakondą, a także o żarłocznej dżungli i królowej rzek - Amazonce, najdłuższej na świecie, liczącej około 7040 km. Wysłuchano także opowieści o Manaus - niepisanej stolicy Amazonii, leżącej na lewym brzegu Rio Negro, kilka stopni na południe od równika. Jest to miasto w środku dziewiczej dżungli, które założyli Portugalczycy w 1669 roku.
   Jacek Pałkiewicz każdą swoją wyprawę starannie przygotowuje, jak sam mówi: - Wszystko musi mieć ręce i nogi, jakieś podstawy solidne, musi być solidnie zorganizowane, to musi być pruska dyscyplina na moich wyprawach, bo nie wyobrażam sobie, by mogło być inaczej. Lider może być tylko jeden. I ta organizacja, przygotowanie jest bardzo ważne. Ma też zasadę, że nigdy nie wraca po raz drugi w miejsce, które zrobiło na nim niesamowite wrażenie, by się nie rozczarować, że tam już coś się zmieniło.
   Członkowie Klubu Podróżnika z zaciekawieniem słuchali tych niezwykłych wspomnień z niebezpiecznych wypraw człowieka, który przez całe życie realizował swoje życiowe pasje. Feliks Malinowski po wysłuchaniu opowieści Jacka Pałkiewicza i obejrzeniu przygotowanej prezentacji fotografii z wypraw powiedział: - Jestem mile zaskoczony, że w tak krótkiej prezentacji można było tak wiele powiedzieć. Zdjęcia są doskonale dopasowane, uderzeniowe, odpowiednio pan je dopasował, że tak powiem z różnych perspektyw widzenia. I te zdjęcia zostają dłużej w naszej pamięci. Poza tym mimochodem pan niejako rozwiewa pewne mity. Turysta często boi się jechać gdzieś, bo coś tam mu może zagrażać. Pan pokazał, że nie taki diabeł straszny, że trzeba odważnie podejmować decyzje o podróżach.
   Obecnie Jacek Pałkiewicz przygotowuje duży projekt na Wielki Kongres Towarzystwa Geograficznego w Sankt Petersburgu, który odbędzie się w listopadzie. Jeszcze w czerwcu ukaże się jego biografia będąca zbiorem dokonań na przestrzeni kilkudziesięciu lat.
   - O spotkaniu z Jackiem Pałkiewiczem marzyłam już dawno, ale okazja na jego zorganizowanie nadarzyła się w ubiegłym roku, kiedy byłam we Wrocławiu, dzięki kontaktowi z Krzysztofem Petkiem, z którym współpracujemy od lat. Jacek Pałkiewicz to podróżnik-eksplorer z najwyższej półki. Nie mogę wyjść z podziwu, że jeden człowiek może w sobie kumulować tyle wartości. Gościć go u nas to zaszczyt, to prezent dla wytrwałych, aktywnych członków naszego Klubu Podróżnika - powiedziała na koniec Jadwiga Jelinek.

  Zdjęcia w naszej internetowej galerii.

Reklama

Barbara Filipiak, 8 VI 2010

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości