Pięcioro oskarżonych ze Żnina stanęło przed Sądem Okręgowym w Bydgoszczy. Prokuratura zarzuca im dokonanie gwałtu i pobicie mieszkanki Żnina. Sąd wyłączył jawność rozprawy.
Pięcioro oskarżonych ze Żnina stanęło przed Sądem Okręgowym w Bydgoszczy. Prokuratura zarzuca im dokonanie gwałtu i pobicie mieszkanki Żnina. Sąd wyłączył jawność rozprawy.
Przypomnijmy, że pięcioro mieszkańców Żnina jest oskarżonych o to, że dotkliwie pobiło i skłoniło do czynów lubieżnych mieszkankę Żnina. Oskarżeni to: Monika T. (lat 30 - w akcie oskarżenia był błąd w dacie urodzenia oskarżonej - zamiast roku 1982, prokurator wpisał rok 1965), Tomasz M. (l. 41), Jarosław M. (l. 27), Artur S. (l. 38) i Andrzej Ch. (l. 25). Do zdarzenia doszło 21 grudnia ub.r. w Żninie przy placu Działowym w mieszkaniu Piotra J. Mieszkanka Żnina odwiedziła Piotra J., by złożyć mu życzenia świąteczne i noworoczne. W mieszkaniu oprócz Piotra J. znajdowało się już pięcioro oskarżonych. Od samego początku zachowywali się wobec znajomej Piotra J. agresywnie i napastliwie. Żądali od niej pieniędzy na alkohol. Przemocą zabrali kobiecie telefon komórkowy i domagali się po raz kolejny pieniędzy na alkohol. Kiedy kobieta wyjaśniła, że nie ma przy sobie gotówki, bili ją rękami i kablem po całym ciele. Później napastnicy skrępowali żniniankę i wrzucili ją do skrzyni kanapy. Usiedli na kanapie, by napić się alkoholu. Podskakiwali też na kanapie i grozili kobiecie, że ją zabiją. Po wyciągnięciu żninianki ze skrzyni kanapy, zaciskali jej kabel na szyi i przystawiali noże do głowy.

Na rozprawę doprowadzany jest Andrzej Ch. fot. Arkadiusz Majszak
Dokonali wobec niej gwałtu - wykorzystując swoją przewagę fizyczną - w taki sposób, że zmusili ją do włożenia do ust penisa Tomasza M., Andrzeja Ch. i Jarosława M.
Dwa dni po zdarzeniu poszkodowana kobieta powiadomiła o sprawie policję. W oparciu o całokształt zgromadzonego w toku postępowania przygotowawczego materiału dowodowego i zeznań świadków, zeznań pokrzywdzonej, wyników oględzin miejsca zdarzenia oraz opinii specjalistycznej, pięciorgu mieszkańcom Żnina prokuratura postawiła zarzuty pobicia, pozbawienia wolności i gwałtu. Również opinia biegłego lekarza w pełni potwierdziła fakt dokonania przez oskarżonych przestępstwa. Wobec wszystkich oskarżonych zastosowano areszt tymczasowy. Przebywają oni w areszcie w Bydgoszczy.

Policjanci prowadzą na rozprawę Artura S. fot. Arkadiusz Majszak
Dwoje oskarżonych ma wykształcenie średnie, pozostali trzej - wykształcenie zawodowe. Czworo posiada przynajmniej jedno dziecko. Troje przed zatrzymaniem utrzymywało się z prac dorywczych. Jeden nie miał żadnych dochodów, a jeden z oskarżonych posiadał stały dochód w wysokości 1.200 zł. Oskarżeni utrzymujący się z prac dorywczych zarabiali od 350 do 500 zł.
Wszyscy oskarżeni mężczyźni dopuścili się przestępstwa w warunkach recydywy. Przestępstwo, którego dokonali w grudniu minionego roku miało miejsce w czasie pięciu lat liczonym od odbycia poprzedniej kary - jednego roku pozbawienia wolności - w przypadku Tomasza M., Jarosława M.i Andrzeja Ch. oraz w ciągu pięciu lat od odbycia kary 3 lat pozbawienia wolności - w przypadku Artura S. Po odsiadce poprzednich wyroków oskarżeni wyszli na wolność w 2010 i 2011 roku.
Przed tygodniem w Sądzie Okręgowym w Bydgoszczy rozpoczął się proces w tej sprawie. Każdy z pięciorga oskarżonych został doprowadzony na rozprawę osobno pod eskortą dwóch policjantów. Jarosław M. został doprowadzony na salę rozpraw po wywołaniu sprawy, kiedy wszyscy uczestnicy postępowania byli już na sali. Każdego z oskarżonych broni obrońca wyznaczony z urzędu.
Na rozprawę nie stawiła się poszkodowana w grudniowym zdarzeniu mieszkanka Żnina, która miała być pierwszym z przesłuchanych świadków. Kobieta nie mogła stawić się tego dnia w bydgoskim sądzie, gdyż musiała uczestniczyć w innej rozprawie w Poznaniu. Jej nieobecność była zatem usprawiedliwiona.
Andrzej Ch. przed otwarciem przewodu sądowego poinformował przewodniczącą składu orzekającego, że bardzo boli go głowa. Ból był dotkliwy do tego stopnia, że - jak mówił - nie jest w stanie funkcjonować i uczestniczyć w rozprawie. Oskarżony dodał, iż od stycznia leczy się psychiatrycznie.
- W chwili obecnej jestem na lekach. Nie jestem w stanie uczestniczyć w czynnościach procesowych - wyjaśnił oskarżony.
Obrońca Andrzeja Ch. wnioskował, by oskarżony został poddany badaniu przez lekarzy psychiatrów jeszcze przed rozpoczęciem procesu. Mecenas przekonywał, że w czasie wizyty w areszcie śledczym przed rozprawą, nie mógł nawiązać kontaktu z oskarżonym. Kontakt z Andrzejem Ch. w opinii obrońcy był utrudniony.
- Mam wątpliwości co do dzisiejszej dyspozycji oskarżonego - argumentował obrońca.
Andrzej Ch. przyznał, że nie jest w stanie odpowiadać na pytania sądu, a także uczestniczyć w rozprawie. Zaznaczył, że bierze leki.
Prokurator Stanisław Kupsik zwrócił uwagę, że zachowanie oskarżonego nie wskazuje na ograniczoną poczytalność i inne elementy eliminujące udział w rozprawie. Przychylił się jednak do wniosku obrońcy, by biegli lekarze psychiatrzy ustalili czy oskarżony może brać udział w rozprawie. Sędzia prowadząca sprawę przychyliła się do wniosków i Andrzej Ch. został odesłany na badania.
Po przerwie sędzia poinformowała, że z opinii lekarzy wynika, iż oskarżony może uczestniczyć 5 kwietnia w czynnościach procesowych. I otworzyła przewód sądowy.
Prokurator odczytał akt oskarżenia, w którym oskarża pięcioro mieszkańców Żnina o to, że
w dniu 21 grudnia 2011 roku w Żninie przy ulicy plac Działowy (...) w mieszkaniu należącym do Piotra J. działając wspólnie i w porozumieniu doprowadzając (tu pada imię i nazwisko pokrzywdzonej - am) do stanu bezbronności przy użyciu przemocy dokonali zaboru w celu przywłaszczenia telefonu komórkowego sony ericsson K 800 I o wartości 150 zł na szkodę w/w w ten sposób, że w sposób agresywny żądali od pokrzywdzonej pieniędzy na alkohol, a gdy pokrzywdzona stwierdziła, że nie ma pieniędzy w/w bili ją rękoma i kablem po całym ciele w wyniku czego pękł jej mostek nazębny oraz doznała ona obrażeń ciała w postaci zasinienia obu podudzi i siniaków pod prawym okiem, po czym skrępowali w/w pokrzywdzoną przemocą wrzucili ją do skrzyni kanapy pozbawiając ją wolności i siadając na tej kanapie spożywali alkohol, podskakiwali na kanapie, grożąc jej pozbawieniem życia, a po jej uwolnieniu z wnętrza kanapy nadal grozili jej pozbawieniem życia i uszkodzeniem ciała, zakazując opuszczenia pokoju czym pozbawili ją wolności i poprzez manifestowanie działania grupie używając wobec niej przemocy, zaciskając jej kabel na szyi w wyniku czego doznała ona liniowego otarcia naskórka szyi, trzymając noże w rękach, które przystawiali do głowy pokrzywdzonej dopuścili się jej zgwałcenia w ten sposób, że zmusili ją do włożenia do ust penisa Tomasza M., a następnie Andrzeja Ch. i Jarosława M. wykorzystując w tym celu swoją przewagę fizyczną, czym działali na szkodę w/w (...), a ponadto Andrzeja Ch. o to, że w dniu 9 grudnia 2011 roku w Żninie przy ulicy Szpitalnej zabrał w celu krótkotrwałego użycia samochód marki fiat stilo (...), a następnie pojazd ten porzucił w stanie uszkodzonym na drodze krajowej nr K5 w miejscowości Bożejewiczki gmina Żnin (...).
Prokurator wnioskował również o wyłączenie jawności rozprawy, gdyż jawność mogłaby naruszyć interes prywatny pokrzywdzonej. Sąd wyłączył jawność rozprawy w całości, ponieważ jawność procesu mogłaby obrażać dobre obyczaje oraz naruszyć interes pokrzywdzonej.
Sprawcom grozi kara do 15 lat więzienia.
Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 1052 (15/2012)
Więcej na ten temat:
Oskarżeni o gwałt i pobicie
Czekają na wyrok
Wyrok dla piątki z placu Działowego
Gwałt i pobicie na wokandzie od początku
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze