Reklama

Otoczony lasem 16-metrowych słupów

Od blisko pół wieku co roku na posesji państwa Jankowskich zjawia się bociania rodzina fot. Arkadiusz Majszak

Wiesław Zajączkowski, park linowy, przedsięwzięcie, Sobolewski
     Otoczony lasem 16-metrowych słupów
     Jacek Sobolewski zamierza zbudować w Biskupinie park linowy. Przedsięwzięcie jest na razie w sferze planów inwestora, ale już wzbudza kontrowersje. Roman Jankowski, którego posesja leży obok terenu, na którym ma powstać park, obawia się, że przez 16-metrowe słupy do jego gospodarstwa nie będą już przylatywać bociany.

     We wrześniu mieszkańcy Biskupina Lidia i Roman Jankowscy dowiedzieli się, że w sąsiedztwie ich posesji ma stanąć park linowy. Stało się to po tym, jak Katarzyna Sobolewska reprezentowana przez Jacka Sobolewskiego wystąpiła do gminy Gąsawa z wnioskiem w sprawie wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach na realizację przedsięwzięcia polegającego na budowie parku linowego w Biskupinie na drewnianych palach wraz z infrastrukturą towarzyszącą.
     NIE MA PRZESZKÓD
     22 października wójt Zdzisław Kuczma stwierdził brak potrzeby przeprowadzenia oceny oddziaływania na środowisko dla planowanej inwestycji. W uzasadnieniu wójt nadmienił, iż do wniosku inwestorki zostały dołączone wszystkie wymagane dokumenty. Z uzasadnienia wynika również, że w toku postępowania wójt wystąpił do Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Bydgoszczy oraz do Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Żninie o wydanie opinii o konieczności przeprowadzenia oceny oddziaływania na środowisko. Wspomniane instytucje uznały, że nie istnieje konieczność przeprowadzenia oceny oddziaływania inwestycji na środowisko oraz opracowania raportu o oddziaływaniu na środowisko.
     Inwestycja ma być realizowana na terenie działki w Biskupinie, która w części jest objęta zmianą miejscowego planu ogólnego zagospodarowania przestrzennego gminy Gąsawa. Planowane przedsięwzięcie ma obejmować budowę: parku linowego na 45 drewnianych palach o wysokości 16 metrów, parkingu na samochody osobowe oraz autokary z utwardzoną nawierzchnią, budynków małej gastronomii, pawilonów usługowych i handlowych, infrastruktury towarzyszącej, w tym: chodników, ścieżek, placów utwardzonych i zieleni oraz ogrodzenia wjazdu i wyjazdu z terenu działki.
     W strefie parku linowego przewidziano lokalizację miejsc przeznaczonych do rekreacji (m.in. ławki, stoliki, place widokowe). Strefa budynków handlowo-usługowych ma obejmować m.in. pomieszczenia obsługi klienta, pomieszczenia magazynowe, pomieszczenia handlowe i małą gastronomię. Inwestor planuje również lokalizację kilku stref zieleni, mającej na celu podniesienie walorów estetycznych i ekologicznych parku. W okresie realizacji inwestycji może nastąpić wzrost emisji zanieczyszczeń do atmosfery oraz poziomu dźwięku, związanego z pracą sprzętu budowlanego i transportem materiałów. Oddziaływanie to będzie chwilowe i odwracalne.
     Planowane zadanie zlokalizowane jest w obszarze dorzecza Odry. Będzie też graniczyć z obszarem chronionym i położone jest w odległości około 0,3 km od obszaru mającego znaczenie dla Wspólnoty Ostoja Barcińsko-Gąsawska. Z postanowienia wójta wynika, że planowana budowa będzie prowadzona w sąsiedztwie gruntów ornych, pasa drogowego oraz zabudowy o charakterze zagrodowym. Realizacja inwestycji nie wymaga usuwania roślinności wysokiej oraz nie wiąże się z naruszaniem lub niszczeniem wyznaczonych korytarzy migracyjnych ssaków, cennych siedlisk przyrodniczych, terenów leśnych, obszarów wodnych lub wodno-błotnych. Zgodnie z przedłożoną kartą informacyjną przedsięwzięcia, w ramach realizacji inwestycji przewiduje się nasadzenie zieleni, w tym drzew i krzewów. Biorąc pod uwagę rodzaj i charakter przedsięwzięcia, nie przewiduje się kumulacji negatywnych oddziaływań na środowisko. Uznano, iż zastosowanie prawidłowych rozwiązań projektowych, technologicznych i technicznych, zachowanie podstawowych zasad sztuki budowlanej oraz właściwa organizacja prac budowlanych zapewni ochronę środowiska na etapie realizacji i eksploatacji przedsięwzięcia. (...) Ze względu na rodzaj i charakter przedsięwzięcia Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Bydgoszczy nie przewiduje kumulacji negatywnych oddziaływań związanych z realizacją i eksploatacją inwestycji. Nie stwierdził również ryzyka wystąpienia negatywnego oddziaływania planowanego zadania na środowisko i w związku z powyższym odstąpił od konieczności przeprowadzenia oceny oddziaływania na środowisko, a tym samym sporządzenia raportu o oddziaływaniu na środowisko. Ponadto teren, na którym prowadzone będą prace budowlane nie jest siedliskiem chronionej flory ani rzadkich gatunków zwierząt. W związku z powyższym stwierdzono brak negatywnego oddziaływania inwestycji na środowisko przyrodnicze. (...) Przedsięwzięcie zlokalizowane będzie w terenie, na którym brak jest form ochrony przyrody, kompleksów leśnych oraz pozostałych elementów środowiska, na które miałaby znaczące i potencjalnie znaczące oddziaływanie realizacja procesu budowlanego, a w dalszej kolejności eksploatacja przedsięwzięcia - czytamy w postanowieniu wójta.
     Po powstaniu parku inwestor planuje utworzenie około 10 nowych miejsc pracy.
     ODWOŁANIE
     19 listopada wójt wydał decyzję o braku potrzeby przeprowadzenia oceny oddziaływania na środowisko dla planowanej inwestycji. Kolejnym etapem postępowania będzie wydanie decyzji o warunkach zabudowy (część działki, na której ma stricte powstać park linowy, nie jest objęta planem zagospodarowania przestrzennego, natomiast na terenie objętym planem powstanie strefa usługowo- handlowa). Później inwestor będzie musiał wystąpić do Starostwa Powiatowego o pozwolenie na budowę.
    28 listopada Roman Jankowski złożył odwołanie od decyzji Zdzisława Kuczmy do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Bydgoszczy. Mieszkaniec Biskupina w odwołaniu zwrócił uwagę, że zgodnie ze złożonym wnioskiem o wydanie decyzji środowiskowej park linowy będzie stawiany na 45 drewnianych palach o wysokości 16 metrów, co jest niezgodne z ustaleniami szczegółowymi planu miejscowego (ustala maksymalną wysokość obiektów na 12 metrów).
     - Działka, na której ma powstać inwestycja, oddalona jest 250 metrów od obszaru „Natura 2000” i graniczy przez szosę z Obszarem Chronionego Krajobrazu Jezior Żnińskich. Nie przeanalizowano wpływu planowanej inwestycji na te cenne przyrodniczo tereny. Z moich wieloletnich obserwacji przelotów ptaków i miejsc ich gniazdowania, a także przechodzenia zwierząt, takich jak: jelenie, sarny, dziki, zające i inne wynika, że będzie miało to znaczący wpływ na przyrodę, ale w tej sprawie powinni wypowiedzieć się specjaliści. Za działką, na której ma powstać park, znajdują się rozległe obszary łąk i zarośli. Działka jak i moje pola są łącznikiem pomiędzy obszarami łąkowymi. Działka, na której ma powstać inwestycja, oddalona jest 50 metrów od obszaru chronionego Rezerwatu Archeologicznego w Biskupinie. Pomnik historii odwiedzany jest przez 250 tysięcy turystów z Polski i Europy. Środowisko wokół rezerwatu miało cenne walory kulturowe. Budowa parku linowego, 45 słupów wysokości 16 metrów połączonych linami burzy ten ład. Konstrukcja ta 2,5-krotnie przewyższa moje zabudowania oraz pal mający 8 metrów wysokości, na którym od kilkunastu lat mieszka rodzina bocianów. Sądzę, że utrudni to lęg tych ptaków - w uzasadnieniu odwołania do SKO pisze Roman Jankowski.
     W opinii rolnika z Biskupina zastrzeżenia budzi również budowa kilku punktów gastronomicznych. Nie ma bowiem możliwości podłączenia ich do oczyszczalni ścieków, ponieważ w pobliżu przebiega kolektor tłoczny. Budowa kolejnej przepompowni nie została natomiast uwzględniona w projekcie, co sugeruje brak jej głębszej analizy. Roman Jankowski zaznacza też, że Rada Gminy w Gąsawie w czerwcu 2011 roku podjęła uchwałę o przystąpieniu do sporządzenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego terenów położonych w obrębie Biskupina i Godaw oraz o przystąpieniu do strategicznej oceny oddziaływania na środowisko i opracowania prognozy oddziaływania na środowisko do planu. - Pan wójt mógł odroczyć swoją decyzję do czasu otrzymania wspomnianych opracowań, ale tego nie uczynił - podkreśla Roman Jankowski.
     Wójt Zdzisław Kuczma 10 grudnia odniósł się do odwołania Romana Jankowskiego skierowanego do SKO. Z pisma wynika, iż po przeprowadzeniu szczegółowej analizy w decyzji o warunkach zabudowy określone zostaną maksymalne wysokości słupów w parku linowym. Wójt zaznacza ponadto, iż wydając decyzję środowiskową w pierwszym etapie procesu inwestycyjnego określa tylko uwarunkowania środowiskowe, natomiast warunki lokalizacyjne i techniczne planowanej inwestycji określone są w dalszych etapach procesu inwestycyjnego. - Po zapoznaniu się z odwołaniem nie znalazłem podstaw do uchylenia lub zmiany decyzji w myśl art. 132 kodeksu postępowania administracyjnego. Proszę uprzejmie o oddalenie odwołania i utrzymania decyzji w mocy - wnioskuje do SKO wójt.
     BOCIANY NIE PRZYLECĄ
     Lidia i Roman Jankowscy mieszkają w Biskupinie od 1965 roku. Teraz ich gospodarstwo ma sąsiadować z parkiem linowym. - Niech sobie to buduje, ale rozsądnie niech podejdzie do tej budowli - uważa Roman Jankowski. I zastanawia się, czy lokalizacja parku linowego w sąsiedztwie gospodarstwa, w którym szczekają psy, gdzie słychać warkot traktorów, gdzie czuć zapach rozsiewanego na polu obornika, jest odpowiednia dla takiej inwestycji. - Niejedni z miasta tego nie lubią - zwraca uwagę pan Roman.
     Od samego zamieszkania w Biskupinie na teren gospodarstwa państwa Jankowskich przylatują bociany. Pan Roman zwraca uwagę, że bociany ma co roku w swoim gospodarstwie od blisko pół wieku. Na początku bocianie gniazdo znajdowało się na stodole, ale 16 lat temu na stodołę przewróciła się topola i trzeba ją było rozebrać. Małżeństwo postanowiło wykonać gniazdo dla bociana na 8-metrowym słupie. Ptaki zaakceptowały taką zmianę lokalizacji gniazda i co roku wczesną wiosną bociania rodzina przylatuje na teren gospodarstwa państwa Jankowskich.
     Nasi rozmówcy nie są w stanie sobie wyobrazić, by nagle bociany na zawsze miały się wyprowadzić się z ich posesji. - Słupy mające 16 metrów wysokości wygnają stąd bociana. Ja mam nadzieję, że ten bocian przyczyni się, żeby tego nie było. Gdyby tu był orzeł, to miałby 200-metrowy pas ochronny i byłby nietykalny - mówi pan Roman.
     W OBRONIE POMNIKA HISTORII
     Temat budowy parku linowego został również wywołany podczas ostatniej sesji Rady Gminy w Gąsawie. Interpelację w sprawie planowanej w pobliżu Rezerwatu Archeologicznego budowy parku linowego złożył radny Karol Janicki. Kilkanaście minut później na sesji zjawił się Jacek Sobolewski.
     Wójt Zdzisław Kuczma odpowiadając na interpelację wyjaśniał: - Na części tej działki obowiązuje plan zagospodarowania przestrzennego, a na części jest opracowywany. Wystąpiłem do organów: Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska i sanepidu. Wypowiedziały się, że dla tego typu przedsięwzięcia nie jest potrzebne wydawanie raportu oddziaływania na środowisko. Po wydaniu decyzji pan Jankowski odwołał się do SKO, że nie zgadza się na lokalizację, bo przechodzą tam jelenie, dziki, że pale miały 16 metrów i nie będzie tam bociana. Wyroki Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego mówią, że takie warunki muszę wydać.
     Radny Wiesław Zajączkowski powiedział, że dla części działki, na której ma powstać inwestycja, jest opracowany plan zagospodarowania przestrzennego, który dopuszcza obiekty budowlane do wysokości kalenicy 12 metrów. Złożony do wójta projekt inwestycji przewiduje wysokość pali do 16 metrów. W opinii radnego z powodu tych zapisów można było oddalić wniosek inwestora.
     Jacek Sobolewski, któremu przewodniczący Rady Gminy Marek Maciejewski udzielił głosu pod koniec sesji, stwierdził, że lokalizacja parku została przeniesiona na drugą stronę z uwagi na utrudnianie realizacji przedsięwzięcia przez Wiesława Zajączkowskiego. Dodał, iż szczegółowy plan inwestycji chciałby przedstawić na kolejnej sesji, by radni określili się, czy zgadzają się na to, by park linowy na terenie Biskupina powstał. - My jesteśmy w stanie się z tej inwestycji wycofać i przenieść się na teren gminy Żnin, która taką wolę wyraża - zaznaczył Jacek Sobolewski. Zwrócił uwagę, że jest już zniechęcony, bo wszystko, co dotyczy inwestycji w Biskupinie, spotyka się z oporem dyrekcji Muzeum Archeologicznego w Biskupinie. Dalsza część wypowiedzi Jacka Sobolewskiego nie dotyczyła inwestycji, a była bezpośrednim atakiem na Wiesława Zajączkowskiego.
     Radna Maria Warda apelowała, by nie zaczynać od konfliktu. Do Jacka Sobolewskiego zwróciła się, by zaprezentował graficzny projekt inwestycji. Uważa, że jeśli na terenie gminy mają powstawać inwestycje, to trzeba robić to z głową, by powstały nowe miejsca pracy.
     Wiesław Zajączkowski ripostował: - To nie jest tak, że to będzie ładny las, tylko 45 słupów w odległości 50 metrów od strefy ochronnej. Jeśli tego pan nie rozumie, to nie mamy o czym rozmawiać. Dobrze, że w sprawę budowy tego parku włączy się Stowarzyszenie Ekologiczne z Barcina. W rezultacie na temat tej inwestycji powinien też się wypowiedzieć Urząd Konserwatorski czy Urząd Ochrony Przyrody. Park linowy ma powstać 40 metrów od pana Jankowskiego. Chłop przyszedł do mnie prawie z płaczem. Jak chcemy to podejmujmy decyzje i otoczmy lasem słupów pana Jankowskiego. Ja występuję w obronie pomnika historii.
Postępowaniu dotyczącemu realizacji inwestycji będzie się przyglądać Stowarzyszenie Ekologiczne w Barcinie. Jego prezes Janina Drążek przyznaje, że stowarzyszenie stoi po stronie Romana Jankowskiego. Między Bożym Narodzeniem a Nowym Rokiem problem zagrożenia dla bociana zostanie przedstawiony ornitologowi. - Te 16-metrowe słupy zagrażają bezpośrednio tej bocianowej rodzinie, która tam bywa. To co wymyśla pan Sobolewski, to jest akceptowane. Dlaczego człowiek musi szkodzić bytowaniu już zasiedziałych gatunków? Ja widziałam taki park, ale wśród drzew. I to nie raziło. Powinniśmy wszyscy stanąć w obronie Obszaru Krajobrazu Chronionego, żeby go nie przekształcać - uważa Janina Drążek.

Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 1087 (50/2012)

Reklama

 

 

Więcej informacji:

- Park linowy w rękach radnych

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości