„Jeżeli się nie zgodzimy na nabycie tej działki za tę właśnie kwotę, jeśli nie skorzystamy z prawa pierwokupu, to dojdzie do transakcji
i nastąpi jej sprzedaż” - powiedział Mariusz Piotrkowski
fot. Remigiusz Konieczka
Szubin, parking, działka, radni, PZU
Parking znów gminny
Szubińscy radni z bólem serca, jak mówili, zdecydowali się wysupłać z budżetu dodatkowe 125.000 zł i dołożyć do odłożonych 135.000 zł i za 260.000 zł kupić od PZU działkę, którą 15 lat wcześniej gmina ubezpieczycielowi sprzedała. Na tym terenie zlokalizowany zostanie przystanek autobusowy.
Między bankiem PKO a kościołem pod wezwaniem św. Andrzeja Boboli w Szubinie jest parking. Teren parkingu należy do PZU. Ubezpieczyciel kupił go od gminy pod koniec lat dziewięćdziesiątych, ponieważ chciał budować tam swoją siedzibę. Do budowy nie doszło, a plac służył i służy mieszkańcom jako parking. Temat odzyskania gruntu przez gminę Szubin został wywołany przy okazji poszukiwań nowej lokalizacji przystanku autobusowego w centrum Szubina.
W ubiegłym roku burmistrz Szubina Ignacy Pogodziński ze względów bezpieczeństwa zlikwidował przystanek przy ul. Jarosława Dąbrowskiego. Powstał przystanek u zbiegu ulic Paderewskiego i Sędziwoja Pałuki. Problem polega na tym, że zlikwidowany przystanek był w centrum, a nowy (zastępujący ten z pl. Kościelnego) oddalony jest od centrum o kilkaset metrów. Stąd ciągłe prośby radnych kierowane do Ignacego Pogodzińskiego, by przywrócił przystanek na ul. Dąbrowskiego lub wyznaczył inny w centrum miasta na osi ulic Kcyńska - 3 Maja. Ubiegłoroczne próby spełzły na niczym. Dopiero na jednym z posiedzeń komisji gospodarki komunalnej Rady Miejskiej w Szubinie otworzono drogę do lokalizacji przystanku w sąsiedztwie parkingu na pl. Wolności. Tutaj jednak zaistniała kolejna przeszkoda, ponieważ przystanek musiałby powstać na terenie prywatnym, czyli na wspomnianej działce PZU.
W połowie roku PZU wystawiło teren ten na sprzedaż. Gmina miała prawo pierwokupu. Podczas spotkań z radnymi burmistrz lub zastępca Mariusz Piotrkowski mówili, że są zainteresowani pozyskaniem nieruchomości między kościołem a PKO, ale wszystko zależy od ceny. To potencjalny nabywca proponował cenę za grunt, PZU pytało gminę, czy za zaproponowaną cenę kupi i jeśli gmina powie tak, to właściciel sprzeda teren gminie. Gdyby gmina się nie zgodziła, to nieruchomość byłaby sprzedana potencjalnemu nabywcy.
Dwa tygodnie temu doszło do finalizacji przedsięwzięcia. Został spisany akt notarialny między PZU a podmiotem, który chciał kupić teren przy pl. Wolności. Gmina zgodnie z zasadami została o tym poinformowana w ubiegłym tygodniu. Treść aktu notarialnego została obwarowana klauzulą poufności. Wszystko jest tajne oprócz ceny, jaką zaoferował potencjalny nabywca. Jest to 264.450 zł brutto.
- Jeżeli się nie zgodzimy na nabycie tej działki za tę właśnie kwotę, jeśli nie skorzystamy z prawa pierwokupu, to dojdzie do transakcji i nastąpi jej sprzedaż prywatnemu inwestorowi - powiedział Mariusz Piotrkowski na sesji 19 listopada. - W tym tygodniu musimy się zdecydować, czy korzystamy z tego prawa, czy nie. Naszym zdaniem ta działka jest gminie potrzebna. Zgodę na zakup już wcześniej Rada Miejska wyraziła i dlatego zarezerwowaliśmy na ten cel w budżecie 135.000 zł. Cena jest wyższa niż się spodziewaliśmy. Teraz Rada musi podjąć decyzję, czy dokładamy do tych 135 tysięcy kolejne 125 tysięcy.
Radni powtarzali, że z bólem serca, ale są za zakupem terenu. W radnej Hannie Adamczewskiej odezwało się sumienie księgowej, które powiedziało jej, że 360 zł za metr kwadratowy to drogo, ale w następnych latach miasto mogłoby nie wybaczyć obecnym radnym, że nie wykorzystali szansy i nie kupili tego terenu. Radna Beata Woźniak, przewodnicząca komisji gospodarki komunalnej powiedziała, że na posiedzeniu komisji przed sesją jej członkowie przychylili się do tego, by teren nabyć, między innymi dlatego, że mieszkańcy nadal będą mieć miejsca parkingowe. Teresa Stachowiak, przewodnicząca komisji budżetu, podkreśliła, że działkę należy kupić z myślą o przyszłych pokoleniach. Z kolei wiceprzewodniczący Rady Miejskiej Remigiusz Kasprzak stwierdził, że lokowanie pieniędzy w nieruchomości to dziś dobry interes. Rada Miejska jednogłośnie zgodziła się wyasygnować dodatkowe 125.000 zł na skorzystanie przez gminę z prawa pierwokupu.
Żeby dołożyć do zakupu działki, trzeba było skądś pieniądze zabrać. Przesunięte zostały środki z budowy kanalizacji w okolicach Małych Rud, Kornelina i Skórzewa. Na kanalizację miały być przeznaczone pieniądze ze sprzedaży udziałów w KPEC. W związku z tym, że w tym roku do sprzedaży nie dojdzie, inwestycja nie będzie realizowana, a środki gminne na ten cel zostały po części dzięki temu uwolnione i stąd to przesunięcie. Mariusz Piotrkowski zaznacza, że nie oznacza to, że kanalizacja nie będzie budowana w ogóle. Będzie, a inwestycja ta może rozpocząć się już w przyszłym roku.
Gdy działka przy pl. Wolności stanie się własnością gminy, będzie można przystąpić do sporządzenia projektu technicznego na budowę zatok autobusowych po obu stronach jezdni i do wyceny inwestycji. Jeśli chodzi o budowę parkingu piętrowego na placu - bo taki pomysł przedstawił kilka miesięcy temu w rozmowie z nami burmistrz - na razie nie ma o tym mowy.
Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 1136 (47/2013)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze