Reklama

Pękła rura z Hejmanówki

Przez ponad dwie godziny klienci WiK, którzy są zaopatrywani z ujęcia w Białożewinie nie mieli w kranach wody. Wszystkie koszty związane z tą awarią ma ponieść wykonawca przyłącza do prywatnej posesji, który koparką uszkodził rurę. Woda w kranach już jest.

Iwona Horka była zaniepokojona brakiem wody w kranie, ale o 14.00 woda ta pojawiła się fot. Karol Gapiński

     Zadzwoniła do nas Iwona Horka, która mieszka na ul. Brzozowej, na osiedlu górskim w kierunku Białożewina. Kobieta była zdenerwowana, bo w czasie epidemii koronawirusa zewsząd dobiegają tak do niej, jak i do wszystkich ludzi zalecenia i prośby o częste i dokładne mycie rąk. Tymczasem z jej kranu od prawie 2 godzin nie leci woda.
     Ustaliliśmy, że 26 marca około południa wykonawca przyłącza do prywatnej posesji uszkodził jedną z dwóch rur przesyłowych wody z ujęcia w Białożewinie Hejmanówce. Było to na odcinku między właśnie tą stacją a skrzyżowaniem drogi do Podgórzyna. Nastąpił wyciek wody. Na szczęście było to akurat w środku dnia roboczego, więc pracownicy Zakładu Wodociągów i Kanalizacji bardzo szybko przystąpili do naprawy tej rury. Jak mówi Piotr Jułga, kierownik sieci wodociągowej w WiK, pechowy wykonawca i tak miał szczęście, że przerwał tylko tę węższą z dwóch rur, a mianowicie o przekroju 100 mm. Druga o przekroju 150 mm została nienaruszona. Szczęście to zaś sprowadza się do tego, że mógłby ponieść większe koszty, niż poniesie. Otóż Piotr Jułga poinformował, że wykonawca miał udostępnione mapy, więc powinien wiedzieć, którędy pod ziemią biegnie rura.
     - Przez własną nieostrożność rurę uszkodził. Oczywiście sam nawet nie miałby możliwości technicznych tego naprawiać i awarię usunęli nasi pracownicy. Jednak koszty naprawy i zużycia wody podczas płukania i wreszcie koszty ubytku wody z sieci poniesie ten wykonawca. Ile wyniosą, to się dopiero okaże. W tej chwili (rozmawialiśmy o 13.50) rura jest już naprawiona i trwa płukanie. Za moment woda powinna być w kranie - powiedział Piotr Jułga.
     W czasie usuwania awarii woda nie docierała do mieszkańców części osiedla górskiego w Żninie za stadionem oraz w Wenecji, Białożewinie, Podgórzynie, Rydlewie i Skarbienicach.

Karol Gapiński, 26 III 2020

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości