Reklama

Pięciu szubińskich radnych nie chce ryzykownego ich zdaniem budżetu. Burmistrz przekonał pozostałych i zaakceptowali projekt.

Deficyt budżetowy na poziomie 11.000.000 zł i 25.000.000 na inwestycje.

Prognozowane dochody szubińskiej gminy określono w grudniu na 190.011.539 zł. Bieżące wynoszą ponad 176.953.000 zł, majątkowe przekraczają 13.058.000, a te ze sprzedaży są wyższe niż 2.140.000. Pieniądze z europejskiej unii to ponad 12.554.000 zł.

Wydatki zaplanowano na poziomie około 201.877.000 zł z czego wydatki bieżące 176.953.214. Majątkowe wydatki są wyższe niż 24.924.643. Fundusz sołecki wynosi 1.349.789 zł.

Deficyt budżetowy przekracza 11.866.317 zł, a jego pokrycie przewiduje się z wolnych środków w wysokości 900.000 plus kredyty, pożyczki oraz inne środki. Na obsługę tegorocznego zadłużenia przeznacza się 3.015.000 zł. Na koniec roku całkowite zadłużenie wyniesie ponad 62.500.000.

Reklama

- Podatek od nieruchomości wzrósł średnio o 4,5 procent, ale rolny jest niższy z powodu decyzji Głównego Urzędu Statystycznego o cenie za kwintal żyta, która w 2026 wynosi 66 zł zamiast wcześniejszej, czyli 86 zł. Niższe średnio o mniej więcej 5 procent są stawki podatku od środków transportu. Na podstawie między innymi tych danych spięliśmy stronę wydatkową. Dochody bieżące są zbilansowane z wydatkami. Fundusz sołecki jest o 200.000 wyższy niż poprzedni. Na dzień dzisiejszy wszystkie kwoty, które mamy do dyspozycji są ujęte w planie wydatkowania. Budżet nie jest ani łatwy, ani trudny do zrealizowania. Inwestycyjnie nie jest tak wyśrubowany jakby mógł być - tłumaczy burmistrz Mariusz Piotrkowski.

OPINIE

Reklama

Niezbędne opinie Regionalnej Izby Obrachunkowej w Bydgoszczy są dla urzędu pozytywne między nimi ta o możliwości sfinansowania planowanego w projekcie budżetowej uchwały deficytu. Podobna jest ocena Wieloletniej Prognozy Finansowej. Nie inaczej, czyli dobrze  zaopiniowała projekt Komisja Budżetu, Finansów i Rozwoju Gospodarczego w składzie przewodnicząca Teresa Stachowiak, Elżbieta Katafiasz, Mariusz Michalak, Sylwester Kalaczyński, Andrzej Sobkowski, Rafał Mrówczyński, Tomasz Kaszewski, Patryk Dzikowski. Przy czym Dzikowski i Kaszewski byli podczas głosowania nieobecni. Pierwsza autopoprawka burmistrza również została przez komisję zaakceptowana, ale radni Tomasz Kaszewski, Patryk Dzikowski, Artur Krajewski, Ryszard Synakiewicz i Waldemar Baszak wyrazili sprzeciw. – Projekt budżetu na ten rok zawiera realne ryzyka finansowe oraz przyjęte kierunki inwestycyjne. To jest zobowiązanie wieloletnie, w którym zakłada się dochody w kwocie około 190.000.000, wydatki rzędu 202.000.000, a deficyt przekracza 11.000.000 zł. Ma być sfinansowany prawie w całości nowym kredytem. Spłata roczna  długu wynosi ponad 3.000.000 zł. Na pierwszy rzut oka nie wygląda to dramatycznie. Nie da się jednak mówić o budżecie bez oceny tempa wzrostu zadłużenia. Kadencja poprzedniego burmistrza to dług na poziomie 26.000.000 natomiast obecnie ma sięgnąć 62.000.000 zł, czyli wzrost o ponad 44.000.000. To średnio około 5.500.000 nowego zadłużenia rocznie. Każdy kolejny kredyt to wyższe koszty obsługi długu i mniejsza zdolność do reagowania na kryzysy. Czy wszystkie inwestycje wymagają natychmiastowej realizacji kredytem? Wieloletnia Prognoza finansowa zakłada powstanie w kolejnych latach znaczących nadwyżek operacyjnych mimo, że ostatnio gmina ich praktycznie nie generowała. Budżet był domykany wolnymi środkami, a nie realną nadwyżką. To należy uznać za skrajnie ryzykowne. Czy budżet ma realną poduszkę bezpieczeństwa, która pozwoli spłacać dług bez blokowania usług publicznych i inwestycji? – wyraża swój niepokój Baszak. Sugeruje jednocześnie kilka rozwiązań między innymi realizowanie tylko inwestycji z dofinansowaniem zewnętrznym powyżej 60 procent. Nierozsądne jest rolowanie kredytu tzn. spłata kredytu nowym zadłużeniem. W szubińskiej gminie, jak informuje Baszak, perspektywa spłaty długów w wieloletniej prognozie przeciąga się do 2042, co jest długim terminem. Radny nie zgadza się do końca z zasadami dokapitalizowania Komunalnego Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji oraz działaniami w kwestii strefy inwestycyjnej w Kowalewie, która nie stanowi własności gminy. To własność Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa, a samorządowcy otrzymali jedynie teren pod drogi oraz techniczną infrastrukturę. Zatem nie mają wpływu na tempo, cenę sprzedaży gruntów, wybór inwestorów, ani negocjacje z nimi. Łączna wartość finansowego wkładu w uzbrojenie strefy może dojść do 40.000.000 zł. Pieniądze między innymi mogą pochodzić z kredytów, a to realne obciążenie budżetu i ewentualne ograniczenie możliwości inwestycyjnych w innych obszarach. – Na dzień procedowania budżetu nie przedstawiono analizy kosztów i korzyści dla gminy, prognoz wpływu z podatku od nieruchomości, PIT oraz CIT, harmonogramu sprzedaży gruntów, analizy ryzyka w wariantach pesymistycznych, realistycznych i optymistycznych. Nie wiemy, czy i kiedy gmina odzyska zainwestowane środki. To znaczy, że potencjalne korzyści są niepewne. Jeszcze można budżet poprawić, ograniczyć zadłużenie i inwestycje. Za rok pozostanie tylko reagowanie na skutki.  – reasumuje opinię o projekcie uchwały budżetowej Baszak.

BUDŻET STABILNY

Reklama

W 2012 roku zadłużenie w stosunku do dochodów szubińskiej gminy przekroczyło 18.000.000 zł, czyli mniej więcej 28 procent. Sześć lat później, czyli jeszcze za czasów poprzedniego burmistrza, wzrosło do niecałych 27.000.000 tzn. było na poziomie około 25. procent. Koniec ubiegłego roku to zadłużenie przekraczające 51.000.000, czyli takie jak w ciężkim 2021 roku, co daje nieco ponad 26 procent. Zestawiając z inwestycjami od 2019 roku do chwili obecnej, to w szubińskiej gminie są warte prawie 140.000.000 zł. Kredyt w tym czasie wzrósł w zaokrągleniu o mniej więcej 30.000.000. Jak twierdzi włodarz, ze świecą szukać przedsiębiorcy, który zadłuża się na 30.000.000, a może zainwestować w firmę około 140.000.000 i to z 70.000.000 wkładem z zewnętrznych pieniędzy. Na przestrzeni lat wyniki finansowe gminy kształtowały się różnie. Obecnie samorząd ma najwyższe zadłużenie na przestrzeni lat. Procentowe zadłużenie utrzymuje się jednak w normie przy dużo większej skali inwestycji. – Ja zawsze wybieram zrobienie czegoś więcej niż bezpieczny deficyt, niż nie robienie i stanie w miejscu. Wybieram bardziej agresywną politykę. Jesteśmy wydolni, spłacamy zobowiązania i nie czekamy na lepszą sytuację finansową, ale inwestujemy. Najgorsze jest czekanie na to żeby nam się słupki zgadzały. – puentuje Piotrkowski. Porównanie ubiegłorocznego i planowanego na rok bieżący zadłużenia z inwestycjami wydaje się przemawiać na korzyść burmistrza. Przykładem są zawsze będące oczkiem w głowie drogi, które obecnie finansuje jedynie Fundusz Dróg Samorządowych, a co za tym idzie możliwości pozyskiwania gotówki ograniczają się. Szubińska gmina wykorzystała dostępne pieniądze i zrobiła m.in. ulice Lipową, Ratuszową, Tysiąclecia, czy wiejskie. Nie byłoby również kanalizacji w Zamościu, a już jest mowa o 600.000 zł na dokumentację w Rynarzewie. Strefa w Kowalewie to pokłosie rozmów w radzie sprzed wielu lat. Jest położona w optymalnym dla potencjalnych inwestorów miejscu w pobliżu węzła Pałuki. Już w tedy było wiadomo do kogo należy teren. Ośrodek wsparcia rolnictwa to pieniądze skarbu państwa, czyli jak wyjaśnia burmistrz również samorządowe. Zatem gmina nie uzbraja terenu komuś, ale skarbowi państwa. Partnerem gminy jest Pomorska Strefa Ekonomiczna, czyli poważny podmiot. To spółka skarbu państwa inwestująca pieniądze również dla dobra mieszkańców szubińskiej gminy, którzy chcą zrealizować aktualnie około 150 wniosków budżetowych. Ocenić przychodów jakie pojawią się z tego terenu nie można. Nie ma nawet nazwy firmy, która cokolwiek i w jakim zakresie zainwestuje na 90 hektarach kowalewskiej strefy.

CO NAJWAŻNIEJSZE

Reklama

Na przyszłoroczne szubińskie inwestycje zaplanowano około 25.000.000 zł, czyli stosunkowo niewiele. Są wśród nich rozpoczęte wcześniej kanalizacja i budowa sieci wodociągowej, czy ruiny zamku za mniej więcej 2.100.000 zł. Na odnowę publicznej przestrzeni w Szubinie samorządowcy szukają pieniędzy z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego ze Zintegrowanych Inwestycji Terytorialnych, a chodzi o ponad 8.000.000. Jej koszt przekracza 10.000.000 zł w tym około połowa do realizacji w bieżącym roku. W Kowalewie planuje się budowę drogi z uzbrojeniem inwestycyjnych terenów. Zabezpieczono na ten cel ponad 2.000.000 zł, ale złożono wniosek do Rządowego Fundusz Rozwoju Dróg z myślą o dofinansowaniu w kwocie 1.992.563,00 zł. Będzie opracowana dokumentacja na utworzenie miejsca schronienia za 150 tys. zł. Podobne pieniądze zostaną wydane na modernizację pomieszczeń dla strażaków ochotników w Szubinie. Trochę mniej, gdyż 50.000 zabezpieczono na pomieszczenia druhów w Rynarzewie. W planach jest budowa wind w tamtejszej szkole, ale to zależy od dofinansowania. Budowa ścieżki rowerowej wzdłuż drogi wojewódzkiej do Nakła nad Notecią to koszt dokumentacji z 50 procentowym wkładem ze starostwem. Na wykonanie gmina wyda 30 procent jej wartości w zestawieniu z urzędem marszałkowskim oraz powiatem.

EFEKT

Reklama

Przedstawiony przez burmistrza Piotrkowskiego projekt budżetu szubińskiej gminy akceptuje 15 radnych z 20 mających prawo głosu. Przeciwnego zdania są Waldemar Baszak, Patryk Dzikowski, Tomasz Kaszewski, Artur Krajewski oraz Ryszard Synakiewicz.

 

 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości