Reklama

Pieców nie ma, a chłód się zbliża

Na osiedlu w Cerekwicy od początku września ciepłej wody nie ma w ogóle, a nie tylko przez trzy dni w tygodniu, jak wcześniej. Powód: budowane kotłownie dla pięciu bloków nie są jeszcze skończone. W zimne noce coraz chłodniej robi się w mieszkaniach. Mieszkańcy boją się, że kotłownie nie zostaną oddane do użytku przed zimą, ale zarządca wspólnot zapewnia, że stanie się to do 15 października. Niektórzy mieszkańcy narzekają, bo wzrosły opłaty za mieszkania.

     PRZYPOMNIENIE
     Spółdzielnia zarządzająca dotąd 7 blokami straciła rację bytu wobec wyodrębnienia się od 1 lipca tego roku wspólnot. - Jeszcze przed zebraniem członków spółdzielni z 2 lipca zostało zarejestrowanych w sądzie 5 wspólnot. Mieszkańcy pozostałych dwóch bloków też zrezygnowali ze świadczenia usług przez spółdzielnię, ale wspólnoty nie utworzyli i zamierzają rządzić się sami - podkreślał pod koniec lipca Marian Napierała, prezes upadającej Spółdzielni Mieszkaniowej Kłos w Cerekwicy. Obecnie trwa przygotowywanie spółdzielni na wejście do niej likwidatora. Zarządcą 5 wspólnot w Cerekwicy jest Krzysztof Jóźwiak, który prowadzi firmę w tej branży z siedzibą w Żninie.
     W 2009 r. Spółdzielnia Mieszkaniowa Kłos została objęta zbiorczym systemem grzewczym przez jedną - ekologiczną kotłownię na paliwo z biomasy, czyli tzw. pellety, którą wybudowała firma Vapo. Przedtem była starego typu kotłownia węglowa. Nowa kotłownia grzała osiedle jeszcze poprzedniej zimy i podgrzewała wodę do końca sierpnia.
Pięć wspólnot mieszkaniowych, które zawiązały się latem, wypowiedziało umowy z Vapo. Problemem było to, że Vapo nie dostarczało codziennie ciepłej wody, a co drugi dzień. Zarządzanie budynkami większością głosów wspólnoty powierzyły Krzysztofowi Jóźwiakowi. Dlaczego wypowiedziano umowę firmie Vapo?
     KRYTYKA
     Dla Zbigniewa Balcerzaka z Łodzi, który wydzierżawia mieszkanie w Cerekwicy dla celów służbowych, jest to nielogiczne posunięcie: - Pięć nowych kotłowni dla wspólnot plus na dwóch pozostałych blokach kominy od indywidualnych mieszkańców, którzy instalują sobie własne ogrzewania, to będzie jakieś 40 kominów na osiedlu. Jak na Śląsku będzie dymiło, gdy pod bokiem mamy nową kotłownię ekologiczną. Uważam, że koszty nowych pieców są większe, niż wejście w układ z „Vapo” i wydzierżawienie ich kotłowni na nasze potrzeby. Na pewno uczyniliby to za przystępną cenę, bo w tej sytuacji będą musieli rozebrać obiekt jeszcze będący na gwarancji. To ich pieniądze wyrzucone w błoto. Tymczasem nasze wspólnoty budują nowe kotłownie, a trzeba było wziąć kredyt na nie i trzeba go będzie spłacać przez całe 12 lat. Poza tym mam wątpliwości, czy te koszty, które podawał pan Krzysztof Jóźwiak, są realne. Mówił, że wraz ze spłatą kredytu budowa jednej kotłowni ma się zamknąć w kwocie około 160.000 zł, przy czym kwota podstawowa to chyba ponad 110.000 zł. Śmiem wątpić, że 12-letni kredyt na tyle pieniędzy przy jakimkolwiek oprocentowaniu dostępnym na rynku może wygenerować tylko nieco ponad 40.000 zł odsetek - wyraża swe wątpliwości Zbigniew Balcerzak.
     Krzysztof Jóźwiak zaznacza po pierwsze, że to nie on twierdził od początku, że nie warto rozmawiać z Vapo w sprawie wydzierżawienia kotłowni, tylko taka była wola większości wspólnot. Po drugie, z opracowania projektu 5 kotłowni na eko-groszek dla bloków wspólnoty wynika, jak zapewnia zarządca, że będzie to tańsze niż ogrzewanie wspólną kotłownią na pellet. Decyzja o kredycie z PKO BP już jest i Krzysztof Jóźwiak potwierdza, że oprocentowanie daje takie, a nie inne warunki. Zarządca odniósł się też do argumentów, że nowe kotłownie to uciążliwość ze składowaniem opału, a następnie wynoszeniem popiołu. To drugie zresztą według krytyków miałoby spowodować szybkie wypełnianie się kontenerów na śmieci i w konsekwencji wzrost kosztów za wywóz odpadów, co też spadnie na mieszkańców osiedla. Krzysztof Jóźwiak odpiera te zarzuty: - Kotłownie są tak rozwiązane, że opał będzie można spokojnie trzymać przygotowany do wkładu do kotłów. Popiołu będzie mało, bo to będą nowoczesne kotłownie i w dużej mierze zautomatyzowane. Dlatego też koszt ich prowadzenia nie będzie taki wielki. Poza tym osobne kotłownie oznaczają, że nie będzie strat na przesyle, jak to jest w przypadku zbiorczej kotłowni - mówi zarządca.
     KOSZTA ZARZĄDU
     Przed powierzeniem obowiązków administracyjnych nowemu zarządcy mieszkańcy płacili wynagrodzenie administratorowi 40 gr/m2. Teraz płacą 70gr/m2. - Przecież to są potężne pieniądze na czysto. Każdy blok to łącznie 1.000 m2. Nie rozumiem, czemu tak bezwiednie większość mieszkańców powierzyła zadanie akurat temu konkretnemu zarządcy? Czemu nie zrobili rozeznania na rynku zarządzania nieruchomościami? A teraz to już musztarda po obiedzie - powiedział Henryk Orlikowski, który jako jeden z nielicznych od początku był przeciwny powierzaniu zrządzania wspólnotą bez rozeznania sytuacji na rynku. Z kolei Zbigniew Balcerzak robił dla swojej ciekawości rozeznanie wśród zarządców i dowiedział się, że w okolicznych miejscowościach zarządca nie pobierałby opłaty wyższej niż 50 gr za m2, bo w Łabiszynie robi to za 43 m2, a w Cerekwicy dodałby sobie tylko te kilka groszy do stawki w związku z koniecznością dojazdów.
     20 ZŁ ZA KAŻDE 10 METRÓW
     Przedtem fundusz remontowy, który mieszkańcy uiszczali w spółdzielni, to było 20 gr/m2, a teraz jest 2 zł/m2 w formie funduszu remontowego oraz 20 gr/m2 na bieżące naprawy. Te 2 zł/m2 miesięcznie to w rzeczywistości obsługa kredytu na budowę pieców. Argumentacja zwolenników nowych pieców jest taka, że w przypadku zbiorczej kotłowni sumienni mieszkańcy musieliby ogrzewać także tych, którzy nie płacą.
     Henryk Orlikowski i Zbigniew Balcerzak nie mają jednak wątpliwości, że to właśnie teraz będzie więcej dłużników niż dotychczas i będą zalegali na większe kwoty. Ich proroctwa potwierdza Alicja Mrozińska, księgowa w spółdzielni i mieszkanka wspólnoty. Jej opłaty za mieszkanie o powierzchni 49 m2 z chwilą objęcia obowiązków przez nowego zarządcę wzrosły miesięcznie o około 100 zł. Z kolei prezes Marian Napierała ma lokal o powierzchni 70 m2 i jego opłaty wzrosły o około 150 zł miesięcznie. Teraz płaci ponad 770 zł.
     NIE WZROSŁY
     Krzysztof Jóźwiak nie uważa, że koszty wzrosły. Opłaty są wyższe według niego tylko z powodu konieczności spłaty kredytu. Co do kosztów administrowania, to nowy zarządca podkreśla, że teraz budynki są też w kosztach czynszu ubezpieczone, czego wcześniej nie było.
     ODŁĄCZY SIĘ, PŁACIĆ MUSI
     Henryk Orlikowski jest pesymistą: - Proszę pana, jeśli ktoś zarabia 1.500 zł i jest jedynym żywicielem rodziny, a ma połowę oddać na mieszkanie, to trudno, żeby utrzymać je bez zadłużenia. My będziemy mieli niesamowite problemy. Przecież tu mieszka też wielu bez pracy i dochodów. Mieszkania się zadłużą z powodu tych opłat, przyjdzie komornik i zajmie lokal. I tak się skończy ta cała historia dla niektórych. Ja zainstalowałem sobie indywidualne ogrzewanie na gaz i zamierzam sam się ogrzewać, jak sąsiedzi w dwóch pozostałych blokach, którzy nie zarejestrowali wspólnoty i nie powierzyli obowiązków zarządcy. Będę rozmawiał z naszym zarządcą, żeby nie pobierał ode mnie opłat za ciepło, bo sam się chcę ogrzewać.
     Krzysztof Jóźwiak powiedział, że do tego potrzebna jest zgoda wspólnoty. Bez niej takie działania to łamanie przepisów prawa budowlanego i mieszkańca wspólnoty może czekać wizyta inspektora budowlanego w związku z tym, a poza tym za długi komornik może zlicytować mieszkania.

Reklama

Henryk Orlikowski uważa, że konieczność spłaty kredytu za nowe kotłownie spadnie na lokatorów. W efekcie oni też się zadłużą i mogą stracić swe mieszkania. Dlatego on od początku nie godził się na rozwiązanie proponowane przez nowego zarządcę i jako jedyny we wspólnocie zainstalował w swym mieszkaniu indywidualne ogrzewanie gazowe.  fot. Karol Gapiński


     PIERWSZE ZIMNE NOCE
     Poza wszystkimi problemami i zagrożeniami dla mieszkańców Cerekwicy na nieco dalszą przyszłość, jest jedno, które rysuje się teraz. Nadeszły już pierwsze zimne noce. Są w kraju spółdzielnie mieszkaniowe, gdzie już powoli zaczyna się ogrzewanie mieszkań. Tymczasem w Cerekwicy nie ma gdzie grzać, choć stoją jeszcze dwie kotłownie (stara i nowa Vapo) i budowanych jest 5 nowych. Jednak z Vapo umowy już nie ma, a nowych kotłowni budowanych przez firmę Pobud też nie widać. Zresztą w ostatni poniedziałek nie dostrzegliśmy na budowie pracowników. Krzysztof Jóźwiak zapewnia jednak, że ogrzewanie w nowych kotłowniach ruszy od 15 października.
     - Dla mnie to mało prawdopodobne. Nie przy tym postępie prac. Według mnie, wspólnoty źle zrobiły działając pochopnie i ufając bezgranicznie jednej opcji. Trzeba było nawet teraz, gdy już budują te bezsensowne dla mnie, dodatkowo dymiące kotłownie, zwrócić się do „Vapo” o wydzierżawienie ekologicznej kotłowni na jeszcze jeden sezon. W tym czasie okazałoby się w praktyce, która opcja byłaby tańsza. A tak w ogóle, to tej sprawie powinni też chyba przypatrzeć się ekolodzy, bo to jest powrót do metod grzania z XX w., gdy pod nosem jest ekologiczna alternatywa. Dla mnie to niezrozumiałe - podzielił się uwagami Zbigniew Balcerzak
     Inna mieszkanka, która chce zostać anonimowa, dodaje: - To wszystko spowodowało rozłam na osiedlu. Ludzie patrzą na siebie spod byka. I po co nam to było?
     Marian Napierała oznajmił, że dla porównania firma Vapo ma w Sadlinku pod Kwidzynem podobną do cerekwickiej kotłownię, na podobnym osiedlu i tam ją wydzierżawia za 2.500 zł miesięcznie. Tymczasem w Cerekwicy w ogóle nie podjęto rozmów z Vapo w tej sprawie. Teraz wszystko wskazuje na to, że praktycznie nowa, bo trzyletnia kotłownia pójdzie do rozbiórki i mocno straci na tym też Vapo, zwłaszcza że - według wiedzy Mariana Napierały - kotłownia w Cerekwicy jest najnowocześniejsza ze wszystkich należących do Vapo w Polsce.
     Od Jarosława Wróblewskiego z firmy Vapo z siedzibą w Toruniu nie udało nam się uzyskać wypowiedzi w tej sprawie. Do tematu w Pałukach powrócimy.

Reklama

Karol Gapiński
Pałuki nr 1076 (39/2012)

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 16/01/2025 14:35
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości