Plaża w Gąsawie zyskuje w oczach z każdym rokiem. Miejsce jest atrakcyjne nie tylko dla tych, którzy chcą się wykąpać, także dla tych, którzy chcą pomieszkać: niedaleko brzegu stoi dużo pojazdów kempingowych. Niektórzy tutaj wracają od trzydziestu lat. Jest kilka rzeczy, które przyciągają tutaj ludzi. Najważniejszym jest spokój, można odpocząć w ciszy. Rośnie tu pełno drzew, jest cień, są przepiękne widoki, a ostatnio na plaży pojawił się nawet duży okaz łabędzia, który z chęcią wypływa na środek jeziora, zabierając plażowiczów w niezwykłą podróż.
Kontynuujemy przegląd plaż pałuckich. Jako pierwszą odwiedziliśmy plażę w Żninie nad Jeziorem Małym Żnińskim, dziś prezentujemy plażę nad Jeziorem Gąsawskim.
JAK NA JEZIORO JEST SPOKO
Gdy patrzy się na wodę w Jeziorze Gąsawskim, to pierwsza myśl jest taka: nie najgorsza, jej barwa nie zniechęca do wejścia. Na pewno niemałą atrakcją są rybki, ponieważ jest to też dobre miejsce dla rybaków. A ich tam nie brakuje. Dno jeziora jest na tyle płytkie, że dzieci mogą czuć się bezpiecznie w obrębie pomostu, a nawet do niego skakać. Warto również dodać, że kąpielisko nie jest strzeżone, więc trzeba zachować zdrowy rozsądek, a także nie przeceniać swoich możliwości.
![]() |
| Tak właśnie wygląda niezapomniany, rodzinny rejs, białym łabędziem po Jeziorze Gąsawskim fot. Angelika Uścińska |
WAŻNE, ŻE NIE BRAKUJE PIASKU
Najlepsze plaże są te przy jeziorach, które są piaszczyste, ponieważ daje przyjemniejsze odczucia, a do tego sprzyja zabawom z wiaderkiem i łopatką. Taka plaża jest właśnie w Gąsawie. Nie należy ona do największych, aczkolwiek można rozłożyć kocyk i się opalać. Zadbano o tych, którzy po kąpieli chcą otrzeć się z wody i zdjąć strój kąpielowy, ponieważ mogą na spokojnie to zrobić w przebieralni - niestety nie zadbano o to, aby ta budowla wyróżniała się wybitnymi walorami architektonicznymi.
SKROMNIE, ALE Z ELEGANCJĄ ŁABĘDZIA
“Ten łabędź jest taki śliczny!” - i nie chodzi tutaj o żywego ptaka, ale rowerek wodny w kształcie białego łabędzia. Dziewczynka, która wyruszyła w rejs wraz z rodzicami, miała rację. Nie da się ukryć, że jest on niezwykłą atrakcją, którą można porównać do wisienki na czekoladowym torcie. Na safari króluje lew, a nad Jeziorem Gąsawskim piękny, biały łabędź. Jeżeli ktoś nadal zastanawia się, gdzie zabrać swoją miłość na randkę, to proponuję właśnie romantyczny rejs łabądkiem przy zachodzie słońca. Warto dodać, że korzystają z niego całe rodziny. Najczęściej w formie rodzice w pocie czoła się męczą, a dzieci spokojnie siedzą z tyłu i podziwiają widoki. Oprócz tego na plażowiczów czekają jeszcze 2 rowerki wodne, ale nie tak urocze jak biały łabędź, a także 2 kajaki. Najmłodsi mogą bawić się na placu zabaw. Pożytecznym i bardzo uroczo wyglądającym elementem są dwa parasole ze słomy, które stają na plaży, a pod nimi ustawione zostały leżaczki. Siedząc sobie na takim leżaczku, patrząc na widok przed sobą, można na serio się zrelaksować. Dla miłośników kiełbasek z ogniska przygotowano miejsce na ognisko, wokół, którego postawione zostały ławki. Niezwykle pożyteczny jest jeden z pomostów, który ogradza obszar kąpielowy dla dzieci oraz tych, którzy nie potrafią pływać, a do tego posiada dużo drabinek, dzięki czemu szybko można wyjść z wody. Poza pomostem pływają te osoby, które potrzebują głębokości, aby móc pływać. Dodatkowo najmłodsi skaczą do wody z pomostu z głośnym pluskiem, a potem jest głośny pisk radości. Przy drugim pomoście, stanowczo mniejszym, stacjonują rowerki wodne. Plaża w Gąsawie dopiero się rozwija, jednak i tak bardzo dużo ludzi tutaj przyjeżdża i jest na serio bardzo zachwyconych. Poza tym gmina i tak planuje inwestować w to urocze miejsce, więc trzeba poczekać na kolejne atrakcje.
![]() |
| To nie Miami, ale plaża w Gąsawie. Trzeba przyznać, że takie elementy robią wakacyjny klimat. fot. Angelika Uścińska |
A TUTAJ PUSTKI
Na plaży w Gąsawie nie ma żadnych punktów gastronomicznych, dlatego warto zabrać ze sobą jakieś przekąski. Tym bardziej że pływanie w jeziorze zawsze bardzo męczy. Jednak wkrótce może pojawić się jakiś punkt gastronomiczny, ale na razie na ten temat dużo informacji nie ma.
JEZIORO PRZYCIĄGA... ŚLĄZAKÓW?
Pierwsza osoba, która chętnie podzieliła się swoimi odczuciami, to pan Paweł ze Śląska. Aż trudno uwierzyć, że z tak daleka ktoś przyjechał nad Jezioro Gąsawskie. Jednak docenia to, że w tym miejscu jest bardzo spokojnie, a do tego, jak przystało na dżentelmena, powiedział, że pałuckie dziewczyny są niezwykle sympatyczne.
Magda Budzyńska z Lubcza (gmina Rogowo) siedziała na pomoście, a jej radosne dzieci pluskały się w wodzie, skakały z pomostu i przychodziły po smakołyki. Niejednokrotnie została ochlapana wodą, ale na jej twarzy gościł uśmiech. Po raz pierwszy spędzała miło czas nad Jeziorem Gąsawskim. Natomiast jej dzieci już tu były wraz z babcią. Przyznała, że miejsce jest bardzo fajne, a słowa te potwierdził jej uroczy synek, zanim znalazł się w wodzie. Przyjechała tutaj, bo w Lubczu nie ma tak dobrze zagospodarowanej plaży, ale woda jest czysta. Choć nie ma ratownika tutaj w Gąsawie, to pani nie boi się o swoje dzieci, ponieważ jezioro nie jest przy brzegu aż tak głębokie. Jednak ta woda, w jej ocenie, mogłaby być troszkę czystsza. Najbardziej zastanawia ją fakt, gdzie są młodzi ludzie, ponieważ za jej czasów, to jeziora w wakacje było oblegane przez młodzież. Zwłaszcza w wakacje.
![]() |
| To nie pierwszy skok tych dzieci do jeziora! Za każdym razem jednak jest tyle samo frajdy. fot. Angelika Uścińska |
Nad plażą w Gąsawie jest dużo pojazdów kempingowych, przy których odpoczywają turyści. Pani Małgorzata Wójtowicz z Warszawy właśnie wyszła z jeziora na pomost, a pływała w sporej odległości od pomostu. Przyjechała po raz pierwszy do Gąsawy na kemping z rodziną i całą ekipą. Jest bardzo zadowolona z otoczenia. Woda w jeziorze jest ciepła, aczkolwiek w jej odczuciu troszkę mętna. Oprócz tego chętnie zwiedzają tereny wokół Gąsawy. Wkrótce całą rodziną wybiorą się do Biskupina.
Może tego dnia faktycznie nie było zbyt dużo młodych ludzi, ale trójka z nich Weronika, Kuba i Jędrek z okolic Bożejewic siedziała na leżaczkach. Kuba pojawił się na plaży po trzech latach i jest pozytywnie zaskoczony zmianami, jakie tutaj zaszły, tak samo jak jego znajomi. Pierwsza rzecz, jaka rzuciła się im w oczy, to fakt, że plaża jest większa, pojawiła się przebieralnia oraz wygodne leżaczki. Cała trójka odpoczywała i rozpoczęła świętowanie weekendu. Przyznali, że jest to miejsce, do którego warto wracać.
Angelika Uścińska, 26 VII 2022
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze