Opiece Najświętszego Serca Pana Jezusa powierzyli się dzieci, młodzież i dorośli
fot. Magdalena Kruszka
Łabiszyn, kościół pw. św. Mikołaja, figura, uroczystość
Pomnik spod ziemi wrócił na cokół
6 lipca w kościele pod wezwaniem św. Mikołaja w Łabiszynie miała miejsce uroczystość odsłonięcia i poświęcenia zabytkowej figury Najświętszego Serca Pana Jezusa. Od pierwszych dni II wojny światowej do 2012 pozostawała najpierw w rzece, potem zakopana w ziemi. Teraz wróciła do publicznej czci.
Figura Najświętszego Serca Pana Jezusa po 75 latach wróciła do publicznej czci
fot. Magdalena Kruszka
- Rozwinęliśmy i ożywiliśmy kult różańcowy, kult Maryi z Dzieciątkiem, teraz trzeba ożywić kult Najświętszego Serca Pana Jezusa, trzeba wrócić do pierwotnej duchowości, na której zostały wychowane całe pokolenia Polaków - mówił podczas mszy poprzedzającej poświęcenie figury ks. proboszcz Krzysztof Sobieralski i przypomniał, że figura Najświętszego Serca Pana Jezusa została ufundowana przez hrabinę Marię z Radziwiłłów Skórzewską i od 1935 roku znajdowała się na skrzyżowaniu ulic Mickiewicza i Barcińskiej, skierowana twarzą w stronę miasta. W pierwszych dniach wojny bojówkarze hitlerowscy w cywilu zwalili ją i wrzucili do Noteci, a nieznani bohaterowie wydobyli figurę z rzeki i ukryli w ogrodzie parafialnym, gdzie była zakopana przez 73 lata. Odnaleziono ją we wrześniu 2012 roku podczas udrażniania kanalizacji. Pracownicy trafili na figurę zakopaną w ogrodzie parafialnym na pół szpadla. Niestety, figura nie miała głowy. Od tego czasu ks. proboszcz Krzysztof Sobieralski starał się o to, żeby ją odrestaurować i znaleźć dla niej odpowiednie miejsce.
Rys historyczny związany z figurą oraz kult Najświętszego Serca Pana Jezusa przybliżył po mszy św. historyk Maciej Banaś, który powiedział, że w wielu miejscach w Polsce powstawały wotywne pomniki i pomnik Serca Jezusowego może być jednym z takich wotywnych pomników i był darem hrabiny.
- Nie ma żadnych dokumentów, którymi bym dysponował, aby określić, w którym roku figura ta została ustanowiona - mówił Maciej Banaś. - Według tradycji została wyświęcona w 1935 roku. Wydawałoby się, że jest to dar hrabiny Marii Skórzewskiej z Radziwiłłów i taką notę mamy na tablicach przy figurze. Możliwe jest jednak, że figurę zakupiła hrabina Melania Skórzewska jako wotum za zdrowie hrabiego Leona Skórzewskiego. Sprawa ta wymaga dodatkowych badań i możliwe, że tablicę będzie trzeba po prostu uaktualnić.
Pierwsze prace restauracyjne i oczyszczające przy figurze wykonała Beata Woźniak z Łabiszyna. Udało się odkryć sygnaturę rzeźbiarza. Był nim Władysław Marcinkowski z Poznania, który jest także twórcą między innymi Atlasa na kopule lubostrońskiego pałacu. Dalszymi pracami zajął się Krzysztof Bratkowski, który odtworzył brakującą głowę Jezusa i dokonał całkowitego odrestaurowania pomnika. Wszyscy zgromadzeni na mszy poprzedzającej poświęcenie figury ruszyli w uroczystej procesji aż pod sam pomnik.
- Jest moją intencją, aby nadać tej uroczystości charakter religijno-patriotyczny - mówił ks. Krzysztof Sobieralski tuż przed odsłonięciem figury. - Dziś stajemy przed historią Łabiszyna i przywracamy naszemu miastu figurę Najświętszego Serca Pana Jezusa, która stała się ofiarą zniszczenia przez okupanta hitlerowskiego we wrześniu 1939 roku. Dziś z dumą i satysfakcją, po 75 latach przywracamy naszemu miastu figurę do publicznej czci.
Odsłonięcia figury dokonali ks. Krzysztof Sobieralski, burmistrz Łabiszyna Jacek Idzi Kaczmarek, Beata Woźniak i konserwator Krzysztof Bratkowski. Po odsłonięciu figura najświętszego Serca Pana Jezusa została poświęcona.
- Historia zatoczyła swój krąg i po 75 latach oddała naszemu miastu i tej parafii coś, co było niewątpliwą wartością - mówił burmistrz Łabiszyna Jacek Idzi Kaczmarek. - Jestem przekonany, że tak piękny obiekt w tak pięknym miejscu jak Łabiszyn pozostanie na długie lata.
Głos zabrał także konserwator Krzysztof Bratkowski, który powiedział: - Mam nadzieję, że przy naszych licznych wędrówkach w różnych zakątkach kraju, będziemy szczególną uwagę zwracać na miejsca, w których znajdują się figury i kapliczki, czasem bardziej zadbane, czasem mniej. Warto w tych miejscach czasem zastanowić się i pomyśleć o pokoleniach, które je tworzyły i pamiętać o tym, że jesteśmy jednym z nielicznych państw, które posiada przy swoich drogach, rogatkach święte figury, kapliczki i miejsca pamięci.
Więcej zdjęć w galerii oraz film w zakładce Filmy.
Magdalena Kruszka
Pałuki nr 1169 (28/2014)
Przejdź do forum.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze