Reklama

Pożegnaliśmy Jerzego Gramsę, wspaniałego chórzystę, człowieka wielkiej życzliwości

26/03/2024 13:38

21 marca w wieku 89 lat odszedł od nas wieloletni członek Stowarzyszenia Śpiewaczego Chóru Męskiego im. St. Moniuszki w Żninie druh Jerzy Gramsa. Pogrzeb odbył się 25 marca na cmentarzu parafialnym przy ul. 700-lecia w Żninie.

21 marca w wieku 89 lat odszedł od nas wieloletni członek Stowarzyszenia Śpiewaczego Chóru Męskiego im. St. Moniuszki w Żninie druh Jerzy Gramsa. Pogrzeb odbył się 25 marca na cmentarzu parafialnym przy ul. 700-lecia w Żninie

Jerzy Gramsa w 1978 roku wstąpił do chóru Moniuszko i śpiewał w II basie przeszło 41 lat. Kochał śpiew i chóralne koncerty.

- Jurek był człowiekiem o wysokiej kulturze osobistej. Dał się poznać jako człowiek bardzo ciepły, życzliwy, uśmiechnięty, łagodnego usposobienia. Jego obecność i spokój wpływały kojąco na atmosferę w zespole - wspomina go Wojciech Putz, prezes chóru.

Reklama

W chórze Jerzy Gramsa śpiewał w latach 1978-2019. Choroba uniemożliwiła mu dalsze rozwijania swoich artystycznych pasji, ale chętnie uczestniczył w spotkaniach z druhami na piknikach i spotkaniach świątecznych. Zawsze pierwszy dzwonił z życzeniami dla dyrygentki Beaty Różańskiej i prezesa oraz wszystkich druhów. Żywo interesował się sprawami chóru. Pomimo wielu operacji nie tracił ducha i zawsze wspierał nas życzliwym słowem. Niezapomniany był wyjazd do Zielonej Góry na Święto Winobrania we wrześniu 2019 roku, gdzie chór koncertował. W hotelu na terenie Aeroklubu Zielonogórskiego Jerzy Gramsa oficjalnie pożegnał się z druhami, mówiąc że już dalej nie będzie koncertował ze względu na stan zdrowia. - Zaśpiewał nam swym pięknym basowym głosem słynną rubaszną piosenkę „Był sobie Pan Wielmożny…" o grubasie, który zjadł na kolacje prosię, kaczki, pęta kiełbas i wypił wina antałek i wzdychał nad ranem, a do rana o mój Bożę człowiek z głodu umrzeć może - wspomina Wojciech Putz.

Razem z żoną Lilą Jerzy Gramsa wychowali trzech synów Leszka, Ryszarda i Zbigniewa. Był bardzo dobrym mężem i ojcem.

Reklama

Całe swoje życie zawodowe spędził w ŻEFAM-ie w Żninie.

W 2009 roku został odznaczony Medalem "Zasłużony dla Powiatu Żnińskiego”. Ponadto był odznaczony Brązową, Srebrną i Złotą Odznaką Honorową Polskiego Związku Chórów i Orkiestr.

- Był wielkim miłośnikiem wędkarstwa, cieszył się każdą wolną chwilą, którą mógł spędzić z wędką nad wodą. Ponadto chętnie dzielił się swoją wiedzą i umiejętnościami wędkarskimi z młodszymi pasjonatami wędkowania. Znaliśmy się osobiście od wielu lat, zawsze emanował życzliwością, optymizmem, zarażał radością życia. Często opowiadał ciekawe historie z życia wzięte. Chętnie zajmował się własnym ogrodem, nawet zbudował oranżerię, w której uprawiał winorośle i pomidory. Dodam, że bardzo smaczne - wspomina Leszek Dolaciński, sąsiad i dobry znajomy zmarłego.

Reklama

Cześć Jego pamięci!

Karol Gapiński

PO9R2

Miejsce zdarzenia mapa Pałuki Żnin
Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 24/07/2024 14:25
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości