Katarzyna Jaskólska (tu podczas Dnia Ludzi Bezdomnych 12 kwietnia br.) została nowym prezesem Kujawsko-Pomorskiego Stowarzyszenia Pomocy Bliźniemu „Judym” w Kołaczkowie
fot. Remigiusz Konieczka
Judym, Kołaczkowo, prezes Torba, Katarzyna Jaskólska
Prezes Torba zrezygnował
Od piątku prezesem stowarzyszenia Judym w Kołaczkowie nie jest już Ryszard Torba, a dotychczasowa dyrektor Katarzyna Jaskólska.
Paweł Sikorski jest mieszkańcem ośrodka dla osób bezdomnych Judym w Kołaczkowie od pół roku. Od 10 lat jest bez dachu nad głową. Jego domem przejściowym są ośrodki takie jak Judym. Wcześniej bywał w kilku, ale takiej atmosfery, z jaką zetknął się w Kołaczkowie, nie spotkał nigdzie wcześniej. - Pierwsze wrażenie raczej było złe. Chodzi o atmosferę, jaka tu panowała. Nie podobało mi się, jak prezes odnosi się do ludzi. Nie mogłem się z tym pogodzić. Nie chciałem dalej znosić tej tyranii. Rozmawiałem na ten temat z innymi podopiecznymi. Wszyscy mieli złe zdanie o prezesie. Zaczęliśmy myśleć o tym, jak tą sytuację zmienić. Skontaktowałem się z członkami stowarzyszenia, którzy tu mieszkali. Członkowie stowarzyszenia postanowili przeprowadzić walne zgromadzenie - powiedział Paweł Sikorski.
Walne zebranie członków Kujawsko-Pomorskiego Stowarzyszenia Pomocy Bliźniemu Judym w Kołaczkowie odbyło się 18 kwietnia. Na szesnastu członków obecnych było 10 osób. Jednogłośnie odwołali prezesa Ryszarda Torbę, którego nie było wtedy na miejscu. Tłumaczą to tym, że prezes w nieodpowiedni sposób zwracał się do mieszkańców i pracowników, jego zachowanie wręcz uwłaczało godności ludzkiej.
Jednomyślnie na to stanowisko powołali Katarzynę Jaskólską, dotychczasową dyrektor ośrodka oraz wiceprezes stowarzyszenia Judym. Dwa dni później Ryszard Torba złożył pisemną rezygnację z funkcji prezesa z dniem 1 maja.
- Powiedziałem prezesowi, że będzie walne zebranie i głosowanie. Odpowiedział w swoim stylu: „Mi to tito” i wyjechał. Jak się dowiedział o wyniku, to zaczął mówić, że ci co głosowali za jego odwołaniem, zostaną wyrzuceni z ośrodka. Nikt nie został wyrzucony, ale prezesa też nie ma - dodał mieszkaniec ośrodka.
Uchwała zarządu weszła w życie z chwilą złożenia nań podpisów. Teraz zmiany muszą zostać naniesione w KRS. Prezesem, jak wspomnieliśmy, została Katarzyna Jaskólska, a wiceprezesem Paweł Sikorski.
- Zmieniliśmy tyrana na anioła. Pani Kasia była z nami każde święta, w weekendy, mogliśmy na nią liczyć - dodał mieszkaniec ośrodka.
Katarzyna Jaskólska powiedziała, że z jednej strony cieszy się z zaufania mieszkańców, a z drugiej ma świadomość wyzwań i chce jak najlepiej kierować ośrodkiem Judym.
Ryszard Torba przebywa, jak wynika z informacji udzielonych w Judymie, poza Kołaczkowem. Udało nam się z nim porozmawiać. Powiedział, że trochę mu żal zostawiać ośrodek, który sam stworzył, utrzymywał i dbał. Ma nadzieję, iż w ośrodku będzie się dobrze działo. - Zobaczymy, jak będzie się to toczyć. Wierzę w panią Kasię. Mogę jej tylko życzyć powodzenia - stwierdził. Dodał też, że na swoje dalsze życie ma plan, który zamierza realizować, ale nie sprecyzował, jaki to plan będzie. - Będę realizował marzenie swego życia. Będę pomagał ludziom, jak pomagałem - mówił.
Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 1158 (17/2014)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze