Reklama

Przed rozprawą w sądzie apelacyjnym

W gminie Kcynia zbierane są podpisy pod listem w obronie byłego burmistrza Tomasza Szczepaniaka, oceniającym wydany przez sąd wyrok jako niesprawiedliwy i krzywdzący.

Ryszard Bagnerowski jako jeden z inicjatorów wsparcia dla Tomasza Szczepaniaka uważa, że wyrok jest niesprawiedliwy fot. Sylwia Wysocka

     Na terenie gminy Kcynia od kilkunastu dni krąży lista z listem przewodnim w obronie byłego burmistrza Tomasza Szczepaniaka. W liście tym czytamy, że ta akcja społeczna jest formą wyrażenia jasnego i zdecydowanego stanowiska dotyczącego Tomasza Szczepaniaka, burmistrza Kcyni w latach 1998-2010 r. i poniesienia przez niego konsekwencji związanych ze zwrotem do Urzędu Marszałkowskiego dotacji na budowę kanalizacji.
     Pismo zawiera genezę całej tej sytuacji, przypomina, że Gmina Kcynia reprezentowana przez burmistrza Piotra Hemmerlinga wytoczyła proces cywilny i zażądała ukarania Szczepaniaka na kwotę ponad 3 milionów złotych. Tomasz Szczepaniak miał po prostu oddać dotację, którą gmina zwróciła Urzędowi Marszałkowskiemu.
     Sprawa ta zakończyła się w grudniu 2016 r. wyrokiem, który jest dla nas absurdalny, niezrozumiały i niesprawiedliwy! Czy podpis i odpowiedzialność włodarza gminy ma dziś kosztować Tomasza Szczepaniaka dorobek całego życia jego i poprzednich pokoleń? Czy można karać burmistrza za nieprawidłowości, za które odpowiedzialny był również sztab fachowców od budowy kanalizacji? - pytają inicjatorzy akcji.
     Zapewniają też, że doskonale pamiętają, że w ciągu 12 lat burmistrz Tomasz Szczepaniak wykonał dla Kcyni i całej gminy wiele ważnych inwestycji, które poprawiły jej wizerunek i jakość życia mieszkańców. Dziś my, mieszkańcy tej gminy wyrażamy swój sprzeciw wobec tak absurdalnemu wyrokowi sądu! W naszym odczuciu jest on bardzo niesprawiedliwy. Wyrok dotyka nie tylko Tomasza Szczepaniaka, ale niszczy życie całej jego rodziny - czytamy w liście poprzedzającym listę poparcia w obronie Tomasza Szczepaniaka.
     Inicjatorzy akcji wyrażają nadzieję, że podpisy mieszkańców gminy na listach pomogą w dalszych działaniach mających na celu wskazanie sprawiedliwego rozwiązania.
     Doszukując się autorów tego przedsięwzięcia trafiliśmy do Arkadiusza Stachowiaka, zastępcy Szczepaniaka w ostatniej kadencji. Drugą osobą firmującą te działania jest radny powiatowy Ryszard Bagnerowski oraz kilku innych mieszkańców gminy. - Postanowiliśmy wyjść z taką inicjatywą z uwagi na komentarze i niezadowolenie co do wyroku sądu w tej sprawie wśród mieszkańców. Docierały i docierają do nas osoby, które komentują ten wyrok za krzywdzący, niesprawiedliwy, bolesny i o dziwo wśród nich są osoby, które nie sprzyjały z burmistrzem, a wręcz były jego przeciwnikami, a teraz uważają, że społeczeństwo powinno się za burmistrzem Szczepaniakiem wstawić i działać w jego obronie oraz wypracować pewną formę wsparcia dla niego i jego rodziny - tłumaczy Arkadiusz Stachowiak.
     Przypomnijmy, że w grudniu ubiegłego roku zapadł wyrok, w którym to Gmina Kcynia wygrała pozew cywilny przeciwko byłemu burmistrzowi Tomaszowi Szczepaniakowi, urzędnikowi Markowi G. i spółce nadzorującej inwestycję budowy kanalizacji sanitarnej w Kcyni. Gmina oddała w dwóch transzach dotację do Urzędu Marszałkowskiego na początku tego roku. Pozew cywilny do Sądu Okręgowego w Bydgoszczy przeciwko m.in. Tomaszowi Szczepaniakowi złożył jeszcze w 2013 roku ówczesny burmistrz Piotr Hemmerling.
     Wyrok zasądził od pozwanych kwotę w wysokości łącznej 2.700.000 zł, na co składa się wysokość zwróconej dotacji, odsetki i koszty procesu.
     Tomasz Szczepaniak uważa, że wydarzenie, do którego doszło w bydgoskim sądzie, rzuca strach na wszystkim wójtów, burmistrzów czy prezydentów miast. - Zawsze znajdzie się coś, jeden podpis przy prowadzonych inwestycjach, brak inwestycji, brak reform, bo wszystko to można wykazać jako czynnik, przez który gmina poniosła straty. Okazuje się, że burmistrz powinien mieć wszystkie zawody i uprawnienia, być na każdym odcinku budowy i nie miało tu znaczenia, że nad inwestycją czuwał finansowany przez gminę inspektor nadzoru, kierownik budowy, geodeta, osoby do tego powołane. Adwokat wnosił o uzupełnienie pozwu o osoby odpowiedzialne za realizację inwestycji, jednak to zostało odrzucone, a pozew wybiórczo dotyczył konkretnych osób. Dla nas zmiany w projekcie miały charakter nieistotnych, bo spełniły stawiane zadanie, projektant je zatwierdził, a tu kierownik budowy ponosi mniejszą karę niż ja za sam podpis pod odbiorem inwestycji - mówi Tomasz Szczepaniak.
     Były burmistrz Kcyni dodaje, że dotacja na inwestycję wykonaną w czasie pełnienia przez niego funkcji została, zdaniem sądu, odebrana za istotne zmiany w projekcie kanalizacji oraz za niespełnienie wyniku rezultatu inwestycji, którym było podłączenie się 1000 osób do kanalizacji. - Tu już wina mojego następcy Piotra Hemmerlinga, który nie dopilnował podłączenia się około 300 osób. Nasze założenie było takie, że podłączamy budynki z urzędu nie dając właścicielom czasu na zwłokę, bo warunkiem umowy było podłączenie 1000 osób, czego władze gminy nie dopilnowały - mówi Tomasz Szczepaniak.
     Dodał, że wyrok ten jest niewykonalny, a pozwani nie są w stanie tego zapłacić. Wyrok rujnuje nie tylko ich samych, ale i następne pokolenia, a cały majątek zdobyty dzięki ciężkiej pracy zostanie skonfiskowany. - To jest horror dla mojej rodziny. Pozostaje wierzyć w bezstronność i mądrość Sądu Apelacyjnego w Gdańsku oraz to, że w przeciwieństwie do bydgoskiego sądu, dopuści inne dowody w sprawie - mówi Tomasz Szczepaniak.
     Przyznaje, że jest to dla niego podziękowanie za 12 lat uczciwej pracy na rzecz samorządu i podkreśla, że tych pieniędzy nie ukradł. Otrzymał dotację, którą trzeba było zwrócić i nie rozumie wyroku, którego głównym sprawcą jest Piotr Hemmerling. Zaznaczył, że nawet w przypadku obciążenia go oraz jego byłego współpracownika tymi kosztami, to i tak z tego nie skorzysta lokalne społeczeństwo, ale obłowi się cały system.
     Tomasz Szczepaniak złożył apelację do Sądu Apelacyjnego w Gdańsku.
     - Nie wiem z czym się spotka akcja zbierania podpisów poparcia dla Tomasza Szczepaniaka, z pewnością udowodni, że ludzie myślą inaczej niż sąd w Bydgoszczy. Jako zastępca burmistrza, który po tamtej kadencji nie ma już nic wspólnego z polityką, dostrzegałem jego zainteresowanie, zaangażowanie w pracę i tym bardziej nie zgadzam się z wyrokiem który krzywdzi nie tylko samego Szczepaniaka, ale całą jego rodzinę. Czuję się w obowiązku, by czynnie uczestniczyć w tej akcji, bo jako podwładny przez kilka lat wiem, że jest zupełnie innym człowiekiem, jak go postrzega bydgoski sąd - tłumaczy Arkadiusz Stachowiak.
     Podkreśla, że sugerowana rola burmistrza jako przestępcy jest błędnym myśleniem, gdyż on tych pieniędzy nie zabrał do swojej kieszeni, gmina dzięki jego staraniom otrzymała dotację na budowę kanalizacji, którą musiała zwrócić w całości, mimo że zadanie zostało wykonane, a nadzór nad nim prowadził cały sztab fachowców, celowo najętych i opłacanych dla tego zadania.
     Wielu ludzi podkreśla, że wydany w Bydgoszczy wyrok jest sprawą polityczną i na taki wyrok były burmistrz nie zasłużył. Inicjatorzy tej akcji uważają, że głos społeczeństwa jest najcenniejszym głosem i pokazuje prawdziwe oblicze wymiaru sprawiedliwości, a przynajmniej równie ważny w swej opinii jak wyrok uważany za niesprawiedliwy.
     Podpisy pod listem poparcia dla osoby Tomasza Szczepaniaka są zbierane. Listy dostępne są u znacznej liczby sołtysów, lokalnych przedsiębiorców, ludzi związanych z polityką oraz u współorganizatorów akcji. Zaangażowani w to działanie podkreślają, że nie znają efektu, jaki przynieść może to działanie, ale liczą, że zostanie uwzględnione jako głos oceny lokalnego środowiska, związanego zarówno z inwestycją gminną, jak i osobą pełniącą urząd burmistrza przez 12 lat w czasie widocznego rozwoju gminy.

Sylwia Wysocka
Pałuki nr 1310 (12/2017)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości