Reklama

Przyjaciel z ogłoszenia

13 lutego 2020 roku w naszej gazecie pojawiła się informacja o możliwości zaadoptowania pieska, który błąkał się po Barcinie. Jego urok osobisty szybko podziałał, ponieważ dzień później, w walentynki, został przygarnięty przez Bogumiłę oraz Pawła Jeziorskich z Czewujewa.

- Brutus jest idealnym psem jakiego chcieliśmy - mówi właścicielka, która po ponad roku skontaktowała się z nami, aby podzielić się szczęściem jakie daje im czworonożny przyjaciel. Adoptowany piesek stał się ulubieńcem całej rodziny. Codziennie radośnie wita swoich domowników, chętnie bawi się z nimi czy po prostu towarzyszy im w trakcie różnych prac wokół domu. Jest przyjaźnie nastawiony do ludzi.

Niestety wiele psów i kotów jest porzucanych przez swoich nieodpowiedzialnych właścicieli albo po prostu trafia do schroniska po tym jak zaczynają być ciężarem dla rodziny. Niektórym zwierzakom szybko udaje się poszukać kochający dom, gdzie stają się członkiem rodziny. Są i takie, które wciąż czekają na swoją szansę. Mają bardzo dużo do zaoferowania, jak to widać na przykładzie Brutusa. Piesek daje wiele radości z najprostszych rzeczy - Nazywamy go z mężem kopacz alpinista, bo w budynku gospodarczym wskoczy na wszystkie półki. Do tego kopie w ogródku za kretami ­- śmieje się Bogumiła Jeziorska. - Reaguje, gdy mówimy siad. Gdy rzuci się mu piłkę, to pobiegnie za nią, ale nie przyniesie. Ucieka z nią i trzeba go gonić.

Reklama

Psy i koty, które doświadczyły przykrości ze strony człowieka, nie są zbyt ufne. Dość często nie chcą podejść, uciekają przerażone, a nawet w obronie własnej bywają agresywne. Czasem musi minąć długi okres czasu, zanim zaczną wchodzić w interakcje ze swoim nowym właścicielem. Trzeba okazać im dużo cierpliwości, aby poczuły się bezpiecznie. - Jak go przywieźli, to obiegł dom dwa razy. Na początku spał w domu, aby się do nas przyzwyczaił. Ja wychodziłam z nim na dwór i chodziliśmy wokół domu na spacery. Na początku chciał chodzić na te spacery 2-4 razy, później coraz więcej. Po czterech dnia całkowicie się zadomowił i sam chciał zostawać na podwórku, ale przychodził spać do domu. Po tygodniu zamieszkał w budynku gospodarczym - wspomina z uśmiechem na twarzy.

Opinia na temat zwierząt ze schroniska bywa różna. Nie każda rodzina chce posiadać pupila, która ma swoje nawyki. Do tego obawiają się, że w nagłych sytuacjach może okazać się zbyt agresywne. Łatwiej jest kupić szczeniaka czy kociaka i go wychować po swojemu. Jednak przykład państwa Jeziorskich pokazuje, że warto zaryzykować. Miłość, którą okazuje się pupilowi, zawsze wraca. - Gdy są ogłoszenia o porzuconych pieskach czy kotkach w gazecie, to jest mi ich szkoda. Wiem, że te zwierzaki trafią do schroniska i będą samotne. Chociaż mają dobrą opiekę, to brakuje im miłości, jaką może dać im rodzina. Mamy pieska oraz dwa koty Nusię i Piękną. Niestety więcej adoptować nie możemy. Dlatego zachęcamy innych do tego - twierdzi Bogumiła Jeziorska.

Reklama

Posiadanie jakiegokolwiek zwierzęcia wiąże się z wielką odpowiedzialnością. To nie tylko wspólna zabawa czy pieszczoty, ale także szereg obowiązków, które muszą zostać zrealizowane, aby pupil był szczęśliwy. Warto o tym pamiętać, zanim podejmie się decyzję o kupnie albo adopcji. - Gdy ktoś chce adoptować od nas kota, to musi zapewnić mu odpowiednie warunki. Takie podstawowe jak pożywienie, dostęp do wody, wizyty u weterynarza w czasie choroby. Nie oczekujemy luksusowych, ale niech zwierzę ma dobre warunki i miłość człowieka. Chcemy być spokojni o ich los. Bardzo dużo kotów zostaje porzuconych w czasie wiosny. Niestety właściciele nie sterylizują swoich pupilów i wtedy jest problem z kociętami - mówi członek Żnińskiego Stowarzyszenia Na Rzecz Pomocy Kotom Wolnożyjącym i Bezdomnym Tomasz Gatka.

Angelika Uścińska, 8 IV 2021

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości