Nocna i świąteczna opieka medyczna, którą świadczy Pałuckie Centrum Zdrowia może zostać przeniesiona do zakupionego z dotacji od samorządów modułu szpitalnego. Obecnie służy on wyłącznie na potrzeby SOR. Nadal opuszczone są pomieszczenia po zlikwidowanej porodówce. Plan jest taki, aby udostępnić je na potrzeby innego oddziału. Może tam być pomieszczenie zabiegowe dla ginekologii, albo pracownia gastroenterologiczna. Oddziału psychiatrii dziecięcej raczej w Żninie nie będzie.
Ostatnie lata były trudne dla Pałuckiego Centrum Zdrowia. Zmiany, jeśli chodzi o pomieszczenia i ich przeznaczenie wynikały z funkcjonowania szpitala w warunkach epidemii koronawirusa. Działał tam tymczasowy oddział zakaźny. Od początku 2021 r. zawieszona została działalność oddziału położniczego.Personel lekarski wypowiedzenia złożył jeszcze pod koniec 2020 r. Planowana była modernizacja oddziału, była też perspektywa ewentualnego powrotu choćby części personelu. Mówiono również o szukaniu nowych lekarzy. W kolejnych miesiącach pojawiły się jednak znaki zapytania, czy w ogóle oddział zostanie reaktywowany.
{loadmoduleid 490}
Najpierw zawieszenie, później zamknięcie
Szef szpitala, Marek Gotowała jeszcze na początku 2021 r. zastrzegał, że zawieszenie położnictwa to tymczasowa sytuacja i lekarze mają wrócić na szpitalne etaty na oddziale położniczym za 3 miesiące. Zawieszenie tłumaczone było planowaną już od dawna modernizacją oddziału. Takie zamiary mieli już poprzedni dyrektorzy, a na początku 2021 r.sytuacja wydawała się bardziej sprzyjająca także ze względów technicznych. Część ginekologii a także położnictwo były wykorzystywane na organizację tymczasowego oddziału zakaźnego do walki z epidemią COVID-19.
Spadające wskaźniki urodzeń spowodowały, że modernizacja oddziału położniczego została zaniechana. Jej koszt zresztą byłby niebagatelny - wiosną zakładano, że może to być 800.000 zł, ale od tamtego czasu inflacja także w branży budowlanej nie zatrzymuje się. Tymczasem szpital otrzymywał sygnały, że Narodowy Fundusz Zdrowia będzie kontraktował usługi jedynie na oddziałach, na których rocznie jest średnio przynajmniej 400 urodzeń. W Żninie w 2020 r. było ich 361. We wcześniejszych latach tych urodzeń było nieco więcej, ale też poniżej 400.
Poza tym obserwowany był i jest niedobór kadr lekarskich w zakresie ginekologii i położnictwa. Przy małej zaś liczbie urodzeń na oddziale nie ma lekarzy rezydentów. Przez to też brak jest szansy, że młodzi specjaliści po latach rezydentury zostawaliby na oddziale na stałe. W ostatnich latach przed likwidacją położnictwo borykało się z zapewnieniem lekarskich dyżurów całodobowych. Dlatego w pierwszych miesiącach br. zapadła decyzja o ostatecznym zamknięciu porodówki w Żninie.
![]() |
| Łącznik między głównym budynkiem szpitala (po lewej) a obiektem, w którym mieściło się położnictwo fot.Karol Gapiński |
Psychiatria jest potrzebna, ale psychiatrów mało
Pojawiły się pierwsze pomysły, jak wykorzystać opuszczone pomieszczenia w odrębnym budynku szpitalnym. Wśród nich był też taki dotyczący utworzenia nowego oddziału, którego jeszcze w Żninie nie było. Chodziło o psychiatrię dziecięcą. Zapotrzebowanie na takie świadczenia medyczne wzrasta we współczesnym społeczeństwie.
Dyrektor Marek Gotowała podkreśla, że to akurat nie był jego pomysł (zasygnalizował go kilka miesięcy temu w rozmowie z nami Roman Pawłowski, były dyrektor PCZ, a obecnie członek rady nadzorczej tejże spółki należącej do powiatu żnińskiego), ale rzeczywiście był on brany pod uwagę. Powstanie takiego oddziału jednak jest obecnie mało prawdopodobne. Owszem, szpital ma pomieszczenia po położnictwie, ale byłby problem z kontraktem z NFZ. Bez gotowego kontraktu PCZ na pewno nie podejmie działań organizacyjnych związanych z rozszerzeniem oferty świadczeń. Marek Gotowała dodaje, że podobnie, jak w położnictwie i ginekologii, istnieje niedobór specjalistów w zakresie psychiatrii. Zwłaszcza w takiej dziedzinie, jak psychiatria dziecięca i młodzieżowa, stąd i tak byłby problem ze skompletowaniem obsady hipotetycznego oddziału.
Wanna została
Obecnie władze szpitala nadal poruszają się wyłącznie w sferze rozważań i przymiarek - co dalej z pomieszczeniami po położnictwie. Marka Gotowałę zapytaliśmy, czy te pomieszczenia teraz są może wykorzystywane do celów magazynowych? Dyrektor odrzekł, że nie. Stoją puste z wyjątkiem dawnego wyposażenia.
Ostatnio jeden z mieszkańców Żnina pytał nas, czy szpital sprzedał wannę z hydromasażem, wykorzystywaną do porodów w wodzie, którą wiele lat temu zakupiono na wyposażenie oddziału położniczego. Zapytaliśmy więc o losy tej wanny dyrektora szpitala. Marek Gotowała odpowiedział, że wanna do porodów została na oddziale. Zastrzegł, że jeszcze, gdy porodówka działała, wanna była wykorzystywana bardzo rzadko.
Roszady oddziałów lub komercja
Obecnie nie zapadła jeszcze decyzja, co dalej z pomieszczeniami po porodówce. Szpital teoretycznie może to skrzydło przeznaczyć pod działalność medyczną o charakterze komercyjnym. Jest też opcja zakładająca wykorzystanie pomieszczeń przez inne oddziały szpitalne, którym przydałoby się więcej przestrzeni. Scenariusza zakładającego powrót położnictwa dyrekcja nie bierze pod uwagę. Możliwe jest rozszerzenie ginekologii, ale tylko o pomieszczenie zabiegowe, które było na porodówce. Inny pomysł jest taki, by stworzyć tam z prawdziwego zdarzenia pracownię gastroenterologiczną, ale tu też potrzebna byłaby pewność kontraktu z NFZ i zakupy sprzętowe. Jaka więc ostatecznie będzie przyszłość pustych od miesięcy pomieszczeń, nadal nie wiadomo.
Wieczorynka może znaleźć się w module
Dyrektor Marek Gotowała przekazał również, że analizowane są rozwiązania dotyczące wykorzystania modułu szpitalnego, który w zeszłym roku był zakupiony z dotacji od samorządów lokalnych z powiatu żnińskiego (nie tylko od samego powiatu, również od gmin proporcjonalnie do liczby ich mieszkańców. Obecnie moduł służy potrzebom Szpitalnego Oddziału Ratunkowego. Takie zresztą było założenie, gdy zapadła decyzja o zakupie i montażu modułu, który posadowiony został w miejsce zburzonych baraków po dawnym oddziale tyfusowym. Moduł miał najpierw służyć do walki z COVID-19 (był tam punkt szczepień masowych), a później został oddany do dyspozycji SOR. Obecnie bierze się pod uwagę takie rozwiązanie, w którym moduł częściowo będzie nadal służył SOR, a częściowo zostanie tam przeniesiona wieczorynka - tak jest potocznie określana w środowisku szpitalnym - wieczorna i świąteczna opieka medyczna. Marek Gotowała podkreślił jednak, że obecnie nie można jeszcze wskazać terminu, od którego miałoby to nastąpić.
Jednocześnie Marek Gotowała potwierdził z ulgą, że temat ubiegania się przez burmistrza Żnina Roberta Luchowskiego zwrotu dotacji od gminy Żnin na zakup modułu z powodu rzekomo niezgodnego z umową jego przeznaczenia, został zamknięty. Burmistrz przysłał pismo do prezesa spółki PCZ (Marek Gotowała jest dyrektorem i prezesem tejże spółki), w którym włodarz stolicy Pałuk wprost napisał, że ostatecznie uznaje, iż dotacja z budżetu gminy Żnin została wydatkowana zgodnie z przeznaczeniem i nie będzie od tego wnosił dalszych odwołań.
Karol Gapiński, 3 X 2022
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze