Reklama

Radni są sceptyczni

Radna Hanna Adamczewska miała uwagi nawet do projektu uchwały. Wyraziła wątpliwość w autentyczność podpisu radcy prawnego, a Marek Kornalewicz stwierdził, że autor do uzasadniania uchwały się nie przyłożył.

           fot. Remigiusz Konieczka

Decyzja, MZOSiR, Szubin, burmistrz, radni
     Radni są sceptyczni
     Radni sceptycznie podchodzą do tematu likwidacji MZOSiR w Szubinie, namyślają się, powątpiewają i mówią: - Kierunek może i dobry, ale obrany zbyt wcześnie. Zdaniem burmistrza likwidacja usprawni zarządzanie oświatą i sportem.

     O inicjatywie burmistrza Szubina Artura Michalaka związanej z likwidacją Miejskiego Zespołu Oświaty, Sportu i Rekreacji w Szubinie pisaliśmy przed tygodniem. W skrócie: pomysł burmistrza polega na tym, by zlikwidować jednostkę gminną jaką jest MZOSiR do końca roku, a 1 stycznia zadania zlikwidowanej jednostki przejąłby nowy wydział edukacji i sportu w Urzędzie Miejskim w Szubinie.
     Swoją koncepcję Artur Michalak przedstawił radnym, którzy przyszli na posiedzenie komisji oświaty, kultury i sportu. Członkami komisji są radni: Wioletta Borys-Stachowiak (przewodnicząca), Sławomir Berka i Henryk Sowa. Trzeba dodać, iż w posiedzeniu komisji uczestniczyła przewodnicząca komisji rewizyjnej Hanna Adamczewska, wiceprzewodniczący Rady Miejskiej Marek Kornalewicz i przewodniczący komisji zdrowia i pomocy społecznej Stanisław Wypych.
     Burmistrz przypomniał, że o likwidacji Miejskiego Zespołu Oświaty, Sportu i Rekreacji wspomniał już na początku kadencji, w grudniu 2014 r. Do tej inicjatywy burmistrza skłonił też wniosek Rady Miejskiej, który podjęła zaraz po likwidacji Szkoły Podstawowej w Chomętowie. Chodziło o to, by Artur Michalak przedstawił plan restrukturyzacji oświaty w mieście i gminie Szubin. Likwidacja MZOSiR jest - zdaniem burmistrza - częścią tego planu.
     Włodarz gminy Szubin przyznał, że planował wprowadzić projekt uchwały w sierpniu, ale był na urlopie, wrócił z niego i uchwała została wciągnięta do porządku obrad, a jego współpracownicy powiedzieli, że im szybciej zostanie podjęta, tym dłuższy będzie okres likwidacji i tym lepiej dla samego procesu likwidacji jednostki.
     Burmistrz zapewnił, że w funkcjonowaniu szkół nic się nie zmieni. Chodzi mu tylko o lepsze działanie urzędu, o przejrzystość, efektywniejsze zarządzanie i finansowanie.
     - To do teraz było inaczej? - pytała Wioletta Borys-Stachowiak.
     Marek Nowicki wyjaśnił, że teraz za wszystkie sprawy dotyczące oświaty i sportu, a dokładniej zarządzania obiektami sportowymi, odpowiada on jako dyrektor MZOSiR. Natomiast wszelkie działy i sprawy z nimi związane są rozpisane oddzielnie. Wiadomo, jakie kwoty i na co są przeznaczane i - zdaniem dyrektora - jest to przejrzyste.
     - Różnica będzie taka, że my będziemy pracownikami Urzędu Miejskiego, a nie jednostki organizacyjnej gminy - mówił Marek Nowicki, który - dodajmy - jeśli uchwała zostanie podjęta, będzie likwidatorem MZOSiR.
     Hanna Adamczewska spytała, czy oświata, która teraz pracuje na innym systemie księgowym, po likwidacji będzie mogła prowadzić księgowość na systemie, z którego korzysta Urząd Miejski. - Dobrze się przygotowałam i z moich informacji wynika, że nie może - powiedziała.
     Skarbnik gminy Szubin Wioletta Martek powiedziała tylko, że najprawdopodobniej rozliczenia będą wyglądały w ten sposób, że dla każdej jednostki, czyli dla każdej szkoły, zostanie utworzone oddzielne konto, a teraz jest jedno konto, natomiast system, na którym pracuje księgowość, może być wciągnięty przez Urząd.
     Wioletta Borys-Stachowiak pytała, czy będzie tak, że w ramach jednego wydziału pracować będzie dwóch kierowników. - Skoro teraz jedna osoba dyrektora ogarniała wszystko, to dlaczego po restrukturyzacji mają to robić trzy osoby: naczelnik i dwóch kierowników? - pytała.
     Burmistrz wyjaśnił, że decyzji co do tego, jak będzie wyglądał wydział, nie ma. - Będziemy działać tak, by nie zwiększać kosztów - zadeklarował burmistrz.
     Marek Nowicki wyjaśnił, na czym ma polegać niezwiększanie kosztów. Główna księgowa idzie na emeryturę od 1 września, a na jej miejsce będzie przesunięta jedna z księgowych, a na zwolnione przez nią miejsce nikt nie ma zostać przyjęty. MZOSiR sprzedał też 12-letni autobus, ponieważ wymagał napraw. Dyrektor zlecił wykonanie przez rzeczoznawcę szacunku kosztów naprawy i przychodu z ewentualnej sprzedaży. Okazało się, że autobus jest wart 17.000 zł, a naprawa może kosztować 23.000 zł. Zapadła decyzja, by sprzedać autobus i został sprzedany za 16.000 zł. Kierowca tego autobusu stracił pracę. Swoje części etatów, gdyby została podjęta uchwała, mieliby stracić współpracownicy zajmujący się sportem Kazimierz Krzywdziński, Eugeniusz Grobelski i Jan Drwęcki, którzy nadal będą mogli współpracować z gminą i działać, ale społecznie.
     Radna Hanna Adamczewska stwierdziła, że oszczędności w oświacie, tam gdzie miały być, już zostały wprowadzone w latach ubiegłych. Jeśli są możliwości wprowadzenia kolejnych cięć, to jednostka je wykona. Dlatego radna uważa, że argumenty związane z kosztami i organizacją, które mają przemówić za likwidacją MZOSiR, są słabe. Radna przytoczyła zapis ustawy o systemie oświaty, z którego wynika, że jednostki obsługi ekonomiczno-administracyjnej szkół i placówek, utworzone przez jednostki samorządu terytorialnego, mogą działać na dotychczasowych zasadach, nie dłużej jednak niż przez 12 miesięcy od dnia wejścia w życie niniejszej ustawy o zmianie ustawy o samorządzie gminnym. Jej zdaniem, skoro ustawodawca i tak w 2016 roku rozwiązuje takie jednostki, to należy poczekać i dostosować się do wymogów ustawy.
     - Rada Miejska zobligowała burmistrza do naprawy oświaty. Zaczynamy od siebie, a nie od szkół. Teraz słyszę, że nie powinniśmy tego robić - stwierdził burmistrz.
Stanisław Wypych powiedział, że chodziło o ogólne przedstawienie zamierzeń burmistrza. Wioletta Borys-Stachowiak dodała, że miały być plany, koncepcja, a nie konkretne działania.
     - Zatem chcieliście państwo dyskutować, a nie działać? - pytał burmistrz. - Jak mam samochód i pojawia się możliwość podniesienia jego mocy o 3 konie mechaniczne, by działał lepiej, to robię to.
     - Lepszy samochód, ale więcej kosztuje. Wolę stary samochód, który mnie wozi i jakoś funkcjonuje - odparła Hanna Adamczewska. - Nie chcę pana krzywdzić. Jestem przeciwna nie dlatego, by być przeciw panu, ale dlatego, że się o pana boję.
     Marek Kornalewicz stwierdził, że żadnych oszczędności w planach burmistrza nie widzi. Oszczędności w oświacie można byłoby poszukać w innym miejscu. Jego zdaniem nie jest tajemnicą, że dużym kosztem jest funkcjonowania w Szubinie dwóch gimnazjów. Burmistrz miał przedstawić plan reformy całej oświaty. Wiceprzewodniczący powiedział, że przydałyby się konkretne obliczenia i kwoty uzyskania oszczędności z tytułu likwidacji MZOSiR.
     - Mamy za mało danych, za mało konkretów - stwierdziła przewodnicząca komisji oświaty.
     Burmistrz powiedział, że nie jest w stanie przedstawić kosztów i oszczędności związanych z usprawnieniem zarządzania.
     Komisja oświaty nie zajęła stanowiska w tej sprawie. Zobowiązała burmistrza do przedstawienia konkretów w postaci kosztów i oczekiwanych oszczędności. Jeszcze wczoraj największe kluby radnych (SLD i Szubińska Inicjatywa Samorządowa) nie podjęły decyzji, czy uchwałę likwidacyjną poprą, czy nie. Być może dojdzie do kompromisu i uchwała zostanie przesunięta na następną sesję.

Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 1224 (30/2015)

Reklama

 

Przejdź do forum.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości