Mój ojciec, Edwin Kaźmierski, to jeden z nielicznych ludzi, jacy doczekali się dwóch nekrologów.

Urodził się w Janowcu Wielkopolskim w roku 1906. Był wiernym synem ziemi pałuckiej. Związał się z kulturą Żnina i pracował dla niej już jako uczeń drukarski w zakładach Leona Ksyckiego, następnie w roli drukarza, w końcu jako redaktor naczelny "Pałuczanina".
W latach poprzedzających wybuch II wojny światowej, obok właściciela Zakładów Graficznych - Alfreda Ksyckiego i dyrektora zakładów - Lucjana Lamparskiego, był duszą rozwoju koncernu prasowego w Żninie.
W końcu sierpnia 1939 roku ojciec został wcielony do Żnińskiego Batalionu Obrony Narodowej. 19 września 1939 dostał się do niewoli. Przez Gąbin, Kutno został przetransportowany do Stalagu VIa w Meppen. Do domu wrócił w grudniu 1939, a w sierpniu 1940 został wywieziony wraz z rodziną do Generalnej Guberni.
W latach powojennych nie dane mu było wrócić do ukochanej redakcji. Pracował w Urzędzie Informacji i Propagandy oraz w Zarządzie Powiatowym Związku Samopomocy Chłopskiej. Od 1950 związał się z oświatą. Pracował na stanowisku referenta inwestycji i zaopatrzenia (remonty, budowa i rozbudowa szkół Ryszewo, Brzyskorzystew, Żnin).
Po reorganizacji administracji kilka lat pracował w Wydziale Zdrowia i Opieki Społecznej, aż do przejścia na emeryturę w 1971. Jednak niespokojny duch nie pozwalał ojcu siedzieć spokojnie. Przez długie lata (od 1946 roku) był członkiem i działaczem Stronnictwa Demokratycznego, PCK, Towarzystwa Przyjaciół Dzieci. Przez wiele lat pracował na pół etatu w żnińskim oddziale PSS "Społem".

Nie zerwał z dziennikarstwem. Był wieloletnim korespondentem "Ilustrowanego Kuriera Polskiego". Za swą działalność otrzymał wiele odznaczeń: Medal Zwycięstwa i Wolności, Medal X lecia PRL, Srebrny Krzyż Zasługi, Odznaka Tysiąclecia, Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski, Odznaka Zasłużonego Działacza Ruchu Społecznego, Odznaka Zasłużonego Działacza Frontu Jedności Narodu, Medal Zasłużony dla miasta Żnina, Odznaka XXV-lecia SD, Odznaka Honorowa PCK III stopnia, Srebrna i Brązowa Odznaka Honorowa PKPS, Medal 700-lecia Żnina, Odznaka Zasłużony Działacz TPD, Laur Pokoleń.
Nigdy nie zapomnę jego dobroci, gdy coś spsociłem. Do śmierci będę pamiętał metodę zmuszania mnie do czytania książek. Ojciec czytał mi pewien fragment i w najciekawszym momencie kończył. Na moje nalegania by czytał dalej była jedna odpowiedź - poczytaj sobie sam. Był moim pierwszym korektorem, cenzorem i bezlitosnym krytykiem wypocin dziennikarskich.
Janusz Kajetan Kaźmierski
Pałuki nr 40 (20/1992)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze