Elżbieta Musiał z listem z Dachau napisanym przez jej stryja
fot. Bartosz Woźniak
List, Dachau, rodzina, ks. Seweryn Tomczak
Rodzina nadawcy odnaleziona
Dziś mija 70. rocznica wyzwolenia obozu koncentracyjnego w Dachau, gdzie trafiło niemal dwa tysiące polskich księży. Jednym z więźniów, który doczekał wyzwolenia, był związany ze Żninem i pochowany na miejscowym cmentarzu ks. Seweryn Tomczak.
Przed dwoma tygodniami w numerze 15/2015 Pałuk opublikowaliśmy zdjęcia listu nadanego z niemieckiego obozu koncentracyjnego w Dachau, który nasz Czytelnik przyniósł do redakcji, celem odnalezienia rodziny nadawcy.
Przypomnijmy, iż nadawcą listu był Seweryn Tomczak, syn Ludwika i Heleny. Przed II wojną światową jego rodzice przeprowadzili się do Żnina (jego ojciec miał zakład fotograficzny na ul. 700-lecia). Młody Seweryn wstąpił do gnieźnieńskiego seminarium duchownego, po którego rozwiązaniu przez niemieckie władze okupacyjne wrócił do rodzinnego Żnina, gdzie 1 sierpnia 1940 r. został aresztowany i wywieziony do obozu koncentracyjnego Sachsenhausen, a następnie do obozu w Dachau (jako więzień nr 22352).
Miejsce to nie było przypadkowe, gdyż obóz w Dachau był tym, w którym Niemcy skupili wielu księży z różnych krajów okupowanej Europy, najwięcej zaś z Polski. Nie bez powodu nazywany jest golgotą polskiego duchowieństwa, gdzie w czasie II wojny światowej trafiło 1.780 polskich księży, z czego 928 zginęło. Obóz wyzwolił niewielki oddział amerykańskich żołnierzy, dokładnie 29 kwietnia 1945 r. o 1725. Zatem kiedy o tym piszemy, przypada akurat 70. rocznica tego zbawczego dla wycieńczonych więźniów wydarzenia.
W ubiegły czwartek do naszej redakcji zgłosiła się Elżbieta Musiał, dla której Seweryn Tomczak był stryjem. Poinformowała nas, iż z uwagi na dużą ilość księży w obozie stryj mógł odbywać tajne komplety, mające na celu przygotowanie do kapłaństwa. Po wyzwoleniu Seweryn Tomczak trafił do Austrii, gdzie studiował na Katolickim Uniwersytecie im. św. Kanizjusza w Innsbrucku. Zwieńczeniem studiów było przyjęcie święceń kapłańskich 25 lipca 1946 r. Po powrocie do Polski ks. Seweryn Tomczak pracował w kilku parafiach, m.in. w Inowrocławiu, Bydgoszczy, na koniec w Białośliwiu, gdzie parafię tworzyli księża, jego współwięźniowie z Dachau. Został pochowany w rodzinnym grobowcu w Żninie 28 listopada 1998 r.
Bratanica ks. Seweryna Tomczaka odebrała list z radością, ale i wzruszeniem. Poinformowała nas, iż listów z Dachau było więcej. Część z nich znajduje się w parafii pw. Matki Boskiej Nieustającej Pomocy w Pobiedziskach, konkretnie w kaplicy 108 Męczenników z czasu II wojny światowej, choć nie wiadomo, jak tam trafiły. Znajdują się tam również książki po ks. Sewerynie Tomczaku, które według strony internetowej parafii miała przekazać rodzina, ale Elżbieta Musiał nie ma wiedzy, kto mógłby to zrobić. Są to następujące publikacje: o. dra Edwarda Frankiewicza Człowiek poza nawiasem, ks. bpa Franciszka Korszyckiego Jasne promienie Dachau, Teodora Musioła Dachau 1933-1945, ks. Ludwika Walkowiaka Dwa fronty. Jest tam też jego pas jako radcy duchownego.
Elżbieta Musiał za pośrednictwem Pałuk zwraca się z prośbą do osób, które są ewentualnie w posiadaniu listów ks. Seweryna Tomczaka z Dachau, o ich przekazanie.
Bartosz Woźniak
Pałuki nr 1211 (17/2015)
Inne teksty na ten temat:
Adresatem rodzina księdza Seweryna Tomczaka
Przejdź do forum.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze