Reklama

Rodzina Walczaków walczy o swój interes

Choć wyznaczony termin rozbiórki budynku przez Wodbar już dawno minął, Zakład Usług Pogrzebowych Walczak nadal stoi. Rozmowy na temat możliwości dalszego prowadzenia działalności są prowadzone.

O sytuacji Władysława Walczaka, który prowadzi Zakład Usług Pogrzebowych Walczak w Barcinie, już pisaliśmy. Gdy ks. kan. Bronisław Wiśniewski poprosił gminę o wydzielenie cmentarza dla parafii pw. św. Maksymiliana Marii Kolbego, podpisał umowę z Władysławem Walczakiem na 20 lat, aby ten wybudował z własnych środków finansowych dom pogrzebowy. Za ten teren ma płacić kurii 1.000 zł miesięcznie oraz podatek w wysokości 3.484 zł rocznie do gminy. Budynek został otwarty 21 lutego 2012 roku. Po zmianie proboszcza w parafii pw. św. Maksymiliana Marii Kolbego, obecny ks. Stanisław Talaczyński zwrócił tereny, które były w użyczeniu od gminy, a to oznaczało, że umowa przestała obowiązywać. Nowym zarządcą tego terenu stał się Wodbar. Skoro Władysław Walczak nie ma podpisanej umowy z Wodbarem, to otrzymał fakturę na ponad 6.000 zł z tytułu bezumownego zajmowania terenu działki. Oprócz tego właściciel otrzymał wezwanie do opuszczenia terenu termin (termin 1 czerwca), a także rozbiórki budynku (termin 1 lipca). Do dnia dzisiejszego budynek stoi.

O tym, jaka jest aktualnie sytuacja oraz kto, z kim i o czym rozmawia w tej sprawie, piszemy w papierowym wydaniu tygodnika Pałuki w czwartek, 7 lipca.

Reklama

Angelika Uścińska, 6 VII 2022

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości