Reklama

Rolnicy protestujący na S5 uniewinnieni

Uwalniające od zarzutów wyroki zapadły 26 września w Sądzie Rejonowym w Żninie. Sędzia Michał Kuchnicki nie miał wątpliwości, że rolnicy protestowali legalnie, zaś w czasie trwania zgromadzenia mundurowi, którzy złożyli wnioski o ich ukaranie, nie zgłaszali żadnych uwag.

Ale zanim o szczegółach - po raz kolejny cofnijmy się do 20 marca 2024 r. Wtedy to kilkunastu rolników z terenu powiatu żnińskiego rozpoczęło protest na węźle Rogowo, uderzający w Zielony Ład, ograniczanie hodowli zwierząt w kraju czy import produktów rolno-spożywczych z Ukrainy.  

Kilkanaście dni przed planowanym rozpoczęciem blokady S5 rolnicy dopełnili wszelkich formalności, a co za tym idzie otrzymali wiążące pozwolenie na organizację akcji protestacyjnej od wójta gminy Rogowo Tomasza Michalczaka. Ubiegał się o nie przewodniczący protestu, który dostarczył organowi zestaw wymaganych informacji. O planowanym zgromadzeniu Komenda Powiatowa Policji w Żninie została poinformowana przez wójta pismem z dnia 12 marca.

Reklama

Blokada przebiegała bezproblemowo - mundurowi nie mieli co do niej żadnych zastrzeżeń. Do czasu. Ok. 1.00 w nocy (21 marca) samochód ciężarowy, którym kierował mieszkaniec powiatu mogileńskiego, wjechał w ustawione na drodze ciągniki protestujących rolników - jedna z maszyn została doszczętnie zniszczona, inne wymagały nakładów finansowych na przywrócenie im pełnej sprawności. 

Czynności wyjaśniające w sprawie tego zdarzenia prowadzili funkcjonariusze z Komisariatu Policji w Janowcu Wlkp. W przypadku 17 kierujących ciągnikami rolniczymi złożyli wnioski o ich ukaranie do Sądu Rejonowego w Żninie, zarzucając popełnienie wykroczeń z art. 97 k.w. (wjazd i zatrzymanie ciągnika rolniczego na drodze ekspresowej). Wniosek o ukaranie z art. 86§1 kodeksu wykroczeń (spowodowanie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym) skierowano również wobec prowadzącego samochód ciężarowy.

Reklama

We wrześniu 2024 r. Sąd Rejonowy w Żninie rozpoczął wydawanie rolnikom wyroków nakazowych, uznając ich winnymi popełnionych wykroczeń (niedostosowanie się do znaku D-7 droga ekspresowa, wjechanie na nią pojazdami, dla których nie jest przeznaczona, a także powodowanie utrudnień w ruchu drogowym). Wymierzył kary grzywien w wysokości 500 zł oraz obciążył kosztami postępowań. Niemal wszyscy z obwinionych, zgodnie z przysługującym im prawem, wnieśli do sądu sprzeciwy. Byli bowiem przekonani o pełnej legalność protestu.

Rolnicy stawali przed sądem indywidualnie, w odrębnych postępowaniach. Co istotne - pierwszy z nich usłyszał wyrok już w kwietniu br. Sąd Rejonowy w Żninie pod przewodnictwem sędziego Roberta Tuchcińskiego, uznał protestującego rolnika za winnego zarzucanych mu czynów. Sprawa w ramach apelacji będzie już niebawem rozpatrywana przez Sąd Okręgowy w Bydgoszczy o czym poinformowała nas adwokat Katarzyna Kulik-Frasz.

Reklama

W czerwcu uniewinniony został natomiast Damian Wudarski z Kniei, którego reprezentowała prawniczka Elżbieta Piechowiak. Postępowanie prowadził wówczas sędzia Michał Kuchnicki. 

Kolejni rolnicy usłyszeli wyroki 26 września. - Protest był zgłoszony, legalny i prawidłowo przeprowadzony. Na miejscu znajdowała się również urzędniczka z Urzędu Gminy w Rogowie oraz policja. Nikt nie przerwał zgromadzenia, nikt nie stwierdził, żeby odbywało się niezgodnie z przepisami i treścią zgłoszenia. Rolnicy, owszem, częściowo wjechali na zjazd S5, tym niemniej każdy kierowca, który chciał tamtędy przejechać, mógł to zrobić. Zachowano wszelkie zasady bezpieczeństwa. W momencie, kiedy rolnicy zostali poproszeni przez policję o wzmocnienie sygnałów świetlnych natychmiast to zrobili. Gdyby zachodziło jakiekolwiek prawdopodobieństwo, że proces jest nielegalny, że strajkujący znajdują się w miejscu niezgłoszonym to oczywistym jest, że policja winna była od razu rozwiązać to zgromadzenie. Rolnicy dziali w zaufaniu do policji i urzędników. Wypożyczyli też od GDDKiA dodatkowe słupki. Nie mogli mieć nawet świadomości, że robią coś nie tak - podkreśliła w mowie końcowej adwokat wezwanych tego dnia do sądu Katarzyna Kulik-Frasz. Wnosząc o uniewinnienie, powołała się ponadto na orzecznictwo tutejszego sądu (wspomniana powyżej wygrana sprawa Damiana Wudarskiego). 

Reklama

26 września Sąd Rejonowy w Żninie, również pod przewodnictwem sędziego Michała Kuchnickiego, tym razem uniewinniły dziewięciu rolników, w tym organizatora protestu. W przyszłym tygodniu odbędą się jeszcze rozprawy ostatniej grupy - przed sądem staną dwie osoby. 

Justyna Kulpińska

Miejsce zdarzenia mapa Pałuki Żnin
Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 27/09/2025 08:44
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości