Reklama

Rzeczoznawca na Cmentarnej

Urszula Straszewska przed szubińskim sądem, w którym - jak mówi - walczy o sprawiedliwość fot. Sylwia Wysocka

Kcynia, działka, świadek, przetarg, Urząd Miejski
    Rzeczoznawca na Cmentarnej
     Mieszkanka Kcyni domaga się zwrotu części poniesionych na działce gminnej nakładów, po tym jak zmieniła ją z wysypiska w miejsce wypoczynku. Sąd zdecydował, że na sporną działkę przy Cmentarnej w Kcyni skieruje rzeczoznawcę.

     Urszula Straszewska domaga się od Urzędu Miejskiego w Kcyni odszkodowania za działkę, którą dzierżawiła i którą - jak zapewnia ona oraz liczne grono świadków - doprowadziła do porządku i użyteczności, a która została jej zabrana i sprzedana. Od dwóch poprzednich burmistrzów słyszała zapewnienia o przetargu na tę działkę, który mimo upływu lat i deklaracji chęci wykupu za ich kadencji się nie odbył. Dopiero za czasów Piotra Hemmerlinga, jak zapewniała Dominika Narewska, radca prawny kcyńskiego magistratu, uporządkowany został status prawny działki i mogła ona zostać wystawiona na sprzedaż.
     Urszula Straszewska mówi, że rzeczoznawca wycenił działkę z jej nakładem pracy i środków pieniężnych na 70.250 zł. - Czuję się oszukana i okradziona, bo z wysypiska śmieci i głębokiego wyrobiska stworzyłam ładny kawałek zieleni, miałam przecież zapewnienia o wykupie tego terenu, nie sądziłam jednak, że nikt nie uwzględni stanu poprzedniego i moich nakładów - mówi Urszula Straszewska.
     Wystąpiła do burmistrza z wnioskiem o zwrot chociaż części poniesionych kosztów, jakie włożyła w rekultywację tego terenu. Burmistrz Piotr Hemmerling zwrócił się o przedstawienie faktur i rachunków dokumentujących poniesione koszty. Takich faktur kobieta nie posiadała. Tłumaczy, że jest to zbyt duża rozpiętość czasowa, oraz że najmowani pracownicy nie zawsze takie rachunki wystawiali, było tak zwłaszcza w przypadku indywidualnych rolników. Świadkowie zeznawali, że transporty się odbywały, najmowany był sprzęt, co poświadczył też były pracownik Kółka Rolniczego, z którego był dysponowany sprzęt na ową sporną działkę przy Cmentarnej.
     Tylko też na zeznaniach świadków sąd może w tej sprawie bazować, nie ma dokumentacji przejęcia działki przez dzierżawczynię, opisu jej ówczesnego stanu czy też fotografii z tamtego czasu. Ostatecznie sędzia uznał, że na miejsce skierować należy rzeczoznawcę, który wyceni poniesione nakłady przed kolejną rozprawą zaplanowana na 19 września.
     Na ostatniej rozprawie dotyczącej tej sprawy zeznawał zastępca burmistrza Daniel Olszak oraz Maciej Maciejewski,kierownik referatu obsługi UM w Kcyni, który sąsiaduje ze sporną działką przy Cmentarnej.
Maciej Maciejewski zapewnił, że Urszula Straszewska utrzymywała działkę w należytym stanie, pracowała na niej i jego zdaniem wykorzystywała zgodnie z umową dzierżawy. Przyznał też, że transportowana była tam najkrótszą drogą ziemia z prowadzonych wykopów podczas rozbudowy wylęgarni. Sam też nieodpłatnie przekazał ziemię podczas budowy domu.
     Jak opowiadał, już po wypowiedzeniu umowy dzierżawy i wycenie przez rzeczoznawcę, na działce pojawił się traktor z przyczepą, upewniał się, czy są to prace zlecone przez Urząd Miejski. Na prośbę zastępcy burmistrza sfotografował prace związane z wywozem ziemi i wykopem nasadzeń.
     - Działka ta nadal jest poniżej poziomu sąsiednich działek, wcześniej było tam chyba wyrobisko lub żwirownia - stwierdził Maciej Maciejewski.
     Nie potrafił określić czasu, w którym sporządzona została przez niego dokumentacja fotograficzna i czy miało to miejsce przed sprzedażą, czy po sprzedaży działki.
     Daniel Olszak pytany o datę zawarcia umowy dzierżawy działki wskazał na rok 2001. - O ile mnie pamięć nie myli, było to w 2001 po rezygnacji jednego z dzierżawców - mówił Daniel Olszak. Przyznał też, że część działki dzierżawili też inni dzierżawcy.
     Potwierdził, że w 2011 lub 2012 roku wpłynęło pismo od powódki o zwrot nakładów poniesionych na tej działce. - Prosiłem o udokumentowanie poniesionych nakładów rachunkami czy fakturami, powódka stwierdziła, że nie jest w posiadaniu takich dokumentów - mówił Daniel Olszak.
     Sędzia pytał wiceburmistrza, czy przez urząd prowadzone są kontrole sposobu użytkowania gminnych działek. Otrzymał odpowiedź, że gmina nie jest w stanie kontrolować kilku tysięcy działek. - Ufamy, że grunty są wykorzystywane zgodnie z umową, jeśli prowadzone są kontrole, to na wniosek lub skargę - mówił Daniel Olszak. Dodał, że dochodziło do rozliczeń z dzierżawcami czy najemcami, ale w kwestiach ponoszonych nakładów przy najmie mieszkań czy lokali handlowych. Takie nakłady musiały być jednak czynione za zgodą gminy jako właściciela i przy jej akceptacji. Takiego przypadku nie było w zakresie gruntów rolnych i umowa z Urszulą Straszewską też nie zawierała takiej regulacji.
     Przedstawiciel powódki pytał wiceburmistrza, czy w przypadku przedstawienia przez nią rachunków gmina gotowa była zwrócić poniesione nakłady, Otrzymał odpowiedź, że kwestia zwrotu nie jest sprawą prostą i temat rozstrzygałby prawnik urzędu.
     Urszula Straszewska domaga się 50.000 zł odszkodowania za poniesione nakłady i jak mówi jest to tylko cena 10 zł za tonę nawiezionej tam ziemi, oprócz tego ponosiła ona koszty transportu, pracy ludzi i jej własnej. Zapewniła też, że posiadała umowę dzierżawy na całość działki - 1.533 m2, za taką wielkość płaciła podatek i zakupem takiej działki była zainteresowana, na co składała w ratuszu deklaracje. Mimo że posiadała umowę na całość, nie czyniła problemów wcześniejszym dzierżawcom, którzy w małych częściach użytkowali też tę działkę przez jeszcze pewien czas.
     Pytana przez Dominikę Narewską, dlaczego wcześniej nie występowała o zwrot poniesionych nakładów, zapewniła, że nachodziła urząd z wnioskiem o obiecywany jej wykup tej działki, nie o zwrot ponoszonych kosztów.

Sylwia Wysocka

Reklama

Pałuki nr 1173 (32/2014)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości