Przy wjeździe do nowej myjni przy ul. Sienkiewicza został posadowiony kamień, a na nim żaba odlana z brązu. Po prawej właściciel myjni Dariusz Kaźmierczak, który powiedział nam, że jest to symboliczny gest wobec Józefa Jurkiewicza, który obawiał się, że inwestycja negatywnie odbije się na populacji żab. fot. Karol Gapiński
Żnin, myjnia, ul. Sienkiewicza, plan miejscowy
Samochód bez łodzi, ale kiedyś może ją pociągnąć
Według powiatowego inspektora nadzoru, to włodarz gminy może nakazać właścicielowi myjni określone ustawą czynności, jeśli działalność gospodarcza jest niezgodna z wytycznymi planu. Żniński ratusz uważa, że takiej możliwości nie ma, a rozwiązanie sprawy jest obowiązkiem inspektora nadzoru. - Nie wiem, o co ta cała afera - mówi właściciel myjni, który uważa, że obiekt użytkowany jest zgodnie z prawem.
W ostatnich dniach została oddana do użytku automatyczna myjnia bezdotykowa sprzętu sportowego i sprzętu służącego do jego transportu. Myjnia działa przy ul. Sienkiewicza w Żninie, na prywatnej działce obok stacji paliw Orlen. W sobotę od mieszkańców otrzymaliśmy kilka zgłoszeń telefonicznych i próśb o interwencję. Mówili oni, że w obiekcie myte są zwykłe samochody osobowe, a nie sprzęt sportowy. - Właśnie widzę, że na myjnię podjechała policja, chyba będą interweniować - powiedział jeden z naszych telefonicznych rozmówców.
We wtorek (9 lutego) zapytaliśmy nadkomisarza Krzysztofa Jaźwińskiego, rzecznika prasowego w Komendzie Powiatowej Policji w Żninie, o liczbę zgłoszeń i interwencji w sprawie zgodności użytkowania myjni z wydanym pozwoleniem. Nadkomisarz sprawdził tę statystykę w rejestrze zgłoszeń, ale okazało się, że w rzeczywistości policja nie interweniowała w myjni ani razu i nie było żadnych zgłoszeń w tej sprawie. Zapytaliśmy więc nadkomisarza, co będzie robiła policja, jeśli takie zgłoszenia zaczną wpływać. Czy wnioski o egzekwowanie przepisów skieruje do nadzoru budowlanego? - Nie. Jeśli takie zgłoszenia będą do nas rzeczywiście wpływały i będą się powtarzały, to poinformujemy o sytuacji Urząd Miejski w Żninie - powiedział Krzysztof Jaźwiński.
Postanowiliśmy sprawdzić, jaka będzie reakcja powiatowego inspektora nadzoru. Łukasz Jezierski, inspektor nadzoru w powiecie żnińskim przekazał, że póki co nadzór budowlany nie miał żadnych zgłoszeń w tej sprawie. Mimo to na naszą prośbę Łukasz Jezierski przeanalizował obowiązujące przepisy, ażeby ustalić, jak może się odbywać ich egzekucja w tym przypadku. Z opinii inspektora wynika, że to nie nadzór budowlany ma możliwości egzekwowania zgodności użytkowania z planem miejscowym zagospodarowania przestrzennego, a włodarz miasta.
- Do zadań organu budowlanego należy nadzór i kontrola wyłącznie przestrzegania przepisów prawa budowlanego. Poprzez zmianę sposobu użytkowania obiektu budowlanego rozumie się podjęcie lub zaniechanie w obiekcie budowlanym lub w jego części działalności zmieniającej warunki: bezpieczeństwa pożarowego, powodziowego, pracy, zdrowotne, higieniczno-sanitarne, ochrony środowiska bądź wielkość lub układ obciążeń.
Tak stanowi przepis ustawy Prawo budowlane art. 71. Chciałbym tutaj dodać, że organy gminy dysponują środkami prawnymi, by zareagować na prowadzenie działalności gospodarczej w sposób niezgodny z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego. Podstawą prawną w takim przypadku jest art. 59 ust. 3 ustawy z dnia 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym. Przepis ten odnosi się co prawda do terenów nieobjętych miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego, czyli takich, które wymagają uzyskania decyzji o warunkach zabudowy (w przypadku działki, na której stoi myjnia przy ul. Sienkiewicza, obowiązuje plan miejscowy - przypis kg), jednakże w orzecznictwie sądów administracyjnych wskazuje się na zasadność stosowania tego przepisu odpowiednio również w odniesieniu do terenów, na których obowiązuje plan miejscowy. A zatem, na podstawie art. 59 ust. 3 przyjąć należy, że w sytuacji, gdy w sposób niezgodny z treścią planu miejscowego dojdzie do zmiany zagospodarowania terenu, np. poprzez podjęcie działalności gospodarczej niezgodnej z wytycznymi planu, wójt, burmistrz albo prezydent miasta może nakazać właścicielowi lub użytkownikowi wieczystemu nieruchomości określone ustawą czynności - ocenił Łukasz Jezierski, powiatowy inspektor nadzoru budowlanego w Żninie.
Z taką opinią nie zgadza się Dawid Kolasa, rzecznik prasowy burmistrza Żnina.
- Artykuł 59 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym odnosi się do terenów, w przypadku których nie istnieje miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego określający przeznaczenie, warunki zagospodarowania i zabudowy terenu, a także rozmieszczenie inwestycji celu publicznego. Artykuł ten nie dotyczy zatem terenu przy ulicy Sienkiewicza, na którym została wybudowana i funkcjonuje myjnia - zauważył Dawid Kolasa.
Rzecznik przytoczył postanowienia NSA wskazujące, że w sytuacji, gdy na terenie będącym przedmiotem sporu kompetencyjnego pomiędzy wójtem a powiatowym inspektorem nadzoru budowlanego istnieje miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego, podmiotem zobowiązanym do załatwienia sprawy w sposób odpowiedni do poczynionych ustaleń i dokonanych wyjaśnień, jest właśnie inspektor.
- Rozwiązanie sprawy dotyczącej wybudowania i użytkowania obiektu przy ulicy Sienkiewicza jest obowiązkiem Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego, co jednoznacznie wynika zarówno z przepisów ustawy, jak i z wykładni Najwyższego Sądu Administracyjnego. Mówienie o „orzecznictwie sądów administracyjnych wskazujących na zasadność stosowania tego przepisu również w odniesieniu do terenów, na których obowiązuje plan miejscowy“ jest nadużyciem. Wskazane wyroki NSA wyraźnie i jednoznacznie wskazują, że takiej możliwości nie ma - podkreślił Dawid Kolasa.
Właściciel myjni Dariusz Kaźmierczak podtrzymuje, że obiekt jest użytkowany w zgodzie z wydanym pozwoleniem na użytkowanie. Przedsiębiorcę zapytaliśmy, czy rzeczywiście w zgodzie, skoro w myjni myte są samochody, a nie wyłącznie sprzęt sportowy? - Przez powiatowego inspektora nadzoru budowlanego wydane zostało pozwolenie na użytkowanie samoobsługowej myjni sprzętu sportowego oraz sprzętu służącego do jego transportu. Nie jest tam napisane, że sprzęt służący do transportu sprzętu sportowego ma być myty wyłącznie wraz ze sprzętem. Nie wiem, o co ta cała afera, nasza myjnia jest np. jedyną w Polsce, gdzie można myć quady. Można myć inny sprzęt do uprawiania sportu i rekreacji. To powinien wydział promocji w Urzędzie Miejskim reklamować, że taka możliwość w Żninie istnieje. Moim zdaniem to najładniejsza inwestycja w 2015 r. przeprowadzona w mieście - powiedział Dariusz Kaźmierczak. Dodał również, że środki chemiczne do mycia łodzi, quadów, kajaków i technologia mycia są takie same.
Karol Gapiński
Pałuki nr 1252 (6/2016)
Z listów
Żeby w Polsce się z nas nie śmiali
Po przeczytaniu dwóch komentarzy (PAŁUKI z 4.02.2016 r.) pt. „Mycie, prawo i pieniądze“ oraz „Z kijem golfowym do myjni“ wyjaśniam zdziwienie Redaktora Naczelnego Pana Dominika Księskiego zawarte w zdaniu, cyt.: „Ze zdziwieniem przeczytałem tydzień temu wypowiedź starosty żnińskiego, który sugerował zmianę planu zagospodarowania przestrzennego tak, aby dogodzić inwestorowi myjni dla sprzętu sportowego, wybudowanej obok stacji benzynowej Orlenu w Żninie przy ulicy Sienkiewicza“. W szczególności dotyczy to stwierdzenia „aby dogodzić inwestorowi myjni dla sprzętu sportowego“. Otóż, Panie Redaktorze! Starosta Żniński podziela Pana opinię, że uchwalony plan zagospodarowania przestrzennego to rzecz święta, znana inwestorowi przed rozpoczęciem inwestycji. Najpierw plan a dopiero potem inwestycja. Tylko co ma sugerować starosta mając w planie zagospodarowania przestrzennego uchwalonym przez Radę Miejską w 2012 roku taki a nie inny zapis. W tekście z 28.01.2016 r. pt. „Napis myjnia nie znaczy, że dla aut“ powiedziałem wyraźnie, cyt.: „ Oczywiście jest to plan nielogiczny, absurdalny, można nawet powiedzieć, głupi“. Tak, WYJĄTKOWO GŁUPI. Przed wydaniem pozwolenia na budowę zwróciłem się w dniu 15.05.2015 r. do Burmistrza Żnina o interpretację tego zapisu. W odpowiedzi otrzymałem następującą interpretację, cyt.: „Samoobsługowa myjnia mechanicznego sprzętu sportowego oraz sprzętu transportującego mieści się w pojęciu obiektów obsługi sprzętu sportowego“. Wobec tego pozwolenie wydano dla inwestycji pod nazwą „Samoobsługowa myjnia mechanicznego sprzętu sportowego oraz sprzętu służącego do jego transportu“. Różne pomysły rodem z komedianckich zachowań na terenie tej myjni zaproponował Pan Karol Gapiński w swoim komentarzu. Można wymyślić jeszcze inne żartobliwe zachowanie kierowców w tym obiekcie. W Żninie ten problem jest znany z lokalnych mediów. A co mają zrobić kierowcy, którzy jadąc drogą krajową nr 5 przez Polskę, zatrzymują się na stacji benzynowej w Żninie, tankują paliwo i widząc obok myjnię chcą umyć samochód? A tu nagle przychodzi jakaś kontrola i mówi, że tutaj myć samochodów nie wolno. Co sobie pomyśli taki kierowca z Polski? Pomyśli zapewne, że w Żninie inwestorzy i władze delikatnie rzecz biorąc są nienormalni. Właśnie dlatego, żeby nie ośmieszać Żnina w oczach ludzi tu przejeżdżających, sugerowałem w rozmowie z Panem Karolem Gapińskim „żeby uporządkować tę sytuację“. Takich „nienormalnych kwiatków“ w planie zagospodarowania przestrzennego jest w Żninie więcej, np. parking przy sądzie też jest niezgodny z planem, ale nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie go wyburzał, tylko plan przy najbliższych zmianach należy uporządkować, co sugerowałem Burmistrzowi, w opinii do stref płatnego parkowania. Tak oczywiście być nie powinno i tutaj zgoda, Panie Dominiku. Tylko, że dla mnie w takich sytuacjach wizerunek Żnina w odbiorze zewnętrznym jest RZECZĄ NADRZĘDNĄ. Za długo pracuję tutaj na różnych kierowniczych stanowiskach, żeby w Polsce się z nas śmiali mówiąc: Gdzie jest ten Żnin? To tam, gdzie inwestują i rządzą komedianci i dowcipnisie.
starosta
Zbigniew Jaszczuk
Inne teksty na ten temat:
Będzie myjnia, ale nie dla aut
Napis myjnia nie znaczy, że dla aut
Nie po kolei
Przejdź do forum.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze