Wąsosz, schron, droga, s5, przeniesienie
Schron nie zostanie zburzony, a przeniesiony
Podczas budowy drogi ekspresowej S 5 dojdzie do niespotykanej często na budowach dróg operacji: przeniesiony zostanie schron bojowy z 1939 roku.
Schron został już częściowo odkopany i ogrodzony taśmą fot. Remigiusz Konieczka Dokładnie 77 lat temu, latem 1939 roku, trwały gorączkowe prace budowlane schronów, które w założeniu miały zatrzymać Niemców w marszu na terytorium II Rzeczypospolitej. Schrony miały uzupełniać naturalną linię obrony, jaką stanowiły pałuckie jeziora. Wykorzystując ukształtowanie terenu dowódca Armii Poznań, gen. Tadeusz Kutrzeba opracował studium planu strategicznego Polski przeciw Niemcom. To tam znalazła się koncepcja stworzenia ciężkich, średnich i lekkich fortyfikacji. Te ostatnie miały być obsadzone przez żołnierzy Batalionów Obrony Narodowej (BON). Prace nad rozplanowaniem umieszczenia fortyfikacji rozpoczęły się w marcu 1939 roku, a już w czerwcu tegoż roku Sztab Generalny WP zezwolił na ich budowę. Ta zaczęła się pod koniec lipca 1939 roku. Kierował nią płk Tadeusz Parafiński, a kierownikiem technicznym był ppłk Mieczysław Wężyk z 26. Dywizji Piechoty (DP). Przy budowie pracowali żołnierze 92. grupy fortyfikacyjnej z 26. DP oraz żołnierze BON Żnin. W sumie na odcinku żnińskim (schrony można spotkań w okolicach Gołańczy, Kcyni, Wągrowca, a nawet Mogilna) jest osiem schronów, od Nowego Światu koło Szubina do Skarbienic. Schrony można spotkać w samym Żninie, Dobrylewie, Słupach. Jeden z nich do dziś stoi w Wąsoszu, między drogą krajową nr 5 a nieczynnym torowiskiem linii Żnin - Szubin. Jest to schron do prowadzenia ognia dwubocznego, z dwoma otworami strzelniczymi; z jednego można było prowadzić ogień mniej więcej w kierunku Dąbrówki Słupskiej, z drugiego w kierunku Słupów. Masa całego schronu wynosi około 145 ton.
Schron nie przeszkodził wojskom Wehrmachtu w opanowaniu Polski, ale może przeszkodzić wykonawcom w budowie drogi ekspresowej. Te 145 ton podczas budowy S 5 trzeba więc będzie przenieść w inne miejsce. Schron znajdzie się bowiem w pasie drogowym ekspresówki. Wykonawcą odcinka Szubin - Jaroszewo jest konsorcjum firm Trakcja PRKiI oraz Intercor. Opracowali oni projekt przeniesienia schronu w inne miejsce. Nie będą to dalekie przenosiny. Z informacji, jakie uzyskaliśmy z bydgoskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, wynika, że nowa lokalizacja oddalona będzie od obecnej o nieco ponad 30 metrów (za torowisko). Wykonawca zaproponował dwie metody przeniesienia schronu bojowego. Metoda pierwsza polega na przecięciu zbrojenia łączącego fundament ze ścianami żelbetowymi i przeniesieniu dźwigiem osobno fundamentów i reszty schronu przy pomocy zaprojektowanej konstrukcji stalowej. W tym wypadku brana pod uwagę jest możliwość wykonania nowej płyty fundamentowej. Druga metoda ma polegać na przeniesieniu schronu w całości za pomocą platformy do przenoszenia ciężkich ładunków. Najprawdopodobniej zastosowana zostanie druga metoda, ale Tomasz Okoński, rzecznik prasowy GDDKiA w Bydgoszczy, zaznaczył, że ostateczna metoda nie została jeszcze wybrana, a termin przenoszenia schronu nie jest znany.
Na koniec warto przypomnieć, że już kilka lat temu wiadomo było, że schron znajdzie się na terenie pasa drogowego trasy S 5. W 2013 roku Pasjonaci Podziemi - grupa skupiająca miłośników umocnień, fortyfikacji i historii - zorganizowali Piknik przy schronie. Podczas tej kameralnej imprezy historycznej zbierane były podpisy pod apelem do GDDKiA o to, by podczas budowy schron zachować. Pisma nadawane też z Urzędu Miejskiego w Szubinie dotarły do zarządcy drogi, a plany przeniesienia schronu, a nie jego burzenia, są odpowiedzią na złożony kilka lat temu postulat.
Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 1279 (33/2016)
Przejdź do forum.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze