Reklama

Silikon wyciekł z łączenia. Krzyż chwiał się tak mocno, że kobieta trzymała go rękami. Nagrobek z Łabiszyna znalazł się na cmentarzu w Tczewie

Nagrobek skradziony z cmentarza św. Mikołaja w Łabiszynie został znaleziony w Tczewie. Tylko dzięki temu, że złodzieje nie znali się na fachu i nie potrafili przytwierdzić płyty na tamtejszej mogile. To spowodowało, że kobieta, która nabyła ten pomnik, nie mogąc poradzić sobie z fuszerką, wezwała policję

30 czerwca ukazał się w papierowych Pałukach obszerny artykuł na temat seryjnych kradzieży całych nagrobków na pałuckich cmentarzach. Przypadki takie miały miejsce pod koniec maja i w czerwcu przynajmniej na trzech nekropoliach w naszej okolicy, a mianowicie na cmentarzu w Kierzkowie (gm. Żnin), w Słupach (gm. Szubin) oraz w Łabiszynie na cmentarzu parafii pw. św. Mikołaja.

JEDEN Z DWÓCH W RĘKACH POLICJI

W przypadku nagrobka w Łabiszynie, wartość strat określona została na 3.000 zł, choć jego postawienie kilka lat temu kosztowało Jakuba Dominiaka 3.500 zł. Pomnik nie był więc nowy, więc jego wartość - szacując wysokość strat - obniżono. Kradzież była zgłoszona na komisariacie policji w Barcinie dopiero kilka lub kilkanaście dni po zdarzeniu. Sprawcy zostawili na odkrytej mogile ułożone znicze, przez co przypadkowi obserwatorzy na cmentarzu mogli przypuszczać, że trwa remont lub wymiana nagrobka. Tak zresztą było także w pozostałych przypadkach kradzieży lub prób kradzieży.

Reklama

7 lipca podkom. Wioleta Burzych, oficerka prasowa w Komendzie Powiatowej Policji w Żninie poinformowała, że funkcjonariusze gromadzili materiał dowodowy, na podstawie którego wytypowali dwóch sprawców. - Wczoraj zatrzymali 21-latka na terenie sąsiedniej gminy. Mężczyzna usłyszał łącznie cztery zarzuty. Dotyczyły one znieważenia miejsca spoczynku zmarłego poprzez kradzież pomników na terenie powiatu żnińskiego i nakielskiego. Skradzione mienie zostało odzyskane. Sprawcy tych haniebnych czynów staną przed sądem. Zgodnie z kodeksem karnym grozi im do 8 lat pozbawienia wolności - poinformowała podkom. Wioleta Burzych.

 

Reklama
Halina Paszkiewicz mocno przeżywa kradzież nagrobka z mogiły jej syna fot. Angelika Uścińska

 

DZIEŃ OJCA PRZEŁOŻONY Z CZWARTKU NA SOBOTĘ

W Łabiszynie skradziony został pomnik na grobie, w którym spoczywa Adam Paszkiewicz z Kani. Mężczyzna zginął tragiczną śmiercią 7 sierpnia 1998 r. Był ofiarą wypadku na drodze wojewódzkiej w Kani, w której mieszkał. Miejscowość ta leży w gminie Barcin, ale przynależy do parafii pw. św. Mikołaja w Łabiszynie. Dlatego ś.p. Adam Paszkiewicz został pochowany na cmentarzu swojej parafii. Skontaktowaliśmy się z Jakubem Dominiakiem. Gdy zginął jego ojciec, był jeszcze małym chłopcem. Po wielu latach, gdy był już dorosły, postanowił uczcić pamięć taty, fundując mu nowy pomnik nagrobny z marmuru. To właśnie ten nagrobek został skradziony.

Reklama

Być może kradzież zostałaby stwierdzona kilka dni szybciej, gdyby nie fakt, że w czwartek 23 czerwca Jakub Dominiak cały dzień był w pracy, poza Kanią. Nie miał możliwości odwiedzić wspólnie z żoną i córeczkami grobu swego taty. A planował wcześniej tę wizytę, bo przypadał Dzień Ojca. W tej sytuacji państwo Dominiakowie odłożyli wizytę na grobie taty w Łabiszynie do soboty 25 czerwca. Wtedy, jeszcze przed południem, gdy pan Jakub był w pracy, zadzwonił do niego stryj Tadeusz. Ten dostał bowiem informację od grabarza opiekującego się cmentarzem w Łabiszynie, że wygląda na to, iż ktoś ukradł tablicę z pomnika ś.p. Adama Paszkiewicza. Dopiero powiadomiony o tym Jakub Dominiak zgłosił sprawę na policję.

TRZYMAŁA KRZYŻ, BY SIĘ NIE PRZEWRÓCIŁ, SILIKON WYCIEKŁ Z FUGI

Reklama

W ostatnich dniach do Kani przyjechali policjanci, by odwiedzić Jakuba Dominiaka. Jak nam opowiedział, funkcjonariusze odtworzyli mu filmik, który mieli w telefonie. Było to nagranie z cmentarza w Tczewie. Na filmie była kobieta, odwrócona tak, że nie było widać jej twarzy. Odpowiadała na pytania policjantów. Trzymała też krzyż przy tablicy nagrobnej. Inskrypcja była już z innym nazwiskiem, ale po szczegółach, zwłaszcza po krzyżu Jakub Dominiak poznał, że to nagrobek skradziony z grobu jego taty. Kobieta na nagraniu pokazywała, że tablica i krzyż zostały źle przytwierdzone. Chwieją się. Gdyby nie trzymała krzyża rękami, to konstrukcja by się przewróciła. Mężczyźni, którzy jej ten pomnik sprzedali, nie potrafili go fachowo założyć. Dlatego ona powiadomiła policję. Dalsze ustalenia przywiodły policjantów do Jakuba Dominiaka.

Na razie nagrobek jeszcze nie wrócił do Łabiszyna, czy raczej do Kani. Bo oglądając go na filmie i omawiając sytuację z policjantami, Jakub Dominiak wie, że w obecnym stanie nagrobek nie nadaje się od razu do położenia na gołej obecnie mogile jego taty. Nie licząc oczywiście zniczy i kwiatów, które nadal są na grobie Adama Paszkiewicza, by jego pamięć była zachowana, mimo naruszenia spokoju miejsca ostatniego spoczynku. Pomnik trzeba będzie oddać najpierw w ręce profesjonalnego kamieniarza. Jakub Dominiak dowiedział się, że otrzyma nagrobek, teraz wciąż zatrzymany dla celów dochodzeniowych, za jakieś dwa tygodnie. Usłyszał też zapowiedź, że będzie sam musiał przywieźć tablicę i zlecić prace kamieniarskie. Policja oszacowała, że to będzie koszt 1.500 zł. Śledczy zaznaczyli jednak w rozmowie z Jakubem Dominiakiem, że może się on spodziewać, iż kosztami zostaną obciążeni sprawcy, jeśli tak zdecyduje sąd. Poszkodowany fundator nagrobka nie wie, kim jest zatrzymany 21-latek. Ma tylko informację, że mężczyzna mieszka w naszej okolicy. Jak znaleziono nabywcę skradzionego pomnika w Tczewie, tego również Jakub Dominiak nie wie.

Reklama

 

Tak wyglądał pomnik w Łabiszynie przed kradzieżą fot. z archiwum rodziny Dominiaków

 

CHCE ZDĄŻYĆ PRZED ROCZNICĄ

Mieszkaniec Kani powiedział nam, że owszem, wierzy w to, że materiał dowodowy jest mocny i sprawcy zostaną ukarani. Jest zadowolony, że wiadomo już, co się z tym nagrobkiem stało. Ze względu na spokój ducha całej rodziny, w tym babci.

Obawia się jednak, biorąc pod uwagę, że są to jacyś młodzi - nieopierzeni w złodziejskim fachu mężczyźni, zapewne bez stałych dochodów - że może być problem z odzyskaniem pieniędzy, które Jakub Dominiak ma teraz wyłożyć. A czas też go nagli, bo chce, aby na 7 sierpnia, gdy przypadnie 24 rocznica śmierci Adama Paszkiewicza, nagrobek był już odnowiony i ułożony na mogile w Łabiszynie.

Reklama

 

Tak obecnie wygląda grób, w którym spoczywa ś.p. Adam Paszkiewicz fot. Angelika Uścińska

 

Policja na razie nie podała informacji o schwytaniu drugiego sprawcy kradzieży nagrobków, choć z zapowiedzi rzeczniczki KPP w Żninie wynika, że ujęcie drugiego mężczyzny to tylko kwestia czasu. Nie wiemy również, czy i jakie zarzuty może usłyszeć nabywczyni nagrobka w Tczewie. Przypomnijmy bowiem, że w polskim prawie zarówno umyślne paserstwo - gdy kupujący ma świadomość lub co najmniej przewiduje, że zbywana rzecz pochodzi z czynu zabronionego, jak i paserstwo nieumyślne, są przestępstwem.

Karol Gapiński, 11 VII 2022

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości