- Ja się przyjrzę sprawie i będę rozmawiał. Niedługo ma się pojawić elektryk, więc mam nadzieję, że przyłączymy lampy do sieci, chociaż to może potrwać. Cmentarz potrzebuje światła - zapewnia nowy proboszcz ks. Andrzej Babiński.
Wszystkich Świętych to czas, kiedy ludzie odwiedzają cmentarze, przynoszą kwiaty i zapalają znicze. Jednak o tej porze roku, po zmianie czasu na zimowy, bardzo wcześnie robi się ciemno. Do redakcji Pałuk zadzwoniła osoba z łabiszyńskiej parafii, która prosiła o zachowanie w tajemnicy jej danych personalnych. Niemniej problem jaki podniosła jest bardzo ważny. - Jestem rodowitym mieszkańcem Łabiszyna, a chodzi o oświetlenie na cmentarzu. Tam są trzy słupy z lampami zasilanymi z miasta. Za czasów poprzedniego proboszcza z dwóch usytuowanych przy głównej alejce cmentarza ukradziono kable i w związku z tym są do dnia dzisiejszego nieczynne. Sygnalizowałem problem między innymi burmistrzowi, czy ówczesnej przewodniczącej rady. Z proboszczem osobiście nie rozmawiałem. Dziwię się braku reakcji, ponieważ teraz koszt utrzymania ledowej lampy jest bardzo niski, a zimą kiedy wcześnie robi się ciemno oświetlenie jest niezbędne. Policzyłem, że potrzeba mniej więcej dwa razy po 50 metrów kabla podłączonego do miejskiej sieci. Na cmentarzu jest mniej więcej 3.000 grobów, zatem odwiedzający non stop pojawiają się.
Problem jest istotny, dlatego przedstawiliśmy go burmistrzowi Łabiszyna Jackowi Idziemu Kaczmarkowi. - Cmentarzem administruje i wszelkie korzyści czerpie parafia. To jest cmentarz parafialny i miasto nie ma nic do tego obiektu - wyjaśnił włodarz.
Od miesiąca obowiązki proboszcza łabiszyńskiej parafii pełni ks. Andrzej Babiński. Duchowny okazał duże zainteresowanie tematem i obiecał zająć się sprawą. - Oczywiście będę dzwonił w tej sprawie do człowieka, który opiekuje się cmentarzem, żeby coś zaradził. Dotychczas byłem przekonany, że oświetlenie leży w gestii Urzędu Gminy. Oświetlenie jest ważne i należy rozwiązać problem bez przerzucania się kto i za co odpowiada. Światło powinno być - zadeklarował proboszcz.
W trakcie rozmowy okazało się, że nie da się przywrócić oświetlenia tak szybko jak wszyscy by sobie życzyli, tzn. przed Dniem Zmarłych. Okazało się bowiem, że kable elektryczne zostały ukradzione jeszcze za czasów poprzedniego proboszcza. - Jeżeli sytuacja tak wygląda, to od razu tego nie zrobimy. Ja pomyślałem jedynie o braku żarówek. Będzie trudno rozwiązać problem przed Dniem Zmarłych. Niedługo powinien się pojawić elektryk, więc mam nadzieję, że przyłączymy lampy do sieci, chociaż to może potrwać. Cmentarz potrzebuje światła - zapewnia proboszcz Babiński.
Przed świętami prąd nie będzie podłączony, ale wobec zaangażowania się nowego proboszcza na pewno oświetlenie na łabiszyński cmentarz wróci.
Cezary Kucharski
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze