Reklama

Śmieci są, kamer nie ma

Waldemar Dolaciński ze straży miejskiej patroluje śródmieście codziennie, ale nie jest w stanie zawsze na gorącym uczynku złapać i ukarać mandatem tych, którzy swoje śmieci z gospodarstw domowych wrzucają do koszy ulicznych. Dlatego chętnie powitałby w mieście system monitoringu wizyjnego. fot. Karol Gapiński

Monitoring, śmieci, strażnicy miejscy, kosze uliczne
     Śmieci są, kamer nie ma
    Strażnicy miejscy obserwują coraz częściej, że mieszkańcy podrzucają śmieci bytowe do koszy ulicznych. Pomocą w działaniach prewencyjnych w tym zakresie miał być monitoring wizyjny miasta. Po ponad 3 latach od pomysłu kamer wciąż nie ma, ale magistrat z nich nie zrezygnował.

     Niemal codziennie w jednym, kilku lub większej liczbie koszy ulicznych w Żninie pojawia się nadmiar śmieci. Powodem jest wrzucanie do tych koszy tzw. śmieci bytowych z gospodarstw domowych. Tymczasem kosze te mają służyć do wyrzucania drobnych odpadków, które powstają podczas przebywania ludzi na ulicach miasta, czyli do tych koszy powinny trafiać np. papierki po cukierkach czy ogryzki po jabłkach lub niedopałki papierosów. - W rzeczywistości są to bardzo często nawet zużyte pampersy i wiele innych odpadów produkowanych w domach. Często takie śmieci są wyrzucane do pojemników za astrobazą, wzdłuż parkowej alejki w pobliżu jeziora. Tak też było choćby dzisiaj - przekazał nam napotkany na ulicach miasta strażnik miejski Waldemar Dolaciński.
     Strażnik dodał, że za wyrzucanie śmieci bytowych do koszy ulicznych grozi mandat. - Zdarzało się, że takie mandaty wlepialiśmy. Może to być mandat do 500 zł. Również takowe mandaty grożą za wyrzucanie odpadów na dzikich wysypiskach, jak np. nad Gąsawką w okolicy ul. Dworcowej, gdzie wjeżdżały całe przyczepy z gruzem. W związku z tym, co się dzieje, a biorąc też pod uwagę, że wkrótce zakończona zostanie rewitalizacja starego miasta, uważam, że warto byłoby powrócić w gminie do koncepcji monitoringu wizyjnego. Przynajmniej na początek kilka kamer w obszarze właśnie rewitalizowanego śródmieścia. To wstyd, że mamy odrestaurowane ulice, a w koszach walają się śmieci. Zwłaszcza po weekendzie, bo w niedzielę firma opróżniająca kosze ma wolne - uważa Waldemar Dolaciński.
     Projekt monitoringu Żnina został opracowany w 2009 r. Już w 2010 r. planowano zrealizować pierwszy etap - zainstalowanie 8 kamer. Chodziło o urządzenia na budynku sądu i mniejszym budynku Zespołu Szkół Ekonomiczno-Handlowych, gdzie były już kamery, ale miały zostać wymienione na nowe. Kolejne kamery pojawić się miały: na skrzyżowaniu ul. Szkolnej i 700-lecia, na skrzyżowaniu ul. 700-lecia, Parkowej i Lewandowskiego, na skrzyżowaniu ul. Sądowej i Szkolnej (kamera miała zawisnąć na budynku naszej redakcji), na narożniku pl. Wolności w okolicach skrzyżowania ul. Średniej i Śniadeckich, przy ul. Sienkiewicza (obok LO) oraz na dworcu PKS. Jednak do realizacji choćby tego pierwszego etapu inwestycji nie doszło ani w 2010 r., ani później.
     Koncepcję budowy systemu monitoringu Żnina opracowała firma SquareTec z Bydgoszczy w roku 2009. Na jej podstawie został opracowany projekt budowlany przez firmę Zuma z Zamościa.
     Z analizy przeprowadzonej przez SquareTec wynika, że najkorzystniejszą dla miasta technologią transmisji sygnału będzie łączność bezprzewodowa, biorąc pod uwagę zarówno koszty budowy, jak i eksploatacji. Koncepcja przewiduje rozmieszczenie na terenie miasta 32 kamer oraz 6 punktów retransmisyjnych. Zaletą budowy systemu w technologii bezprzewodowej jest łatwe etapowanie budowy i możliwość bardzo łatwego rozszerzania o kolejne punkty kamerowe.
     Kamery będą umożliwiały obserwację w kolorze w warunkach dobrego oświetlenia, natomiast w warunkach słabego oświetlenia przełączać będą się automatycznie na tryb czarno-biały o zwiększonej czułości, co pozwoli na skuteczną obserwację zarówno w dzień, jak i w nocy. Pokrycie kamer wyniesie 3600 w poziomie i zmianę położenia o 1800 w pionie. W zależności od lokalizacji kamery będą wyposażone w 18 lub 36-krotny zoom optyczny z możliwością ręcznego lub automatycznego sterowania - zaprogramowana trasa kamery. Kamery będą również wyposażone w funkcję maskowania stref, śledzenie obiektów poruszających się przed kamerą, ujęcia programowalne oraz filtry.
     Centrum nadzoru planowane jest w siedzibie Straży Miejskiej z możliwością podglądu również w Komendzie Powiatowej Policji.
     Stanisław Wendland z wydziału rozwoju, promocji i spraw społecznych w Urzędzie Miejskim, gdzie powstał projekt monitoringu, tłumaczy, że ze względów finansowych dotychczas inwestycja nie została zrealizowana, ale nie oznacza to odstąpienia od tego przedsięwzięcia. Gmina nie tylko chce i zamierza zrealizować projekt monitoringu, ale nawet w obrębie rewitalizowanego obszaru śródmieścia jest zobowiązana umową o dofinansowanie inwestycji, zadbać o zainstalowanie kamer najpóźniej do 2015 r. Do tego czasu miałoby działać już przynajmniej 11 kamer. Dokładna data, kiedy ta inwestycja będzie wykonana, nie została tym razem podana do wiadomości publicznej. Inwestycja będzie realizowana, gdy znajdą się pieniądze.

Karol Gapiński
Pałuki nr 1096 (7/2013)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości