Miejscowe zagrożenie stwierdzone zostało jeszcze w piątek po południu, gdy przenoszono krzyż przed front kościoła. Następnego dnia wczesnym popołudniem strażacy przystąpili do akcji. Ponieważ przyjechały aż dwa samochody a nad Barcinem rozlegał się kilka minut donośny dźwięk syren alarmowych, wielu ludzi wracających z sobotnich zakupów myślało, że pali się kościół. W rzeczywistości chodziło o rynnę na dachu świątyni.
W sobotę 7 maja około 13.00 w Barcinie rozległ się dźwięk strażackich syren. Wóz bojowy OSP w Barcinie podjechał pod bramę wjazdową na podwórze przy łączniku między budynkami parafialnymi a kościołem pw. św. Maksymiliana Kolbego. Strażaków wpuszczał na teren parafii sam proboszcz ks. Stanisław Talaczyński a następnie z uwagą spoglądał na ich działania.
Z niepokojem na tę sytuację patrzyli też przypadkowi przechodnie, bo przypuszczali, że jest pożar w kościele. Tym bardziej, że nadal wyła syrena alarmowa. Podjechał też drugi samochód, tym razem z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Żninie.
Był to wóz z większym podnośnikiem, niż ten, który mają do dyspozycji druhowie z Barcina. I to właśnie kwestia wysokości wysięgnika była powodem przyjazdu JRG ze Żnina. Na szczęście nie było żadnego pożaru. Ks. Stanisław Talaczyński wyjaśnił nam, że poprzedniego dnia przeprowadzane były przed kościołem prace związane z posadowieniem krzyża przed świątynią, na wysokości bocznej nawy od strony północnej. Kilka lat temu w tamtym miejscu był ten krzyż przymocowany do ściany na zewnątrz, a na nim umieszczone były godziny mszy św. Po objęciu w 2016 r. parafii przez ks. Stanisława Talaczyńskiego nastąpiły zmiany w harmonogramie mszy św. Krzyż został zdjęty ze ściany i przeniesiony na podwórko za plebanią.
Teraz proboszcz podjął decyzję o przeniesieniu tego krzyża znów przed nawę i posadowieniu go na wybrukowanym terenie przed świątynią. Te prace poczyniono wczoraj. Były podyktowane przygotowaniami parafii do nawiedzenia obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej we wszystkich. Pierwsza wędrówka kopi obrazu rozpoczęła się w latach pięćdziesiątych ub.w. i zakończyła jesienią 1980 r., a pięć lat później rozpoczęła się druga peregrynacja obrazu. Teraz kopia obrazu dotarła do archidiecezji gnieźnieńskiej i od kwietnia trwają nawiedzenia w dekanatach inowrocławskich a następnie będzie w dekanatach barcińskim i żnińskim. I tak 5 i 6 czerwca obraz będzie w parafii św. Maksymiliana Kolbego w Barcinie.
![]() |
| Ks. Stanisław Talaczyński, proboszcz parafii wyjaśnia, że prowadzone prace porządkowe, m.in. przeniesienie tego krzyża przed front kościoła są związane ze zbliżającym się nawiedzeniem obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej fot. Karol Gapiński |
Podczas przenosin krzyża i mocowania baneru z terminem nawiedzenia pracownicy wykonujący tę pracę oraz ksiądz zwrócili uwagę, że na dachu kościoła nad nawą południową wisi oberwana runna. Groziło tym, że ona spadnie na dach, zniszczy go i obsunie się w dół, co z kolei mogło grozić osobom, które akurat by szły do kościoła. Ksiądz poprosił więc o pomoc strażaków, a ponieważ wysięgnik OSP w Barcinie był zbyt krótki. Naderwana rynna znajdowała się na wysokości 18,5 m. Pomogli więc druhowie ze Żnina. Rynna została już umocowana.
Karol Gapiński, 7 V 2022
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze