Prawdopodobnie zwarcie instalacji elektrycznej mogło być przyczyną pożaru, który 14 września po 5.00 strawił budynek mieszkalny w Sulinowie. Dom decyzją nadzoru budowlanego nie nadaje się do zamieszkania. Ruszyła pomoc gminy dla pogorzelców.
14 września wczesnym rankiem doszło do wybuchu ognia w budynku mieszkalnym w Sulinowie. Przebywało w nim wówczas 5 osób, w tym dwoje dzieci w wieku 10 i 6 lat. Łącznie mieszkało tam 6 osób, ale jeden z mężczyzn był w pracy. Domowników, jak również mieszkającego w innym domu właściciela całej posesji, a jednocześnie kuzyna pogorzelców, obudziło strzelanie eternitu pod wpływem wysokiej temperatury. Domownicy na szczęście zdołali uciec i nikt fizycznie nie ucierpiał.
Mimo, że kuzyn pogorzelców szybko podłączył wąż ogrodowy i zaczął gasić pożar, ogień był już zbyt wielki. Straż pożarna pojawiła się na miejscu szybko po telefonicznym zgłoszeniu. Łącznie przybyło 6 wozów strażackich. Jak informuje st. kpt. Mirosław Wrzesiński, oficer prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Żninie, płonął dach kryty eternitem. Ogień ugaszono, ale dom nie nadaje się do zamieszkania. Na miejscu potwierdził to nadzór budowlany.
![]() |
| Do 13 września wieczorem to był domowy salon fot. Karol Gapiński |
Rodzina straciła cały dobytek, w tym podstawowe rzeczy, jak choćby odzież. Pierwsze informacje z Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej są takie, że pogorzelcy tymczasowo mają zostać ulokowani w mieszkaniu w Paryżu. Spalony dom w Sulinowie mógł mieć, jak wynika z opowieści rodzinnych, co najmniej 250 lat. Strażacy przyjęli, że straty wyniosły 300.000 zł.
Film w zakładce Filmy.
Karol Gapiński, 14 IX 2021
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze