Reklama

Szpital: problem z temperaturą

Zastępca kierownika działu techniczno-gospodarczego Karol Jagodziński i pracownik gospodarczy Pałuckiego Centrum Zdrowia Czesław Pawlesa uważają, że jedynym rozwiązaniem, by na wszystkich oddziałach było dostatecznie ciepło, jest wymiana instalacji i węzła cieplnego.
       fot. Arkadiusz Majszak

Nie pomoże nawet płukanie rur
     Szpital: problem z temperatur ą
     Na oddziale ginekologiczno-położniczym w Pałuckim Centrum Zdrowia jest za niska temperatura. Żalą się nie tylko pacjentki, ale i pracownicy. - "Chirurgia i interna mają te same problemy" - mówi rzecznik prasowy PCZ Tomasz Zwolenkiewicz. Na modernizację instalacji grzewczej szpital potrzebuje 1,5 mln zł.

     Pałuckie Centrum Zdrowia w Żninie zabiega o pacjentów. Dyrekcja i personel robią wszystko, by pacjent na każdym oddziale czuł się jak najlepiej. Starania pracowników udaremniają jednak problemy natury technicznej, a dokładniej  stara instalacja grzewcza. Konieczna jest jej wymiana.
     Pracownicy oddziału ginekologiczno-położniczego wiedzą, jakie potrzeby mają pacjentki, przyszłe matki. Z ankiet wynika, że młode matki są zadowolone z pobytu na oddziale. Chwalą sobie opiekę. Jedynym mankamentem, na który zwracają uwagę, to zbyt niska temperatura. W salach jest 18 stopni Celsjusza, a powinno być 25-26 stopni. 
     Personel oddziału pomaga matkom jak może. Pomieszczenia ogrzewane są dodatkowo grzejnikami elektrycznymi. Pościel pacjentek przykrywana jest kocami.
     Pracownicy oddziału, z którymi rozmawialiśmy mówią, że dla nich również niższa od wymaganej temperatura daje się we znaki. Podkreślają, że oddział przynosi zyski. Nie chcą z powodu niskiej temperatury stracić pacjentek, które przybywają nie tylko z powiatu żnińskiego, ale i okolic Gniezna, Damasławka i Wągrowca. Na oddziale z powodu obniżonej temperatury trzeba było nawet zrezygnować z porodów w wannie. Pracownicy podkreślają, że dla dziecka przyjście na świat stanowi szok termiczny, a w niższej temperaturze jest to jeszcze bardziej odczuwalne.
     Rzecznik prasowy PCZ Tomasz Zwolenkiewicz podkreśla, że niższe temperatury, to nie tylko problem oddziału ginekologiczno-położniczego, ale także chirurgicznego i wewnętrznego.
     Budynek, w którym znajduje się ginekologia i położnictwo był budowany pod koniec lat sześćdziesiątych. Pawilon ten nie ma dobrej izolacji, jego ściany nie są ocieplone. Budynek, w którym znajdują się pozostałe oddziały szpitala, został wybudowany w latach siedemdziesiątych. Tomasz Zwolenkiewicz zwraca uwagę, że problem niższych temperatur na ginekologii nie jest nowy. Jego zdaniem tam zawsze było chłodniej niż w nowszej części szpitala.
     Jedynym rozwiązaniem problemu jest wymiana instalacji grzewczej, począwszy od węzła, po grzejniki na oddziałach. Potrzebne jest też  ocieplenie ścian.
     - "Termomodernizacja to koszt 1,5 mln zł w budynku głównym i oddziale ginekologiczno-położniczym. Będziemy starać się o środki z Mechanizmu Finansowego Europejskiego Obszaru Gospodarczego i Norweskiego Mechanizmu Finansowego. Fundusze pokrywają 85% kosztów robót termomodernizacyjnych. Na opracowanie projektu budowlanego potrzebujemy od 60 do 70.000 zł. Szpital takich pieniędzy nie posiada. W pierwszym kwartale przyszłego roku zostanie ogłoszony konkurs Mechanizmu Finansowego Europejskiego Obszaru Gospodarczego na kapitał początkowy. Konkurs na kapitał początkowy miał być ogłoszony na przełomie października i listopada tego roku, jednak przesunęło się to na przyszły rok" - wyjaśnia Tomasz Zwolenkiewicz.
     Kapitał początkowy to inaczej pieniądze, które są niezbędne do przygotowania dokumentacji. Pałuckie Centrum Zdrowia zgłosi swój wniosek o pozyskanie tychże pieniędzy. Jeśli wniosek zyska pozytywną akceptację, wówczas szpital wystąpi o pieniądze na termomodernizację. Oczekiwanie na rozstrzygnięcie wniosku trwa około roku.
     - "Tylko z pieniędzy zewnętrznych można to zadanie wykonać, bo my nie jesteśmy w stanie takich pieniędzy wypracować i pozyskać z innych źródeł. Sieć przesyłowa jest do niczego. Duże straty występują na przesyle" - podkreśla Tomasz Zwolenkiewicz.
     Zgodę na pozyskanie pieniędzy niezbędnych do opracowania projektu wydało starostwo. Jednakże powiat nie może zadania sfinansować.
     - "W dzisiejszej sytuacji powiatu, wydatki będziemy ograniczać" - powiedział wicestarosta Michał Pęziak.
     Pracownik gospodarczy Pałuckiego Centrum Zdrowia Czesław Pawlesa również nie widzi już jakichkolwiek szans dla funkcjonującej w szpitalu sieci. Sytuacji nie poprawiłoby nawet płukanie instalacji z powodu zaawansowanego wieku istniejącej sieci. Jedyna możliwość - zdaniem Czesława Pawlesy - to wymiana instalacji oraz wymiana okien na wszystkich oddziałach, jak również ocieplenie ścian.
     Czesław Pawlesa zwraca uwagę, że przy węźle termometr wskazuje 85 stopni Celsjusza. Z uwagi na zaawansowane wiekiem urządzenia ciepło ginie w instalacjach przesyłowych. Brakuje termoobiegu, stąd na niektórych oddziałach nie ma takiej temperatury, jaka powinna być (jaka została wysłana).

Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 720 (48/2005)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości