13 stycznia 2015 r. na cmentarzu w Szubinie został pochowany Teofil Nadratowski. Żył 105 lat.

Jeszcze jak przekroczył setkę, jeździł na rowerze. Tryskał humorem i witalnością. Z upływem lat z witalnością może i było słabiej, ale Teofil Nadratowski cieszył się zdrowiem na tyle dobrym, że co roku, od ukończenia setki, świętował 101., 102., 103., 104. i 105. urodziny.
Ostatnie obchodził w październiku 2014 roku. Życzenia przysłał marszałek województwa kujawsko-pomorskiego Piotr Całbecki, a kolejne osobiście złożył burmistrz Ignacy Pogodziński. Niestety pan Teofil nie doczekał 106. urodzin. Zmarł 9 stycznia 2015 r.
Przeżył ponad wiek. Przyszedł na świat, kiedy Polski nie było na mapie Europy. Urodził się 9 października 1909 r. na Wołyniu. Na początku lat trzydziestych XX w. odbył zasadniczą służbę wojskową. W 1939 r. otrzymał kartę mobilizacyjną. Służył w 27. Pułku Artylerii Lekkiej. W trakcie wojny obronnej walczył m.in. na Pomorzu. Od 1942 r. czynnie działał w partyzantce. Okupanci aresztowali go w 1944 r. i osadzili w obozie na Majdanku, skąd zbiegł.
Do śmierci mieszkał w Smolnikach. Został pochowany 13 stycznia na cmentarzu w Szubinie.
Cześć Jego Pamięci.
Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 1196 (2/2015)
S2UFLADA
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze