Reklama

Tomasz Chmielewski może rozmawiać, ale najpierw 3 miliony odszkodowania

11/02/2024 07:00

Radni Rady Miejskiej utrzymują, że nikt ich nie informował, że na terenie dla którego zmieniają zapisy ma powstać krematorium. Tymczasem Tomasz Chmielewski pisze w liście do burmistrza Luchowskiego: w miesiącach luty, marzec, kwiecień, maj 2023 roku odbyłem szereg rozmów z urzędnikami gminy, poszukując lokalizacji na budowę spopielarni zwłok. Rozpatrywana była przeze mnie również lokalizacja inwestycji w Wenecji i to jeszcze przed uchwaleniem tam planu zagospodarowania przestrzennego. Miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego, zmieniający zapisy tak, by możliwe było postawienie na działce w Wenecji pod lasem krematorium, uchwalono 10 maja 2023 r.

Warunek postawiony przez inwestora, czyli sugestia, że rozpocznie rozmowy o możliwości wskazania mu jakiejś innej, akceptowalnej przez wszystkich lokalizacji krematorium według komitetu protestującego przeciwko perspektywie budowy spopielarni zwłok w Wenecji, tłamsi wszelką nadzieję na dogadanie się z przedsiębiorcą pogrzebowym. Dlatego komitet złożył wniosek do starosty żnińskiego o wznowienie postępowania administracyjnego w sprawie wydania pozwolenia budowlanego. Tyle tylko, że pozwolenie to jest obecnie prawomocne i inwestor poinformował, że już rozpoczął budowę.
Ponad miesiąc temu odbyło się spotkanie ogólne mieszkańców Wenecji z przedstawicielami Starostwa Powiatowego i Urzędu Miejskiego w Żninie na czele ze starostą Zbigniewem Jaszczukiem i burmistrzem Robertem Luchowskim oraz kierownikami niektórych wydziałów. Wizyta urzędników w Wenecji była spowodowana ogromnym oburzeniem jej mieszkańców związanym z faktem wydania pozwolenia na budowę spopielarni zwłok w Wenecji. Wydane pozwolenie było poprzedzone m.in. uchwalonym przez Radę Miejską w Żninie planem miejscowym zagospodarowania przestrzennego, który obejmuje działkę, na której inwestor - żniński przedsiębiorca pogrzebowy Tomasz Chmielewski - zamierza budować spopielarnię.
Na wspomnianym spotkaniu wskazano kierunek dalszych działań, które miały, według nadziei wenecjan, skłonić inwestora do zmiany decyzji. Otóż wskazano na zebraniu, żeby burmistrz Robert Luchowski podjął rozmowy z Tomaszem Chmielewskim i wskazał mu na terenie gminy jakąś inną, dogodną działkę, co do której nie będzie przeciwwskazań ze strony mieszkańców, aby to tam zlokalizować krematorium. Jednocześnie przedstawiciele mieszkańców Wenecji zawiązali kilkunastoosobowy komitet protestacyjny, który zamierzał wspomagać władze samorządowe w przeciwdziałaniu realizacji inwestycji na działce w Wenecji, a konkretnie w jej przysiółku Mościszewo, prawie na granicy z lasem, po lewej stronie drogi powiatowej prowadzącej w kierunku Lasek Wielkich i dalej Dąbrowy. Komitet ten podejmuje również własne działania, jak szukanie wsparcia doradczego, a jeśli trzeba będzie, to prawnego.
Po wspomnianym zebraniu na początku stycznia burmistrz nie zasypiał gruszek w popiele. Napisał do Tomasza Chmielewskiego, że zaprasza go na otwarte spotkanie z mieszkańcami Wenecji. Burmistrz pytał przedsiębiorcę pogrzebowego, jakie są warunki, by inwestor ten w ogóle wziął pod uwagę odstąpienie od budowy spopielarni w Wenecji.
Tomasz Chmielewski nie chciał uczestniczyć w spotkaniu otwartym. Później burmistrz zaproponował inwestorowi spotkanie w mniejszym - roboczym gronie z przedstawicielami komitetu protestacyjnego i Urzędu Miejskiego w Żninie. Takie spotkanie zostało wyznaczone na wieczór 6 lutego w świetlicy wiejskiej w Wenecji. Tomasz Chmielewski nie przyjął zaproszenia na to spotkanie. Co prawda burmistrz też na nie nie dotarł, ale reprezentowali go dyrektorzy wydziału środowiskowego i inwestycyjnego - odpowiednio Paweł Sikora i Paweł Piechowiak.

 

Reklama

Krematorium ma powstać po lewej stronie drogi powiatowej, jadąc w kierunku Folusza. W sąsiedztwie firmy Stapar. fot. Karol Gapiński


Ten pierwszy wyjaśnił, że burmistrz chciał przyjechać, ale zmogła go choroba. Dyrektor ochrony środowiska zrekapitulował też korespondencję urzędową ratusza z Tomaszem Chmielewskim. Wyjawił, że przedsiębiorca odpowiedział na wstępną korespondencję, że widzi możliwość negocjacji pod warunkiem zapłaty 3.000.000 zł z tytułu roszczenia za straty, które on poniósł w związku z tym, iż zablokowana została możliwość realizacji inwestycji przy ul. Klemensa Janickiego w Żninie. Przypomnijmy, że kilka lat wcześniej Tomasz Chmielewski chciał rozbudować swój zakład pogrzebowy na tej ulicy o nowy obiekt - spopielarnię zwłok. Wówczas wystąpił także bardzo silny opór społeczny i inwestycja została zablokowana.
Teraz inwestor ma już prawomocne pozwolenie budowlane i w praktyce to on stawia warunki. Burmistrz liczył, że Tomasz Chmielewski podejmie rozmowy, ale Paweł  Sikora na wtorkowym spotkaniu w Wenecji nie miał wątpliwości, że warunek zapłaty 3.000.000 zł jasno pokazuje, że przedsiębiorca nie ma zamiaru rozmawiać. Burmistrz odpisał zresztą inwestorowi, że gmina nie zapłaci 3.000.000 zł i w ogóle takie roszczenie odszkodowawcze jest niezasadne na gruncie obowiązującego prawa. To również kilka razy na spotkaniu 6 lutego z komitetem protestacyjnym w Wenecji akcentował dyrektor Paweł Piechowiak.
5 lutego, w przeddzień  spotkania w Wenecji, na które burmistrz zapraszał i Tomasza Chmielewskiego, przedsiębiorca odpisał:
...wobec braku woli jakiejkolwiek formy porozumienia z Pana strony co do pokrycia wszelkich strat w wyniku opóźnienia rozpoczęcia działalności w zakresie kremacji zwłok, nie widzę przestrzeni prowadzenia jakichkolwiek rozmów z mieszkańcami Wenecji za pana pośrednictwem tym bardziej, że było to warunkiem podjęcia rozmów. To rolą odpowiedzialnego włodarza gminy jest uświadomienie mieszkańcom Wenecji o braku jakichkolwiek uciążliwości przedmiotowej inwestycji dla lokalnej społeczności zważając jednocześnie na zapotrzebowanie na usługi kremacji zwłok na terenie naszej gminy. Jednocześnie nadmieniam iż w dniu 31/01/2024 dokonałem zgłoszenia rozpoczęcia prac budowlanych do Powiatowego Nadzoru Budowlanego w Żninie z dniem 05/02/2024 budowa krematorium oficjalnie została rozpoczęta. W związku z powyższym ani Ja ani żaden z moich pełnomocników nie weźmie udziału w organizowanym przez Pana Burmistrza spotkaniu w terminie 06/02/2024 w Wenecji.
Chciałbym również odnieść się do publicznych wypowiedzi urzędników gminy na spotkaniu z mieszkańcami Wenecji w dniu 3 stycznia 2024 roku jak i licznych wypowiedzi w lokalnych mediach jakoby nikt z poziomu gminy nie wiedział o moich planach inwestycyjnych oraz o kwestii zakupu działki w Wenecji. Otóż w miesiącach luty, marzec, kwiecień, maj 2023 roku odbyłem szereg rozmów z urzędnikami gminy poszukując lokalizacji na budowę spopielarni zwłok. Rozpatrywana była przeze mnie również lokalizacja inwestycji w Wenecji i to jeszcze przed uchwaleniem tam planu zagospodarowania przestrzennego tj. przed 10 maja 2023 r na co posiadam stosowne dowody. Myślę, że jest to również kwestia którą Pan powinien wyjaśnić z mieszkańcami.

Reklama

 

Dyrektor Paweł Sikora przedstawia historię korespondencji burmistrza Żnina z Tomaszem Chmielewskim, który zamierza budować krematorium w Wenecji. Na zdjęciu obok dyrektora Mirosław walczak, jeden z liderów komitetu protestacyjnego. fot. Karol Gapiński


Ostatni akapit z pisma podpisanego przez Tomasza Chmielewskiego jest niezwykle istotny dla ustalenia odpowiedzialności urzędników za to, co się stało. Otóż przeciwnicy krematorium w Wenecji od końca grudnia ub.r., gdy dowiedzieli się o planach inwestycyjnych przedsiębiorcy pogrzebowego, starali się znaleźć winnych. Pytali, dlaczego starosta wydal pozwolenie budowlane? Starosta Zbigniew Jaszczuk i kierownik urbanistyki w powiecie August Rymer odpowiadali, że takie były zapisy planu miejscowego zagospodarowania przestrzennego z 10 maja 2023 r. Radni Rady Miejskiej zaś odpowiadali, że nikt ich nie informował, że na terenie objętym tym planem ma powstać krematorium.
Co zatem teraz urzędnicy gminy mają do powiedzenia mieszkańcom Wenecji, gdy Tomasz Chmielewski pisze, że przecież przed 10 maja ub.r. nie ukrywał swoich zamiarów? Dyrektorzy wydziałów Paweł Sikora i Paweł Piechowiak odpowiadają, żeby przedsiębiorca pokazał jakieś dowody, że tak było.
Tak czy inaczej roszczenie odszkodowawcze wysunięte przez Tomasza Chmielewskiego i  jego deklaracja, że nie będzie rozmawiał z burmistrzem, zdaniem komitetu protestacyjnego zabija nadzieję na dogadanie się z inwestorem. Tym bardziej, że gmina nie ma dogodnych działek alternatywnych, których byłaby właścicielem a jedynie posiada bank informacji, gdzie takie działki pod inwestycje - lepsze niż ta w Wenecji - są dostępne na ryku nieruchomości w gminie Żnin.
Dlatego, jak poinformował Mirosław Walczak, jeden z liderów komitetu protestacyjnego, w zeszły piątek skierowane zostało pismo do starosty Zbigniewa Jaszczuka z wnioskiem o wznowienie postępowania w sprawie wydania pozwolenia budowlanego na budowę krematorium na działce w Wenecji. Przedstawione zostały argumenty, dla których starosta powinien wznowić postępowanie. Między innymi takie, że sąsiedzi i właściciele nieruchomości znajdujących się w oddziaływaniu  planowanej inwestycji dowiedzieli się o niej dopiero na spotkaniu 3 stycznia br. w Wenecji.
Wtedy pozwolenie było już wydane, a oni nie mieli możliwości, z przyczyn przez nich niezawinionych, brać udziału w postępowaniu administracyjnym. W trakcie spotkania 3 stycznia strony pozyskały informację, że stosowne pozwolenie budowlane zostało wydane, ale starosta nie wskazał innych stron postępowania, kierując się ustaleniami poczynionymi przez inwestora, który wskazał, że planowana inwestycja nie będzie oddziaływać na sąsiadujące nieruchomości. Takie stanowisko, zdaniem protestujących, trzeba uznać za nieprawidłowe.
Wnioskujący podkreślili również, że trzeba mieć na uwadze to, iż w związku z działalnością krematorium następuje emisja substancji wynikająca ze spalania trumien wraz z ubraniami zawierającymi domieszki tworzyw sztucznych, gumy czy też niektórych metali. W procesie spopielania następuje wydzielanie dwutlenku azotu i innych, szkodliwych substancji, jak dioksyny, furany i heksachlorobenzeny. Wszystkiemu towarzyszy też hałas pochodzący od wentylatorów i młynów mielących niespalone kości.
Teraz komitet czeka na odpowiedź starosty. Powinien ją otrzymać w terminie 14 dni od złożenia wniosku. Tymczasem inwestor na działce w Wenecji zaczął stawiać ogrodzenie z siatki metalowej. Nie pojawiła się tam jeszcze (do poranka 7 lutego) tablica budowy.
Komitet protestacyjny postanowił, żeby swoje robocze spotkania dotyczące aktualnego stanu rzeczy odnośnie spraw związanych z krematorium, organizować regularnie. Raz na miesiąc.
Karol Gapiński

Reklama

Miejsce zdarzenia mapa Pałuki Żnin
Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 07/03/2024 22:05
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości