Pobyt w ośrodku w Biskupinie nie był łatwy dla Ukraińców, aczkolwiek dziś rano wyruszyli do Bydgoszczy. Została jedna osoba.
Wczoraj informowaliśmy o grupie ok. 100 uchodźców z Ukrainy, która znalazła się w ośrodku w Biskupinie, choć ich pierwotnym celem była Bydgoszcz. Kobiety wraz z dziećmi w różnym wieku oraz kilku mężczyzn nie wiedzą, dlaczego zostali skierowani do Biskupina. Wójt gminy Gąsawa Błażej Łabędzki nie został poinformowany, że może przyjechać tu nowa grupa uchodźców.
Ze względu na brak ogrzewania i ciepłej wody kobiety wraz z dziećmi udały się do Gąsawy do kościoła p.w. św. Mikołaja, aby szukać pomocy. Ksiądz proboszcz poinformował o sprawie gminę Gąsawa, a kobiety wróciły do ośrodka w Biskupinie. Na miejscu pojawili się wójt gminy Gąsawa Błażej Łabędzki oraz kierowniczka GOPSu Katarzyna Kaźmierczak.
Wójt i kierowniczka starali się zorganizować dojazd do Bydgoszczy. W rzeczywistości autobusy były już zapewnione, aczkolwiek doradca wojewody kujawsko-pomorskiego Jerzy Kowalik nie wydał zgody na przetransportowanie uchodźców do Bydgoszczy, ponieważ potrzebne były informacje, gdzie dokładnie Ukraińcy chcą jechać. Uchodźcy musieli zostać w Biskupinie na kolejną noc.
Jak informuje Wydział Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego w Bydgoszczy, dokonano formalności umożliwiających Ukraińcom wyjazd z Biskupina i przy pomocy władz lokalnych zapewniono transport dla uchodźców do Bydgoszczy. W ośrodku została jedna osoba.
Angelika Uścińska, 10 III 2022
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze