Reklama

Upamiętnili byłego proboszcza

Ks. dziekan Tadeusz Lesiński święci tablicę poświęconą swemu zmarłemu poprzednikowi ks. prałatowi Lechowi Bilickiemu fot. Remigiusz Konieczka Ks. dziekan Tadeusz Lesiński święci tablicę poświęconą swemu zmarłemu poprzednikowi ks. prałatowi Lechowi Bilickiemu fot. Remigiusz Konieczka

Szubin, tablica pamiątkowa, ks. Lech Bilicki
     Upamiętnili byłego proboszcza
     Ostatniego dnia 2015 roku mieszkańcy parafii pw. św. Marcina Biskupa w Szubinie uczcili pamięć swego zmarłego proboszcza ks. Lecha Bilickiego. Na cmentarzu dziekan ks. Tadeusz Lesiński poświęcił tablicę upamiętniającą jego poprzednika.

     Ksiądz prałat Lech Bilicki był proboszczem w parafii pw. św. Marcina Biskupa w Szubinie w latach 1998-2004. Zmarł 31 października 2015 roku, będąc kanclerzem kurii bydgoskiej. 31 grudnia, dwa miesiące po śmierci tego kapłana, w kościele pw. św. Małgorzaty na szubińskim cmentarzu, została odprawiona msza za jego duszę. Mszę odprawili: ks. kan. Tadeusz Lesiński, dziekan dekanatu szubińskiego, ks. Jacek Pawelczyk, proboszcz parafii pw. św. Andrzeja Boboli w Szubinie, ks. Piotr Zdanowicz, proboszcz parafii pw. św. Stanisława Kostki w Turze i wikariusz ks. Marcin Benk. Na eucharystii obecny był również ks. Leszek Kroll, proboszcz parafii pw. św. Wita w Słupach, siostry zakonne oraz parafianie.
     W homilii ks. dziekan Tadeusz Lesiński podkreślił, że zmarły proboszcz będzie tak długo żył, jak długo będzie żył w sercach i myślach mieszkańców Szubina. Poświęcona tablica ma mieszkańcom przypominać o ks. Lechu Bilickim właśnie po to, by w sercach i pamięci jak najdłużej żył. Ks. Tadeusz Lesiński przypomniał, że mijający rok był dla parafii szczególny, ponieważ wiernym przyszło żegnać dwóch poprzednich proboszczów. Najpierw ks. Jana Kątnego, a potem jego bezpośredniego następcę ks. Lecha Bilickiego. Ten ostatni służył w szubińskiej parafii sześć lat. Ks. Tadeusz Lesiński dodał, że choć ks. Lech Bilicki odszedł z szubińskiej parafii, to zawsze żywo interesował się jej życiem.
     - Z jednej strony krótko jak na proboszcza. Ale jak wiele zdziałał i jak wiele dokonał. I pod względem materialnym i pod względem duchowym - mówił ks. Tadeusz Lesiński. - Dziś gromadzimy się i modlimy w miejscu, do remontu którego przyczynił się właśnie ks. Lech Bilicki. Dzięki niemu kościół nabrał kolorytu. Ale także i przy kościele parafialnym ks. prałat podejmował działania. Dach, chodnik wkoło kościoła. Dach, to bardzo ważna rzecz, bo nie za bardzo widać, a olbrzymia kwota. Dużo pieniędzy, a efekt wizualny mały, bo przecież dach był. Miał perspektywy dalszej pracy, ale opatrzność Boża pokazała, że człowiek nie za bardzo może sobie układać plany według swoich myśli. Te plany były inne. Kiedy powstała diecezja bydgoska, został powołany na kanclerza kurii bydgoskiej. To odpowiedzialne i trudne zadanie zostało powierzone jego osobie. To zadanie wypełniał ponad 11 lat. W życiorysie ks. Lecha jest epizod pracy wikariuszowskiej, studia, praca w kurii gnieźnieńskiej, praca ze studentami, probostwo w Szubinie i praca w kurii bydgoskiej. W wigilię Wszystkich Świętych został powołany przez Boga i zakończył to pracowite życie. Dziś pozostaje nam poświęcenie tablicy, aby przypominała nam o tym zacnym kapłanie.
     Tablica została umieszczona na cokole figury Pana Jezusa niosącego krzyż. Po mszy ks. Tadeusz Lesiński poświęcił tablicę i wraz z wiernymi odmówił modlitwę Anioł Pański, a na zakończenie podziękował wszystkim za przybycie.
     Więcej zdjęć w naszej galerii.

Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 1247 (1/2016)

Reklama

 

Przejdź do forum.

S2UFLADA

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 13/06/2024 08:41
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości