Agnieszka Jarocka na wystającej ponad poziom jezdni studzience na ul. Towarowej zniszczyła miskę olejową w swoim „volkswagenie new beetle”
fot. Karol Gapiński
Żnin, samochód, auto, miska olejowa, Agnieszka Jarocka, ratusz, odszkodowanie
Uszkodziła auto na wystającej studzience
W piątek miał miejsce kolejny przypadek zerwania miski olejowej w samochodzie, który przejeżdżał ul. Towarową. W ratuszu dowiedzieliśmy się, że poszkodowana właścicielka auta może ubiegać się o odszkodowanie.
Agnieszka Jarocka z Białożewina w ostatni piątek około 20:00 przejeżdżała swoim volkswagenem beetle przez ul. Towarową w Żninie. Kierowała się od ul. Dworcowej do ul. 700-lecia. Na wysokości skrzyżowania z ul. Ułańską w pasie jezdni znajduje się studzienka kanalizacyjna. Jej właz jest podniesiony powyżej poziomu jezdni i otoczony masą bitumiczną. Ponieważ właz studzienki wystaje ponad profilem jezdni na kilkanaście centymetrów, samochody z niskim zawieszeniem są narażone na zahaczanie podwoziem o ów właz. Tak się stało w przypadku, Agnieszki Jarockiej.
- Mąż był pasażerem. Ja nie zwróciłam uwagi na tę studzienkę. Przejeżdżam tą ulicą regularnie i nie wiedziałam, że to może być groźne. Studzienka jest niemal na środku jezdni. Usłyszeliśmy huk. Mąż krzyknął, że chyba miskę olejową zerwałam. I rzeczywiście, popatrzyłam w lusterko samochodu, a z tyłu już za samochodem szybko rosła plama oleju. Zatrzymaliśmy się, by zobaczyć, co się stało. Nie wiem kto, ale ktoś z przechodniów lub mieszkających obok musiał wezwać straż pożarną, bo ta wkrótce się pojawiła. Okazało się, że to nawet nie było uszkodzenie miski, a po prostu zerwanie całego włazu z zabezpieczeniem. Stąd od razu wyleciał cały olej. Dzięki temu nie trzeba było później wzywać lawety, tylko mogliśmy samochód odholować do warsztatu. Ponieważ wyciekł cały olej, nie groziło, że po drodze będzie on kapał na inne ulice. Od strażaków i policjantów usłyszałam, że to nie pierwszy taki przypadek na tej studzience, więc chciałam ostrzec wszystkich kierowców i zaapelować do zarządcy drogi, aby coś z tym zrobił - mówi Agnieszka Jarocka.
Starszy aspirant Marek Krygier z Państwowej Straży Pożarnej w Żninie przekazał, iż strażacy zneutralizowali olej z jezdni przy użyciu sorbentu. Przyznał, iż w ostatnim czasie studzienka na ul. Towarowej - róg ul. Ułańskiej rzeczywiście stanowi przyczynę licznych interwencji strażaków w podobnych przypadkach. Muszą oni neutralizować wycieki olejów. Tego typu zdarzenia średnio powtarzają się cztery razy w miesiącu. Obserwowane to jest przez strażaków zwłaszcza w tym roku. Marek Krygier dodał, że w Żninie nie ma innych punktów na ulicach, na których powtarzałyby się tego typu zdarzenia tak regularnie. Jeśli dochodzi do uszkodzeń miski olejowej, to takie przypadki bywają sporadycznie, z reguły podczas jakiegoś przypadkowego zahaczenia podwoziem o krawężnik.
Koszt wymiany miski olejowej i oleju wyniesie Agnieszkę Jarocką około 300-400 zł. Koszty mogą być większe, jeśli okaże się, że uszkodzeniu uległy jakieś inne elementy podwozia.
Agnieszka Jarocka w tej chwili nie ubiega się o odszkodowanie od zarządcy drogi z tytułu strat, które poniosła. Ustaliliśmy jednak, że takie prawo ma. Zarządcą ul. Towarowej jest gmina. Paweł Sikora, doradca burmistrza Żnina do spraw rozwoju lokalnego i jego rzecznik prasowy przekazał, że w przypadku uszkodzenia samochodu z uwagi na stan infrastruktury na ulicy, tryb obowiązujący w przypadku ewentualnych roszczeń wymaga wypełnienia formularza, który można znaleźć w Urzędzie Miejskim. Oprócz opisu i daty zdarzenia można dołączyć dokumentację fotograficzną. Należy też załączyć protokół z interwencji policji. Po złożeniu wniosku burmistrz skieruje go do towarzystwa ubezpieczeniowego, które rozpatrzy zasadność roszczeń.
Paweł Sikora dodał, że po przeglądzie dróg wiejskich i ulic w mieście ratusz opracowuje harmonogram przewidywanych do realizacji zadań na gminnych drogach. Harmonogram będzie gotowy w czerwcu. Studzienka, o którą zahaczył volkswagen Agnieszki Jarockiej, przez komisję objeżdżającą drogi i ulice została wskazana do regulacji.
Karol Gapiński
Pałuki nr 1215 (21/2015)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze