Reklama

W Cerekwicy coraz zimniej

Tydzień temu informowaliśmy o kotłowniach budowanych na osiedlu w Cerekwicy dla wspólnot mieszkaniowych, które to inwestycje były realizowane bez stosownych pozwoleń starosty. Trwa kontrola nadzoru budowlanego. Zbigniew Napierała przyznał, że nie spodziewał się, że na osiedlu w Cerekwicy jest aż taki chaos budowlany.

     Kontrola zlecona przez Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego w Żninie na osiedlu w Cerekwicy jest w toku.
     - Ta sprawa jest zbyt duża, żeby kontrole zakończyć w kilka dni, choć robimy wszystko, żeby się ta kontrola nie przedłużała. Na dzień dzisiejszy jest taka sytuacja, że zostało wszczęte postępowanie, co do robót budowlanych i instalacyjnych związanych z wykonywaniem kotłowni w pięciu budynkach wielorodzinnych, które tworzą wspólnoty mieszkaniowe. Na te roboty inwestor, czyli owe wspólnoty, do dzisiaj nie uzyskał pozwolenia budowlanego. Są tylko złożone wnioski o wydanie decyzji w tej sprawie przez pana starostę, natomiast rozstrzygnięcia w tych sprawach na tę chwilę brak. Nasze działania będą polegały na ocenie technicznej już wykonanych robót i doprowadzeniu ich do stanu zgodnego z prawem oraz pozwoleniem na budowę dla robót pozostałych do wykonania. Efektem tego procesu będzie uzyskanie przez zarządcę wspólnot pozwolenia na użytkowanie - powiedział Zbigniew Napierała, powiatowy inspektor nadzoru budowlanego w Żninie.
     On, podobnie jak i my, otrzymywał sygnały od mieszkańców Cerekwicy, że się uwzięliśmy na ich inwestycję i przez nas teraz marzną, bo wstrzymano budowy kotłowni i trwa kontrola. Mieszkańcy ci wyrażali niezadowolenie z tego, że wspólnoty teraz ponoszą karę, a inni ludzie w blokach w Cerekwicy zrobili sobie wcześniej - też bez pozwolenia - indywidualne instalacje grzewcze i teraz grzeją w mieszkaniach śmiejąc się przy tym z członków wspólnot.
     Przyczyną zamieszania jest to, że mieszkańcy nie mieli już zaufania do Mariana Napierały, prezesa upadłej Spółdzielni Mieszkaniowej Kłos w Cerekwicy i postanowili wypowiedzieć umowę na ogrzewanie przez zbiorczą kotłownię firmie Vapo. - Mieliśmy tego dosyć. Najpierw pan prezes wpakował nas w „Vapo”. Później, kiedy płaciliśmy na ogrzewanie, to długi wobec „Vapo” i tak rosły. Kto wie, gdzie te pieniądze trafiały, skoro nie na poczet płatności dla dostarczyciela ciepła? Poza tym musieliśmy płacić za ogrzewanie, a ciepło mieli też ci, którzy sobie to lekceważyli i nie płacili. Chcieliśmy się tego balastu pozbyć, a teraz oni się z nas śmieją, bo zrobili sobie własne instalacje, a my mamy problemy. Skoro zimno, a dzieci w mieszkaniu płaczą, to nie dziwota, że zarządca szybko realizował budowę kotłowni, nawet nie zdążywszy wyrobić na to pozwoleń. Całkowicie to rozumiemy - otrzymaliśmy telefon od pani, która nie przedstawiła się, tylko stwierdziła, że jest mieszkanką jednej ze wspólnot, której teraz jest w mieszkaniu zimno.
     - Zakres naszej kontroli będzie obejmował wszystkich bez wyjątku. Skontrolowane zostaną nawet te instalacje i kominy indywidualne, które już stoją. Będą sprawdzane pozwolenia nie tylko na te przedsięwzięcia, których nie ukończono, ale na już użytkowane również. Bo w tej dziedzinie przedawnienia nie ma. Jeżeli ktoś wykonał instalację grzewczą indywidualną we własnym mieszkaniu, to określimy, czy ta instalacja wymagała pozwolenia, czy wystarczało tylko zgłoszenie tej inwestycji w starostwie. Bez wątpienia budowy kotłowni dla 5 bloków wymagały pozwolenia. Instalacje indywidualne już wykonane będą weryfikowane pod względem technicznym. Ja też otrzymuję telefony z pretensjami i żalem od mieszkańców, że im zimno, że dzieci marzną. Jednak jesteśmy zobowiązani stosować przepisy prawne, by był jakiś porządek. A co by się stało, gdyby doszło do zaczadzenia, czy wybuchu instalacji wskutek złego wykonania bez pozwolenia? Z drugiej strony nie chcemy być bezduszni z uwagi na warunki pogodowe. Dlatego nasze działania kontrolne i decyzyjne będą przebiegały w miarę możliwości szybko. Te roboty budowlane związane z instalacją w poszczególnych mieszkaniach nie będą wstrzymywane z uwagi na to, że roboty te w praktyce już ukończono. Nastąpi jedynie procedura przedłożenia stosownych dokumentów w celu zalegalizowania tej sytuacji. W tych jednak przypadkach, gdzie stan rzeczy będzie wskazywał na zagrożenie życia lub bezpieczeństwa osób przebywających w mieszkaniach i całych budynkach, będzie nakazywana konieczność poprawki lub rozbiórki. Tłumaczenie, że ktoś ma w domu małe dzieci, a jest już prawie listopad, nie jest żadnym tłumaczeniem. Tak samo kierowca jadąc 150 kilometrów na godzinę nie może przed zatrzymującym go policjantem tłumaczyć się, że żona rodzi i się śpieszył do szpitala. Prawo jest prawem, niektórzy je łamią mając świadomość, że to robią i traktują to na zasadzie: może się uda i mnie nie złapią. I tak też było w przypadku Cerekwicy - powiedział powiatowy inspektor nadzoru budowlanego.
     Rozpoczęta niedawno kontrola nadzoru budowlanego w Cerekwicy wykazała, że poprzedni zarządca, czyli prezes upadłej spółdzielni Marian Napierała, nie prowadził wymaganych dla takich obiektów budowlanych, jak m.in. bloki wielorodzinne, książek obiektu. Tam zapisuje się wszystkie większe prace i przeglądy różnych instalacji w budynkach. - To jest coś w rodzaju naszej książeczki zdrowia, czyli taka książka zdrowia budynku i musi być prowadzona. Okazało się, że nie była i nie jest. Zobowiążemy nowego zarządcę do założenia tych książek obiektów - mówi Zbigniew Napierała.
     Uwagę inspektorów kontrolujących osiedle w Cerekwicy wzbudziły też szachownice na elewacjach. Okazuje się, że indywidualni mieszkańcy sami we własnym zakresie docieplali swe mieszkania od zewnątrz i teraz to wygląda tak, że na kawałku bloku jest przyklejony styropian, a wokół okna obok już nie ma. Ten stan rzeczy też zostanie zweryfikowany pod kątem przepisów przez inspektorów nadzoru budowlanego. Zbigniew Napierała przyznał, że nie spodziewał się, że na osiedlu w Cerekwicy jest aż taki chaos budowlany, jeśli chodzi o przepisy.

Karol Gapiński
Pałuki nr 1080 (43/2012)

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 13/01/2025 13:36
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości