85 lat temu, 17 września 1939 r. o świcie, rozpoczął się sowiecki atak na Polskę - cios w plecy zadany walczącej z Niemcami armii. Każdego roku przed siedzibą Nadleśnictwa Gołąbki czczona jest pamięć poległych bohaterów tej ziemi - żołnierzy Armii Krajowej, leśników, partyzantów i wspierających ich waleczność cywilów.
Rokrocznie przed obeliskiem poświęconym żołnierzom Samodzielnego Oddziału Armii Krajowej Obwodu Pałuki 315, partyzantom lasów Nadleśnictwa Gołąbki oraz współdziałającym z nimi mieszkańcom - gromadzą się wszyscy ci, którzy czują potrzebę oddania hołdu walczącym o Polskę. 17 września na skwerze nieopodal gmachu nadleśnictwa stawili się przedstawiciele tej jednostki, członkowie Żnińskiego Koła Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej z Franciszkiem Szafrańskim na czele, władze samorządowe, funkcjonariusze Policji, Państwowej Straży Pożarnej, dyrektorzy okolicznych placówek oświatowych i towarzyszący im uczniowie, reprezentanci organizacji, harcerze, duchowieństwo i goście.
Uroczystości, która rozpoczęła się od wprowadzenia kilkunastu pocztów sztandarowych i wspólnego odśpiewania Mazurka Dąbrowskiego, przewodniczył nadleśniczy Nadleśnictwa Gołąbki Dariusz Kośmider. W swoim wystąpieniu przypomniał zbrodnię, popełnioną na polskich oficerach - jeńcach wojennych w Katyniu oraz wywózki Polaków na Sybir. - Wraz z wkroczeniem Sowietów rozpoczął się terror, aresztowania przedstawicieli lokalnych elit. Wśród sowieckich zbrodni szczególne miejsce zajmuje zbrodnia katyńska - mord na aresztowanych oficerach, policjantach, pogranicznikach, adwokatach i innych przedstawicielach polskiej elity, dokonany wiosną 40. roku. Polskich ofiar sowieckiej inwazji było jednak dużo więcej. Celem okupanta był depolonizacja zajętych ziem. Drogą do tego celu była eliminacja, także fizyczna, polskich elit, zamykanie kościołów i likwidacja polskiego szkolnictwa oraz próby sowietyzacji w upaństwowionych placówkach oświatowych. Po raz kolejny w historii rozpoczęły się masowe deportacje w głąb podległego Rosji imperium. W nocy z 9 na 10 lutego 1940 r. odbyły się masowe deportacje polskich leśników przez ZSRR. Pracownicy przedwojennych Lasów Państwowych oraz ich rodziny trafili do białych krematoriów, jak nazywano obozy pracy przymusowej systemu Gułag - przypomniał zgromadzonym Dariusz Kośmider, wyliczając kolejno jak ogromna była skala bestialstwa, niewolnictwa i mordu na Polakach.
Mszę świętą polową w hołdzie poległym odprawił proboszcz parafii pw. Nawiedzenia NMP w Gościeszynie ks. Henryk Sawiński. Delegacje złożyły natomiast symboliczne wiązanki kwiatów pod pomnikiem, oddając cześć bohaterom. Nie mogło również zabraknąć przemówienia prezesa Żnińskiego Koła Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej i współgospodarza rocznicy - Franciszka Szafrańskiego.
Justyna Kulpińska
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze