Reklama

W piwnicach woda i smród

Mieszkańcy bloku Piwna 5, a w szczególności lokatorzy z pierwszej klatki (od strony Piwnej 3) mają dość usuwania wody z piwnicy po każdej ulewie fot. Remigiusz Konieczka

Żnin, Piwna 5, piwnica, woda, spółdzielnia mieszkaniowa
    W piwnicach woda i smród
     Lokatorzy z pierwszej klatki bloku przy Piwnej 5 (przybudówka od strony Piwnej 3) po każdej burzy muszą wylewać wodę z piwnic i pozbywać się uciążliwego zapachu. Chcą, by spółdzielnia rozwiązała ten problem, bo mają już dość.

     W każdy większy deszcz, od dwudziestu lat ten sam rytuał. Woda ze studzienek kanalizacyjnych wlewa się do piwnic. Wszystko pływa, a wewnątrz wisi swąd fekaliów. W piątek nawałnica. Wycieranie i wietrzenie. W niedzielę nawałnica. Wycieranie i wietrzenie. Wody, jak mówią nam lokatorzy, na pół metra, na trzydzieści centymetrów. Swąd nie ulatuje od razu. Jesteśmy w piwnicy w poniedziałek. W suszarni jeszcze woda i nieprzyjemny zapach.
     Mieszkańcy mówią nam, że to przez studzienki kanalizacyjne, które się zapychają. Zgłaszają problem do spółdzielni mieszkaniowej. Niby je potem przepychają, udrażniają, ale to nic nie daje. Jak leje z nieba, to po chwili leci w piwnicy. W tym roku zalewało piwnicę pięć lub sześć razy. W ubiegłym roku w 1,5 miesiąca zalań było jedenaście.
     - To nie jest tak, że tylko raz zaleje. Dziesiątki razy. Przepchną studzienkę i na nowo. W spółdzielni tłumaczą, że to przez mieszkańców, którzy wyrzucają do kanalizacji niemal wszystko. Według kierownika do naszej studzienki trafiają z połowy osiedla ścieki. Jesteśmy najniżej i wszystkie ścieki do nas płyną - mówią nam lokatorzy z pierwszej klatki przy Piwnej 5.
     Nasi rozmówcy twierdzą, że kanalizacja jest źle podłączona. Twierdzą, że to co zostało zrobione przez pracowników spółdzielni, to tylko chwilowe rozwiązanie, bo za dwa tygodnie znów się zapcha i po deszczu woda naleci do piwnicy. Oczekują kompleksowego rozwiązania.
     Kierownik spółdzielni mieszkaniowej Zdzisław Goliński powiedział, że studzienki czyszczone są za każdym razem po zalaniu przez spółdzielnię mieszkaniową, mimo iż jest to kolektor Zakładu Wodociągów i Kanalizacji. Spółdzielnia robi to, aby szybciej usunąć awarię. Kolektor ma przekrój rur o rozmiarze dwieście (średnica 20 cm).
     Zdaniem kierownika, to powinno wystarczyć, bo kolektor zbiera ścieki z Piwnej 5 i Wandy Pieniężnej 27, 33 i 35. Mimo to jest zapychany przez tłuszcz, który narasta na wewnętrznych ścianach rur. W tym tygodniu był on czyszczony. Zdzisław Goliński nie ma złudzeń, że przy takim zanieczyszczaniu kolektora, za trze lub cztery miesiące będzie musiał być znów przepychany. Ponadto została założona w studzience, która znajduje się najbliżej wejścia do klatki, zasuwa burzowa. Ma ona zapobiec cofaniu się wody i zalewaniu piwnic. Kierownik dodał, że to rozwiązanie powinno naprawić problem zalewania piwnic. Niemniej sytuacja ma być cały czas monitorowana.

Remigiusz Konieczka

Reklama

Pałuki nr 1174 (33/2014)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości