Reklama

W wodociągach bez zmian

Szubin, KPWiK, wodociągi, kapitał, przekazanie majątku, Rada Nadzorcza
     W wodociągach bez zmian
     Bohaterowie sienkiewiczowskiej trylogii mawiali Złapał Kozak Tatarzyna, a Tatarzyn za łeb trzyma. Podobnie można określić sytuację, jaka ma miejsce w szubińskich wodociągach. Gdy jedni udziałowcy nie zgodzili się na podwyższenie kapitału spółki i przekazania majątku, to drudzy nie zgodzili się na dodatkowego członka Rady Nadzorczej.

     W listopadzie i grudniu informowaliśmy o tym, że część udziałowców, a dokładniej gminy Sadki i Nakło, zapowiedziały wyjście ze spółki Komunalne Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji w Szubinie. Rada Miejska w Nakle podjęła stosowną uchwałę. Burmistrz Nakła Sławomir Napierała powiedział na początku grudnia, że na terenie gminy Nakło działa jedna spółka zajmująca się dostarczaniem wody i odbiorem ścieków, a drugą jest spółka szubińska, w której Nakło ma swoje udziały. Gmina Nakło zamierzała wycofać udziały z szubińskiej spółki i utworzyć jedną. Takie rozwiązanie ma być tańsze dla budżetu Nakła i mieszkańców, i prostsze w zarządzaniu i kierowaniu spółką. Wyjście ze spółki KPWiK zapowiedziała też gmina Sadki. Z informacji zamieszczonych w Biuletynie Informacji Publicznej gminy Sadki wynika, iż na sesji grudniowej Rada Gminy nie podjęła uchwały, choć projekt o postawieniu spółki w stan likwidacji cały czas w BIP widnieje. Jedną z przyczyn takich kroków jest cena za odbiór ścieków. Sadki płacą najwięcej spośród wszystkich udziałowców. Prezes KPWiK Krzysztof Badura twierdzi, że taryfa wynika z kosztów przesyłu ścieków do oczyszczalni.
     Na poprzednich walnych zgromadzeniach gmina Szubin, zobowiązana uchwałą Rady Miejskiej, chciała aportem wnieść do spółki majątek w postaci wybudowanych linii wodociągowych i kanalizacyjnych. Potrzeba na to zgody 75% głosów. Sama gmina Szubin, choć ma większość, to nie ma takiej, by taką uchwałą w pojedynkę przyjąć, a wobec braku zgody Nakła i Sadek do dokapitalizowania nie doszło.
     Miesiąc temu informowaliśmy też, że do końca stycznia miało zostać zwołane walne zgromadzenie udziałowców, na którym miały zapaść decyzje związane z przyszłością spółki. Do zgromadzenia doszło jeszcze w grudniu i - jak powiedziała nam w poniedziałek Krystyna Sichel, zastępca burmistrza Szubina - w styczniu udziałowcy nie planują się spotkać. Na walnym, które odbyło się 30 grudnia, gmina Sadki zaproponowała wspólnikom, aby do Rady Nadzorczej wprowadzić czwartego członka, na co nie zgodziła się gmina Szubin. Jak wyjaśnił radca prawny gminy Szubin Piotr Kozłowski, każdy udziałowiec ma prawo zgłaszać swojego kandydata do Rady Nadzorczej, ale decyduje walne zgromadzenie wspólników, a walne na powiększenie składu Rady nie wyraziło zgody. Rada Nadzorcza ma cały czas w swoim składzie trzy osoby: Piotra Milika, Rafała Heftowicza i Michała Madaja. Zarząd jest jednoosobowy.
     Krystyna Sichel, która była na zebraniu, powiedziała, że gmina Szubin jest zainteresowana funkcjonowaniem spółki w obecnym kształcie. Do jej przekształcenia lub likwidacji nie ma przesłanek ekonomicznych, bo firma jest w dobrej kondycji finansowej i realizuje swoje statutowe zadania. Wobec - jak na razie - braku terminu kolejnego walnego zgromadzenia - spółka będzie funkcjonować tak jak funkcjonuje.

Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 1249 (3/2016)

Reklama

 

Przejdź do forum.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości