Reklama

Wiara czyni cuda

Stanisław Kapłoński przekazał w prezencie żnińskiemu muzeum wykonaną przez siebie miniaturę pomnika Leszka Białego

        fot. Arkadiusz Majszak

Malarstwo, Stanisław Kapłoński, wystawa, Żnin
     Wiara czyni cuda
    W piątek w Galerii im. Tadeusza Małachowskiego Muzeum Ziemi Pałuckiej w Żninie została otwarta wystawa malarstwa pochodzącego ze Żnina Stanisława Kapłońskiego.

     Bohater piątkowego wernisażu urodził się w 1934 roku w Żninie. Od najmłodszych lat Stanisław Kapłoński wykazywał zainteresowania plastyczne. W pierwszym okresie działalności jego pasją było kowalstwo artystyczne. Po przenosinach do Bydgoszczy w latach siedemdziesiątych zainteresował się rzeźbą w glinie i drewnie. Ma w swoim dorobku 14 miniatur pomników walki i męczeństwa, 49 płaskorzeźb miast wojewódzkich, drogi krzyżowe i krzyże. Wiele prac artysty znajduje się we Włoszech i Francji. Krzyże jego autorstwa zdobią kościoły m.in. w Bydgoszczy, Wrześni, Lubostroniu i Zakopanem.
     W 2010 r. Stanisław Kapłoński przeszedł bardzo ciężką operację kręgów szyjnych. Nie poddał się i walczył z chorobą. W tym czasie powstały prace wykonane farbami olejnymi i węglem, głównie widoki, pejzaże, architektura i portrety. Prace z okresu, kiedy artysta zmagał się z chorobą i przechodził szereg rehabilitacji, można podziwiać od piątku w Muzeum Ziemi Pałuckiej.
     Podczas wernisażu Stanisław Kapłoński przyznał, że był to dla niego najtrudniejszy okres w życiu. Pędzel wydawał mu się wówczas cięższy od młotka. Jednak upór, rehabilitacja i wiara w odzyskanie zdrowia pozwoliły mu wrócić do ulubionego zajęcia, czyli rzeźby.
     Na otwarciu wystawy zjawiło się wielu żninian, w tym znajomi i rodzina artysty.
     - Widzę tu wszystkich, których chciałem zobaczyć - powiedział Stanisław Kapłoński. Wspomniał również swojego brata Edmunda Kapłońskiego, który zmarł przed rokiem. Na wystawę przyjechał z podarunkiem, miniaturą pomnika Leszka Białego, który znajduje się w Marcinkowie. Rzeźbę przekazał dyrektorowi Muzeum Ziemi Pałuckiej Michałowi Woźniakowi. Zwrócił się też do wszystkich obecnych na wystawie, że jeśli ktokolwiek zmaga się z chorobą, nie powinien upadać na duchu, tylko powinien walczyć do końca. Jego przypadek jest dowodem na to, że dzięki wierze w powrót do pełni sprawności i wewnętrznemu samozaparciu tę walkę można wygrać.

Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 1088 (51/2012)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości