Inspektor Rafał Żok (24 lata pracy w Straży Miejskiej w Żninie, od lewej), młodszy inspektor Sławomir Jankowski (staż 4 lata), komendant Przemysław Pankowski (7 lat w Straży Miejskiej) i z chusteczką starszy inspektor Włodzimierz Dolaciński. Na zdjęciu brakuje inspektora Damiana Mytycha (24 lata w Straży Miejskiej), bo już poszedł na zaległy urlop. fot. Karol Gapiński
Żnin, straż miejska, parking
Włodzimierz Dolaciński może zostać detektywem
Wprawdzie Straż Miejska oficjalnie zakończy działalność w Żninie z końcem marca, ale jej obecni pracownicy mają do wykorzystania zaległe urlopy i faktycznie formacja ta zniknie z ulic miasta już w najbliższych dniach.
W grudniu na wniosek burmistrza Roberta Luchowskiego Rada Miejska w Żninie podjęła decyzję o likwidacji, po blisko ćwierćwieczu, Straży Miejskiej. Likwidacja ma potrwać do końca marca, ale faktycznie już teraz strażnicy miejscy znikną z ulic. Powód jest taki, że mają oni do wykorzystania zaległe urlopy. W tym tygodniu na takowy już udał się inspektor Damian Mytych, pracownik Straży Miejskiej z najdłuższym, obok inspektora Rafała Żoka, stażem w tej jednostce - 24 lata. Obok drugiego z wymienionych pozostali jeszcze w pracy komendant Przemysław Pankowski (7 lat w Straży Miejskiej), starszy inspektor Włodzimierz Dolaciński (10 lat pracy w Straży Miejskiej) oraz młodszy inspektor Sławomir Jankowski (4 lata pracy w Straży Miejskiej)
Jutro i w poniedziałek na zaległe urlopy idą dwaj kolejni strażnicy, a pod koniec lutego także Włodzimierz Dolaciński. Później na urlop idzie komendant, który jako jedyny wróci jeszcze do pracy, by zamknąć działalność Straży Miejskiej 31 marca. Do tego czasu patrole będą coraz rzadsze, a za kilka dni wcale ich już na ulicach nie będzie.
Wszyscy strażnicy zgodnie z zapowiedziami burmistrza otrzymali propozycje przejścia do pracy w spółce komunalnej PUK, gdzie będą mieli zajmować się obsługą stref płatnego parkowania. Wstępnie chęć skorzystania z propozycji wyraziło 3 strażników. Włodzimierz Dolaciński zamierza przejść na zasiłek przedemerytalny. Ma za sobą już 43-letni staż pracy. Ponieważ posiada stosowne uprawnienia, nie wyklucza, że założy własną działalność w branży detektywistyczno-ochroniarskiej, a być może już nie podejmie aktywności zawodowej, i poczeka na osiągnięcie uprawnień emerytalnych. Przemysław Pankowski jeszcze nie podjął decyzji, czy skorzysta z propozycji przejścia do pracy jako parkingowy. - Pan prezes PUK Dariusz Żurawicki poinformował, że decyzję mamy podjąć do końca lutego, zostało mi zatem jeszcze kilkanaście dni. Wciąż się zastanawiam - oznajmił komendant Straży Miejskiej w Żninie.
Karol Gapiński
Pałuki nr 1253 (7/2016)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze