Bardzo trudne warunki dyktowała aura na V Miodowym Festiwalu Biegowym w Barcinie. Na trudnej trasie, bo z podbiegami walczyło kilkuset nie tylko biegaczy, ale i zawodników nordic walking. Była to ostatnia z imprez tego sezonu o Grand Prix Pałuk. Świetna organizacja i znakomicie prowadzony doping zorganizowanych grupach kibicowskich napędzały zawodników do mety mimo ogromnego skwaru lejącego się z nieba, no i podbiegów na osiedlu bloków.
Bieg główny na 10 km oraz biegi na 5 km i marsz nordic walking też na 5 km odbyły się podczas V Miodowego Festiwalu Biegowego w Barcinie. Zawodnicy wyruszyli na trasę biegu w południe, natomiast marszu nordic walking kwadrans później.. Zawody zostały doskonale zorganizowane przez Barciński Ośrodek Sportu i Rekreacji, ale imprezą żyli także kibice na trasie, którzy żywiołowa, w zorganizowanych grupach dopingowali zawodników. Było głośno, barwnie i pomysłowo, bo np. przedszkolaki z przedszkola na Starym Mieście miały wiele rekwizytów oraz przebrania nawiązujące do tematu pszczół, miodu i pszczelarstwa.
Panował około 30 stopniowy upał, więc zawodnikom łatwo nie było. Na pomoc pospieszyli strażacy, którzy mniej więcej w połowie pętli biegu, przy ul. 4 stycznia stworzyli dodatkową kurtynę wodną. Piszemy dodatkową, gdyż pierwsza takowa była wystawiona na alejce w Parku Wolności, gdzie też przebiegała trasa. Zawodnicy chętnie korzystali z tej ochłody, podobnie, jak z wody serwowanej przez wolontariuszy na rynku starego miasta.

Część zawodników z Barcina fot. Karol Gapiński
Trasa w Barcinie nie należy do łatwych, bo są na niej dość długie podbiegi. Część osiedla bloków bowiem, przez którą też wiodła trasa, leży na wzgórzu, natomiast stary Barcin położony jest w dolinie. Mimo to czołowi zawodnicy osiągnęli bardzo dobre rezultaty. Na mecie czekały na wszystkich pamiątkowe medale i pożywna grochówka, którą serwował Klub Honorowych Dawców Krwi im. dr Andrzeja Hoffmanna w Żninie.
Na najlepsze zawodniczki i zawodników czekał również ogrom statuetek i nagrody od sponsorów i organizatorów - nie tylko Miodowego Festiwalu Biegowego, ale cyklu o Grand Prix Pałuk. Impreza w Barcinie zamknęła bowiem ten cykl, na który składają się biegi we wszystkich gminach powiatu żnińskiego w okresie wiosenno-letnim.

Część zawodników z Łabiszyna fot. Karol Gapiński
Wyniki open biegu na 5 km: 1. Kuba Górecki, Dąbrowa; 2. Błażej Gregor, Piechcin; 3. Marek Szostek, Barcin; 4. Dariusz Jankowiak, Strzelno; 5. Łukasz Dolata, Mogilno. Czternasta była Agnieszka Szmyt z Barcina, najlepsza wśród pań. Druga wśród kobiet była Katarzyna Piotrowska z Bydgoszczy, a trzecia Magdalena Gawrońska z Barcina.
Wyniki open biegu na 10 km: 1. Maciej Tomaszewski, Toruń; 2. Zbigniew Kledzik, Kierzkowo; 3. Miłosz Tomaszewski, Toruń. W pierwszej dziesiątce, konkretnie na dziewiątym miejscu przybiegł Sławomir Staniszewski ze Żnina. Na miejscu 18 był Sławomir Utecht z Janowca Wlkp.; 19. Damian Abramowski ze Żnina; 20. Michał Senger z Gąsawy. Najlepsza z pań była Natalia Klaybor z Żagania, druga Sylwia Rok-Szpala z Lubicza Górnego, a trzecia Małgorzata Kwiecień z Grębocina.
W rywalizacji nordic walking na 5 km w kategorii open nie było niespodzianki, zwyciężyła Agnieszka Mielecka z Gąsawy. 2. Mikołaj Gwizdała, Bydgoszcz; 3. Magdalena Gabryszak, Rogowo; 6. Grzegorz Nowak, Piechcin; 7. Monika Domagała, Żnin; 10. Anna Felcyn, Gorzyce; 11. Jerzy Buczkowski, Żnin; 12. Czesław Krysztofiak, Gąsawa; 13. Karol Stawniak, Żnin; 14. Anna Kryszak, Orchowo; 16. Monika Rochowiak; 17. Lucyna Taraska; 18. Krystian Zasada; 19. Joanna Hemmerling; 20 Ewa Wolska; 21. Marta Rucińska - wszyscy z Barcina; 21. Grażyna Palicka, Żnin.
Karol Gapiński
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze